MOSKWA NIE WYBIERA SIĘ NA KONFERENCJĘ "PRZYJACIÓŁ SYRII"
Bombardują Hims, strzelają w stolicy. Rosja odmawia rozmów
Strzały do demonstrantów w Damaszku i artyleryjskie bombardowanie niepokornego Himsu - w Syrii nieprzerwanie trwa krwawa rozprawa z przeciwnikami reżimu prezydenta Baszara el-Asada. Tymczasem Rosja odmówiła udziału w konferencji grupy "Przyjaciół Syrii", która odbędzie się w piątek w Tunezji.
Rzecznik MSZ Aleksandr Łukaszewicz uważa, że Rosja nie została poinformowana o składzie delegacji, które będą uczestniczyć w spotkaniu, ani o planie konferencji. - Ale najważniejsze jest to, że prawdziwy cel tej inicjatywy jest niejasny. (...) Biorąc to pod uwagę, nie widzimy możliwości uczestniczenia w konferencji w Tunisie - oświadczył rzecznik.
- To jest Hims, Bab Amro. Widzimy kolejną rakietę spadającą na cywilne... czytaj więcej »
Jak podkreśliło MSZ, Rosja ma wrażenie, że chodzi o stworzenie międzynarodowej koalicji, mającej na celu wspieranie tylko jednej strony konfliktu wewnętrznego w Syrii. "Do Tunezji zaproszono oddzielne grupy opozycyjne, podczas gdy przedstawiciele rządu nie zostali zaproszeni", w związku z czym "interesy dużej części ludności Syrii, która popiera władze, nie będą reprezentowane" - napisali Rosjanie w oświadczeniu.
Strzały w Damaszku, bombardowanie Hims
Do "dużej części ludności Syrii, która popiera władze" z pewnością nie należeli demonstranci, których, jak twierdzi opozycja, siły bezpieczeństwa Asada powitały kulami na poniedziałkowej demonstracji w Damaszku. Według źródeł antyrządowych, w proteście w dzielnicy zamieszkanej głównie przez palestyńskich uchodźców z okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan, ranne zostały cztery osoby.
W bombardowaniu miasta Hims w centrum Syrii zginęło w ciągu ośmiu ostatnich... czytaj więcej »
Poparcia dla reżimu nie przejawiają też z pewnością mieszkańcy dzielnicy Bab Amro w mieście Hims. We wtorek, jak donoszą aktywiści opozycji, syryjska armia rozpoczęła bombardowanie dzielnicy ciężką artylerią. Przypadkowo kierowany ogień zabił, jak podaje opozycja, co najmniej 12 osób i ranił 100.
Spotkanie w Tunisie. Nie pomoże?
Nad sposobami powstrzymania masakry ma debatować właśnie w Tunisie grupa "Przyjaciół Syrii", która skupia przedstawicieli państw starających się odizolować reżim syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada. W konferencji uczestniczyć ma m.in. sekretarz stanu USA Hillary Clinton oraz ministrowie spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej i Ligi Arabskiej.
- To niewiarygodne. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyliśmy - relacjonował... czytaj więcej »
Rzecznik rosyjskiego MSZ ocenił jednak, że "jest mało prawdopodobne, by konferencja pomogła w rozpoczęciu dialogu międzynarodowego w celu znalezienie rozwiązania tego kryzysu wewnętrznego". Rosja wraz z Chinami wywołały w tym miesiącu irytację Zachodu i krajów arabskich, gdy 4 lutego zawetowały projekt rezolucji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Dokument wzywał prezydenta Asada do ustąpienia ze stanowiska i zakończenia brutalnych represji wobec opozycji.
bombardowanie Hims na amatorskim nagraniu
Rozpoczęte na fali arabskiej wiosny antyrządowe demonstracje w Syrii z czasem przerodziły się w opór zbrojny. Według obrońców praw człowieka konflikt pochłonął ok. 7 tys. ofiar. Styczniowy bilans ONZ mówił o 5,4 tys. zabitych. Od tego czasu ONZ nie aktualizuje liczby ofiar, ponieważ trudno jest zweryfikować nadchodzące informacje o zabitych.