Szkło kontaktowe
Zimny stadion
13.02| Nie tylko Stadion Narodowy przeżywa ciężkie... 

Podbój
13.02| Polski satelita stworzony przez młodych... 

Prztyczek
13.02| Przypadek posła Adama Hofmana potwierdza, że po... 

Pod linijkę
13.02| Internauci rozgryźli tajemnicę fryzury... 

Niespodzianka
13.02| Zaskoczeniem ostatnich dni oprócz wejścia... 

Pobudka
13.02| Adam Hofman miał chwile triumfu.... 

Fakty
Na aucie
13.02 | Szef Narodowego Centrum Sportu składa... 

Dzień kobiet
13.02 | Wolę słuchać kobiet z różnych środowisk niż... 

Studniówka
13.02 | Sto dni rządu mija w tym tygodniu. Politycznie... 

Wniosek o przepustkę
13.02 | Obrońca Katarzyny W. złożył wniosek o... 

Greckie porządki
13.02 | Grecja we łzach - od dymu i gazu. Bruksela żąda... 

GRAMMY dalej
13.02 | Wraca po operacji strun głosowych i zgarnia... 

 
12.04.2007
Maciej Wierzyński
Jeszcze jeden lament
My  Polacy, zawsze znajdziemy powód żeby się nad sobą rozczulić. Tym razem z okazji świątecznych odwiedzin rodaków pracujących za granicą. W „Dzienniku“ z Wielkiego Piątku na czołówce przeczytałem artykuł o tym, że po raz pierwszy historii w samolotach z Wielkiej Brytanii nie było wolnych miejsc, bo „wielka emigracja“ wraca na święta. „ Tysiące ekonomicznych wygnańców  na kilka dni wraca do kraju. Spędzą tu święta i  znów rozjadą się po świecie.“ Państwo słyszą ten szloch.
Dalej tez autorowi głos łamie się ze wzruszenia:  „Młodzi dobrze wykształceni, którzy w kraju nie widzieli dla siebie perspektyw“ – jednym słowem jeszcze jedno stracone pokolenie. Tyle, że nie wywożone na Sybir lecz skazane na zsyłkę w Londynie, Paryżu, Brukseli…
Na temat „wielkiej emigracji“  mam pogląd dokładnie odwrotny niż autor „Dziennika . Uważam, ją za szczęśliwe zrządzenie historii, zarówno dla „wygnańców“ jak i dla kraju. A piszę to opierając się na własnym doświadczeniu.  Bo sam przeżyłem 21 lat  poza Polską. Imałem się rożnych robót, fizycznych również i był to dla mnie uniwersytet życia.  I wdzięczny jestem generałowi  Jaruzelskiemu za to, że wprowadzając stan wojenny decyzje wyjazdu mi ułatwił, a potem z Polski wypuścił . A jeszcze bardziej tym,  którzy sprawili, że Polska się zmieniła i  można było i warto było do niej wrócić. A  mówiąc serio. Wydaje mi się, że  szkoda lamentować nad losem owych „ nie widzących w kraju dla siebie perspektyw“ z kilku powodów.
Po pierwsze dlatego, że w ogóle dobrze jest kiedy ludzie mogą wyjechać. Możliwość wyjazdu z Polski  w każdej chwili, to jedna z najważniejszych różnic dzielących nas od epoki realnego socjalizmu. Socjalizm trzymał ludzi pod kluczem a paszport był przywilejem, trudniej dostępnym niż talon na samochód. Za paszport, jak dowodzi przykład arcybiskupa  Wielgusa ludzie gotowi byli płacić  wygórowana w ceną, łącznie z ceną własnej godności. Do dziś są na świecie kraje, z których wyjechać można tylko z narażeniem życia. Tak było niedawno również w naszej części świata, gdzie na granicach do ludzi strzelano.
Po drugie trzeba się cieszyć, że jest dokąd wyjechać. Bo paszport to jedno a wiza i  możliwość pracy,  to drugie. Meksykanie, żeby dostać się do Ameryki kopia tunele, umierają z pragnienia na pustyni, albo dusza się w kontenerach.  A potem latami ścigają  ich służby imigracyjne. Polak tymczasem  jedzie do Dublina czy Manchesteru,  pracuje legalnie,  a w piątek może wsiąść w samolot  albo autokar i  przyjechać do kraju żeby zobaczyć się z rodzina. Prawdziwy ból emigracji,  i  zarobkowej i politycznej polegał na jej nieodwracalności. Ci ludzie opuszczali kraj ze świadomością, że nigdy do niego nie wrócą. Tymczasem dziś wyjazd do pracy do Anglii, Irlandii czy Belgii jest mniej więcej tym samym co wyjazd chłopa z pod Suwałk  do pracy w fabryce, w wielkim mieście. Też się źle czuł w nowym otoczeniu.
Po trzecie trzeba się cieszyć, bo  praca za granica to wielka szansa, by się czegoś nauczyć. Nie tylko języka ale innych krajów, innych kultur. Nauczyć się świata. Nie bez przyczyny bogaci  ludzie przed laty wysyłali swoje dzieci w podróż po obcych krajach, aby rozjaśnić im w głowach. Na to pewnie usłyszę, ze myjąc garnki w Berlinie człowiek niczego się nie uczy. A ja uważam, że lepiej jednak myć garnki w Berlinie niż we Włodawie.
Mimo wszystko  wdzięczny jestem „Dziennikowi“,  za to że zauważył zjawisko masowych świątecznych odwiedzin. Ono właśnie pokazuje, że mamy do czynienia z czymś nowym,  co nie ma  odpowiednika w  polskiej historii.  Wyobraźmy sobie Mickiewicza odwiedzającego na weekend Nowogrodek, Chopina wpadającego do Żelazowej Woli,  a  Nowaka - Jeziorańskiego do Warszawy.  Może takie ćwiczenie wyobraźni pozwoli zrozumieć, że użalając się nad losem dzisiejszego straconego pokolenia warto, dla przywrócenia proporcji, zachować w pamięci doświadczenia  jego poprzedników.
Redakcja TVN 24.pl informuje, że wypowiedzi dziennikarzy zamieszczone w blogu portalu TVN24.pl są wyrazem ich osobistych poglądów i nie należy ich identyfikować z linią programową redakcji.
Powiadom znajomego
Średnia waga:
Podyskutuj (30)
04.08.2007 | ~JAJeszcze Jeden Lament
Dziwi mnie Pańśkie stanowisko w tej sprawie Panie ...
POZOSTAŁE WPISY
05.11.2009
14.08.2007
25.07.2007
21.06.2007
22.03.2007
19.03.2007
ARCHIWUM BLOGA
STYCZEŃKWIECIEŃLIPIECPAŹDZIERNIK2012
LUTYMAJSIERPIEŃLISTOPAD
MARZECCZERWIECWRZESIEŃGRUDZIEŃ


 
Piszemy blogi
Informacje dnia
Fotogalerie
 
Magazyny

KROPKA NAD I

„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...
czytaj dalej »

POLSKA I ŚWIAT

Polska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...
czytaj dalej »

FAKTY LUDZIE PIENIĄDZE

Program, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.
czytaj dalej »

PROSTO Z POLSKI

Program poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...
czytaj dalej »

JEDEN NA JEDEN

"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.

Dziennikarz...
czytaj dalej »

SUKCES PISANY SZMINKĄ

Program o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...
czytaj dalej »

INNY PUNKT WIDZENIA

Program Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...
czytaj dalej »

SZKŁO KONTAKTOWE

Program, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.
czytaj dalej »