Opcje drukowania: Tylko tekst  |  Pełna wersja
17.11.2009
TAKIE TAM HISTORIE
Maciej Mazur
Noblista w Chinach
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla z oficjalną wizytą w Chinach. Nagroda zobowiązuje, więc już na dwa tygodnie przed wyjazdem odwołał spotkanie z Dalajlamą. Odwołał, chociaż wcale nie chodziło o prowokacyjne spotkanie na pokładzie Air Force One w drodze do Pekinu. Spotkać miał się w Waszyngtonie i w dodatku prywatnie. Ale lepiej nie. W końcu przecież za coś tego Nobla się ma, prawda?
Dalsze sukcesy Noblista odniósł na miejscu. Po spotkaniu z przywódcą Chin zgodził się na odwołanie sesji pytań na konferencji prasowej – wszak mogłoby paść jakieś niepolityczne. Odwagę wykazał za to na spotkaniu ze studentami. Ostro wypowiedział się przeciwko cenzurze Internetu. Wysłuchało go trzystu wybranych studentów.

Czy Barack Obama jest bezsilnym przywódcą pogrążonego w sporach małego państewka, czy głową jedynego światowego supermocarstwa, od którego bezpośrednio zależy także potęga gospodarcza Chin? Przy ograniczeniu eksportu do USA chiński smok stałby się przyczajonym tygryskiem. I nie trzeba do tego gigantycznej armii ani bomb atomowych. Wystarczy mieć odrobinę… jak to mówią Meksykanie? Cojones?

No ale przecież Pokojowy Nobel zobowiązuje. Do siedzenia cicho.
Redakcja TVN 24.pl informuje, że wypowiedzi dziennikarzy zamieszczone w blogu portalu TVN24.pl są wyrazem ich osobistych poglądów i nie należy ich identyfikować z linią programową redakcji.
Publikacja: 09:52 17.11.2009
© TVN24
« powrót