| | 01.02.2011 LIGA NARODÓW Jacek Stawiski Wnioski z rewolucji Dwa wnioski nasuwają mi się obserwując poruszenie w krajach Maghrebu i Bliskiego Wschodu. Po pierwsze, kruszą się fundamenty, na których oparta była stabilizacja Bliskiego Wschodu. Jest bardzo dużo niewiadomych w obecnej sytuacji. Najwięcej obaw związanych jest z przyszłością Egiptu. Możliwe, że w Kairze obejmą rządy, z mandatu demokratycznego, islamiści, którzy zupełnie inaczej wyobrażają sobie rolę ich kraju na regionalnej szachownicy. W pamięci powraca przełomowy rok 1979 r. Wtedy właśnie w Iranie na fali rewolucyjnego zrywu przeciwko pro-amerykańskiemu autokracie do władzy doszła irańska teokracja. Teheran od ponad 30 lat zainteresowany jest eksportem islamskiego radykalizmu do państw sąsiednich, wyparciem wpływów zachodnich z Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu oraz zniszczeniem państwa żydowskiego. Jednocześnie właśnie w 1979 r. Izrael i Egipt podpisały porozumienie pokojowe, które nadal stanowi filar pokoju na Bliskim Wschodzie. Żadna koalicja antyizraelska ze strony sąsiadów arabskich nie ma szans na powodzenie, jeśli neutralność zachowuje najpotężniejszy państwo regionu – Egipt. Rząd Mubaraka stanowił także silną zaporę przed wpływami irańskimi na Bliskim Wschodzie, dlatego właśnie i Waszyngton, i Izrael, i Europa, wspierała Mubaraka a dzisiaj ani nie chcą przyspieszać jego obalenia w poczuciu pewnej solidarności z sojusznikiem, ani nie chcą też bronić jego autokratycznego reżimu. Dojście do władzy islamistów w Egipcie oznacza ponowienie zagrożenia z 1979 r. Radykalne rządy w Kairze to potężne niebezpieczeństwo dla pokoju. Premier Netanjahu widzi to zagrożenie i poufnym wystąpieniu dla zagranicznych dziennikarzy rysuje tak obecny kryzys: w 1978 r. mieliśmy sojusznika muzułmańskiego w Zatoce Perskiej, mieliśmy doskonałe stosunki, wymianę handlową, wojskową. W 1979 r. ten kraj zapowiedział, że będzie dążył do zniszczenia nas – ten kraj to Persja-Iran. W 2009 r. mieliśmy dużego sojusznika muzułmańskiego, wymianę wojskową, kilkaset tysięcy turystów izraelskich wyjeżdżało tam na wakacje. W 2010 r. ten kraj nazwał Izrael państwem terrorystycznym i zbliżył się do Iranu i Syrii. Tym państwem jest Turcja. W 2010 r. mieliśmy sojusznika i pokój z dużym państwem muzułmańskim. Trzydzieści lat stabilności i pokoju na południowej granicy. W 2011 r. w tym kraju wybuchła rewolucja, tym państwem jest Egipt. Kto będzie rządził tym krajem ?
Drugim wniosek z rewolucji egipskiej to dalszy uwiąd znaczenia Unii Europejskiej. Mimo zaklinania, że Traktat Lizboński podniesie rolę Unii w świecie, stało się dokładnie odwrotnie. Kto przy zdrowych zmysłach w Egipcie i regionie bliskowschodnim wsłuchuje się w apele o pokojowe rozwiązanie kryzysu, jakie wydają pani Ashton czy pan Rompuy ? Kto w ogóle ich zna poza Brukselą ? W świecie arabskim jedyne oświadczenie, jakie płynęło z Europy i zostało odebrane z zainteresowaniem, to deklaracja Londynu, Berlina i Paryża w sprawie przyszłości Egiptu. Podobnie symboliczne znaczenie ma wsparcie Merkel dla Izraela, ponieważ w ostatnim dniu stycznia w apogeum rewolucji egipskiej pani kanclerz odwiedziła Jerozolimę. Unia nie miała, nie ma i nie będzie mieć przez całe lata kolejne wspólnej polityki zagranicznej. Lizbona przeniosła punkt ciężkości Unii do jej najsilniejszych państw członkowskich. Egipski kryzys właśnie to ponownie udowodnił. Redakcja TVN 24.pl informuje, że wypowiedzi dziennikarzy zamieszczone w blogu portalu TVN24.pl są wyrazem ich osobistych poglądów i nie należy ich identyfikować z linią programową redakcji. POZOSTAŁE WPISY 30.12.2010 | „Złote żniwa”, tytuł nowej książki Jana T. Grossa jest trudny do przyjęcia dla wielu Polaków. Tytuł sugeruje, że w czasach Holocaustu, na ziemiach polskich, Polacy kosztem Żydów, wzbogacali się na majątku żydowskim. Mam niepokojące skojarzenia słowa „żniwa” ze złowrogim w kontekście Zagłady słowem „dożynki” – w listopadzie 1943 r. niemieckie SS rozstrzelało ponad 40 tys. Żydów w regionie lubelskim. Z kolei podtytuł książki Grossa „Na obrzeżach Zagłady” wskazuje, że ujawnienie haniebnych, często nieprzyzwoitych postaw Polaków wobec żydowskich współobywateli nie zamazuje centralnej prawdy historycznej – to państwo niemieckie, Trzecia Rzesza, to Niemcy, jeden z najbardziej cywilizowanych narodów świata, zorganizowały i przeprowadziły monstrualną zbrodnię Zagłady Żydów. » |
06.04.2010 | Wyjaśnienie przez Rosję jak największej ilości tajemnic dotyczących mordu na polskich jeńcach w 1940 r. jest oczywiście dla nas dzisiaj sprawą najważniejszą. Może właśnie nadchodzi taki moment, w którym współczesne państwo rosyjskie odważy się na powiedzenie sporej ilości prawdy o zbrodni katyńskiej i innych zbrodniach Związku Sowieckiego na obywatelach polskich po roku 1939. Jeśli chociaż część naszych, polskich oczekiwań, zostanie spełniona, jeśli wokół Katynia ustaną oficjalne manipulacje, jeśli oficjalna Rosja pochyli się nad grobami ofiar, to będzie to wielki krok naprzód. To nie usunie sprzeczności – często fundamentalnych - między Polską i Rosją. Nadal będziemy rywalami w Europie Wschodniej, nadal będziemy mieć skrajne odmienne punkty widzenia na kwestie energetyczne, strategiczne, wojskowe, ale nie będzie już wrogości. W stosunkach Warszawy i Moskwy to bardzo dużo. » |
25.08.2009 | Żarty się skończyły. Od kilkunastu dni w rosyjskich mediach, w przeważającej części poddanych kontroli Kremla, trwa festiwal obrażania Polski i Polaków. Na dodatek rosyjskie spec-służby, spadkobiercy NKWD i KGB, zapowiadają, że pokażą światu dokumenty z lat 30-tych i 40-tych, pokazujące według Rosjan czarno na białym, że to Polska, paktując i spiskując przeciwko Związkowi Sowieckiemu i pokojowi w Europie, ponosi odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej. Jeśli przyjąć to rozumowanie, to Polska ponosi odpowiedzialność za zachowanie Stalina, który w obawie przed – jak rozumiem – atakiem z Polski i Niemiec – najechał Europę Środkową i Wschodnią. » |
11.03.2009 | Napisano, powiedziano, przemilczano, wykrzyczano, skomentowano już w zasadzie wszystko w niemiecko-polskim sporze o Erikę Steinbach czy Widoczny Znak. Relacje polsko-niemieckie, niedobre od kilku lat, są w stanie kryzysowym. Wyjście z klinczu będzie skomplikowane, wszak w RFN Polakom, nawet takim, którzy połowę życia poświęcili odbudowie polsko-niemieckiego sąsiedztwa, przypisano bardzo nieczyste intencje. W Polsce, ośmielam się wspomnieć o tym otwarcie, także spotykam jakąś dziwną antyniemiecką infekcję. Na szczęście to infekcja łagodna, można ją leczyć domowymi sposobami. » |
ARCHIWUM BLOGA | STYCZEŃ | KWIECIEŃ | LIPIEC | PAŹDZIERNIK | 2012 | | LUTY | MAJ | SIERPIEŃ | LISTOPAD | | MARZEC | CZERWIEC | WRZESIEŃ | GRUDZIEŃ |
| | Najważniejsze tc0_tabbar_01 Najpopularniejsze tc2_tabbar_01 „Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka... czytaj dalej » Polska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze... czytaj dalej » Program, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda. czytaj dalej » Program poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy... czytaj dalej » "Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.
Dziennikarz... czytaj dalej » Program o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na... czytaj dalej » Program Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki... czytaj dalej » Program, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia. czytaj dalej » |