 Ryszard Cebula  Pracę w mediach rozpoczął tuż po studiach w 1990 roku w Radiu RMF FM. Do TVN trafił w 2002 roku, gdzie przez 8 lat prowadził program UWAGA przygotowując jednocześnie reportaże interwencyjne. Obecnie prowadzi i przygotowuje magazyn "Prosto z Polski".
Redakcja informuje, że nie odsyła materiałów nadesłanych przez widzów Telewidzowie mogą się skontaktować z redakcją:   | | "Zawisza" wciąż w porciePoniedziałek, 4 sierpnia
„Zawisza Czarny” miał wypłynąć w rejs po Bałtyku 1 sierpnia, z 32-osobową załogą składającą się z 16 osób niepełnosprawnych wzrokowo i 16 pełnosprawnych. Na pokładzie od soboty są wszyscy żeglarze, jednak w morze wypłynąć nie mogą, bo popsuł się jeden z agregatów. Kapitan obiecuje naprawę, armator nie może znaleźć firmy, która się tym zajmie, a niepełnosprawni kolejne dni spędzają w porcie. W piątek przyjechali do Gdyni z całej Polski, by w sobotę wyruszyć w nietypowy rejs po Bałtyku. „Zobaczyć Morze” to rejs pełnosprawnych i niepełnosprawnych wzrokowo. Mieli popłynąc szkoleniowym żaglowcem z wbudowanym "mówiącym" kompasem, dzięki czemu niepełnosprawni wzrokowo będą mogli stać się częścią załogi, pełniącą takie same obowiązki jak inni.
Usłyszeć morze
- Żyję na morzu dzięki jego dźwiękowi i to nie ma znaczenia, czy on jest dobry, czy zły, czy leje, czy świeci słońce… tam zawsze jest dźwięk - mówi Roman Roczeń, jeden z organizatorów rejsu.
Projekt jest jedynym w świecie takim przedsięwzięciem. Rejs umożliwia osobom niepełnosprawnym wzrokowo zmierzenie się z przygodą, która wydaje się zarezerwowana jedynie dla widzących.
Zobaczyć morze
Projekt „Zobaczyć Morze” łączy w sobie kilka cennych elementów: rehabilitację niewidomych poprzez konieczność zmagania się z dotąd niespotykanymi wyzwaniami, przybliżanie informacji o niewidomych społeczeństwu i prezentowanie ich prawdziwych możliwości, możliwość przeżycia wspólnej, pięknej przygody na morzu.
Pierwszy rejs tego typu odbył się w 2006 r. na trasie Gdynia - Oslo. Wzięło w nim udział 16 osób z wadami wzroku. Tegoroczny projekt „Zobaczyć Morze” przeprowadzany jest po raz trzeci. Rejs miał rozpocząć się 1 sierpnia. Z pokładu wszyscy mieli zejść 1 września. Podzielony jest na trzy etapy (każdy trwa po 10 dni), dzięki czemu weźmie w nim udział 48 osób z wadami wzroku. Skład każdej wachty będą stanowić po połowie osoby niepełnosprawne i pełnosprawne wzrokowo.
Czekają na wyjście z portu
Pierwszy etap podróży przewiduje dotarcie z Gdyni do Bergen. W tym czasie to norweskie miasto gościć będzie zlot żaglowców The Tall Ships' Races 2008. Potem jachty ruszą wspólnie do portu Den Helder w Holandii. Ostatnim etapem rejsu "Zawiszy Czarnego" będzie powrót do Gdyni przez Kilonię i Karlskronę.
Teraz uczestnicy w porcie czekają na to, aż statek będzie mógł wypłynąć w morze.
eko/el"Zawisza" wciąż w porciehttp://www.tvn24.pl/3417,1,prosto_z_polski.html Niedziela, 15 stycznia Przez dwa tygodnie szary hyundai stał na pasie awaryjnym trasy ekspresowej S8 biegnącej przez Warszawę. Był nieoznakowany i nieoświetlony ale ani według policji, ani straży miejskiej samochód nie stanowił zagrożenia dla ruchu. Niedawno auto zniknęło. Jednak jak dowiedział się reporter TVN24, to nie żadna z wymienionych służb go odholowała. Według operatora drogi auto nigdy nie powinno się tam znaleźć. czytaj dalej »Niedziela, 15 stycznia Kosztował prawie 200 tys. zł, ma napęd na cztery koła i bagażnik, który pomieści zaledwie dwa węże gaśnicze. To częściowy opis nowego "wozu strażackiego", a dokładniej "specjalnego pojazdu rozpoznawczego" zakupionego przez podoficerską szkołę Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy dla jej komendanta Marka Misia. Sam komendant nie widzi nic złego w zakupie pojazdu, bo - jak twierdzi - ma on służbowe przeznaczenie. czytaj dalej » Niedziela, 18 grudnia W marcu w Warszawie powstał pierwszy specjalny ośrodek terapeutyczny dla dzieci niepełnosprawnych. Dla wielu rodziców był on szansą na normalne życie, a dla ich pociech na dobry rozwój. Jednak po zaledwie 10 miesiącach władze placówkę likwidują. Dlaczego? - Bo zmieniła się ustawa - tłumaczą urzędnicy. A rodzice nie potrafią tego zrozumieć i są załamani. "Dali nam nadzieję, a teraz ją odbierają", "Czuję się jakby podcięli mi skrzydła" - żalą się. czytaj dalej » Niedziela, 18 grudnia Na warszawskiej Pradze doszło do serii niepokojących pożarów. Paliło się 20 kamienic i dziwnym trafem tylko tam, gdzie doszło do reprywatyzacji domów. Wygląda to tak jakby ktoś chciał się pozbyć lokatorów zajmujących prywatne - obecnie - kamienice. Hipotezy takiej nie wyklucza nawet policja. Nie zmienia to jednak w niczym faktu, że zima za pasem a wielu ludzi - ofiar pożarów - nie ma prądu, gazu ani centralnego ogrzewania. czytaj dalej »Piątek, 16 grudnia Awans jako forma kary dla niesfornego pracownika? Burmistrz Lęborka mianował komendantem straży miejskiej funkcjonariusza, za którym ciągnie się sprawa tajemniczej alkoholowej libacji. czytaj dalej » Piątek, 8 grudnia O tym, że choruje na ostrą białaczkę szpikową dowiedziała się 6 tygodni po urodzeniu drugiego synka. Najpiękniejszy czas w życiu kobiety, w jej przypadku stał się koszmarem. Radość z narodzin przesłoniła choroba nowotworowa. Chłopcy zostali pod opieką taty, pani Wiesława walczy o życie w Klinice Hematologii i Transplantologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest już po dwóch chemioterapiach i wciąż szuka dawcy szpiku kostnego. czytaj dalej » Piątek, 6 grudnia Miała być najnowocześniejsza na wschód od Wisły sortownia śmieci, a jest śmietnisko i zakopywanie odpadów w ziemi. W Studziankach na Podlasiu wciąż trwa budowa zakładu, choć udowodniono, że już złamano tam prawo. Śmieci - zamiast utylizować - wrzucano do dołów bez żadnych osłon chroniących przed skażeniem. A wszystko to w sąsiedztwie Puszczy Knyszyńskiej i obszarów chronionych programem Natura 2000. czytaj dalej » Piątek, 2 grudnia Syn burmistrza Zakopanego kupił na niezwykle atrakcyjnym terenie stary drewniany domek. W tajemniczych okolicznościach budynek spłonął, a właściciel postanowił odbudować go w "nieco" zmienionej formie. Betonowy kolos nie przypomina zakopiańskiej architektury, jest więc niezgodny z prawem. Ale rośnie w oczach, a nadzór budowlany rozkłada ręce. czytaj dalej » Piątek, 2 grudnia - Proszę wziąć numer konta i dać tytuł: "Zadośćuczynienie za świństwa wyrządzone Wyższej Szkole Menedżerskiej w Legnicy, która jest sprawiedliwą uczelnią (...) I wpłacam niniejszym 600 tys. złotych - uniżony sługa (…) Maciej Wowk" - usłyszał od prorektora uczelni pan Maciej, który wraz z innymi studentami nie może doprosić się o swój dyplom licencjacki. Podejrzewają oni, że uczelnia blokuje ich wydanie, ponieważ kontynuują studia w innej szkole. Władze Szkoły odpierają zarzuty i twierdzą, że winni są sami studenci, którzy nie spełnili "podstawowych obowiązków". Jakich? Nie chcą ujawnić. czytaj dalej » | |  (2)  (6)  (10)  (36)  (3)  (2)  (2)  (1) |