10:40, 02.09.2010 /PAP, Reuters, Huffington Post, tvn24.pl
JESSICA ALBA I NATALIE PORTMAN NA CZERWONYM DYWANIE
"Amore cinema". Festiwal w Wenecji rozpoczęty
Wielkie nazwiska, mroczne thrillery, polityczna afera i polski akcent w tle. Wczoraj rozpoczął się 67. festiwal filmowy w Wenecji. Na środowej gali pojawili się m.in. przewodniczący jury Quentin Tarantino oraz gwiazdy otwierających festiwal filmów: Natalie Portman, Jessica Alba i Vincent Cassel.
- Amore cinema - powiedział na otwarcie festiwalu Quentin Tarantino i oficjalnie rozpoczął filmowy przegląd. Jako pierwszy pokazano film "Czarny Łabędź" - thriller psychologiczny w reżyserii Darrena Aronofsky'ego z Natalie Portman w roli baleriny. Tancerka ma być gwiazdą nowego baletu, ale im bliżej premiery, tym bardziej traci kontrolę nad sobą i swoim umysłem, zjadana przez zazdrość o swoją rywalkę (Mila Kunis), z którą łączy ją erotyczny związek. Aktorki zdecydowały się zagrać dość odważne sceny, za co już zbierają pochwały od krytyków.
Portman powitały w Wenecji setki rozkrzyczanych fanów. Aktorka nie mogła opędzić się od wyciągniętych po autografy rąk. Podobnie zresztą jak partnerujący jej w filmie aktor Vincent Cassel (prywatnie - mąż Moniki Belucci).
Wśród innych filmów biorących udział w konkursie jest też polski film "Essential Killing" Jerzego Skolimowskiego, przejmująca i mroczna opowieść o wojnie w Afganistanie.
Film, koprodukcja polsko-norwesko-węgiersko-irlandzka, trafił do konkursu o nagrodę Złotego Lwa dosłownie prosto ze stołu montażowego. Członkowie komisji selekcyjnej czekali na dzieło Skolimowskiego do ostatniej chwili, a kiedy minął termin zgłoszenia kandydatur, reżyser jeszcze nad nim pracował. Dlatego, co w historii weneckiego festiwalu jest wydarzeniem niezwykłym, obejrzano go z opóźnieniem i dopisano do już ogłoszonej listy wybranych do konkursu filmów.
Projekcja "Essential Killing" z Emmanuelle Seigner i Vincentem Gallo odbędzie się na festiwalu 6 września.
Powalczą o Złotego Lwa
O nagrodę Złotego Lwa ubiegać się będą jeszcze 23 filmy.
Szczególnie oczekiwane są: nowy film Sofii Coppoli "Somewhere" i "Promises Written i Water" Vincenta Gallo. Poza konkursem zostanie pokazany "Machete" Roberta Rodrigueza z Jessiką Albą oraz "The Town" Bena Afflecka.
W ceremonii otwarcia wziął udział także prezydent Włoch Giorgio Napolitano.
W tym roku na festiwalu nie zabrakło politycznego akcentu. Irański reżyser Dżafar Panahi, którego film pokazano wczoraj, nie mógł przyjechać do Włoch, bo zabroniły mu tego władze. Oficjalnie zabroniono mu też kręcić filmy. - Życie w Iranie jest jak więzienie - napisał w liście, który przed pokazem filmu "The Accordion" odczytał jego przyjaciel.
Organizatorzy przeglądu Dni Autorów, w ramach którego pokazano film irańskiego twórcy, wystosowali w środę petycję na znak poparcia dla niego apelując do wszystkich, by ją podpisali.
Panahi to laureat nagrody Złotego Lwa sprzed 10 lat za film "Krąg". Jest największym nieobecnym tegorocznego festiwalu w Wenecji.
Główną nagrodę festiwalu, która potrwa do 11 września, przyzna jury pod przewodnictwem Quentina Tarantino. Podczas festiwalu zostanie pokazanych 79 pełnometrażowych filmów z 34 krajów. Złotego Lwa za całokształt twórczości otrzyma w Wenecji John Woo, jeden z najbardziej cenionych twórców kina akcji.