Kierowcy w Arabii Saudyjskiej lubią jeździć szybko. Kraj ten przoduje w światowych statystykach ofiar wypadków drogowych. Starania władz, aby zmusić obywateli do zdjęcia nogi z gazu są traktowane z wrogością. Nowy powszechny system fotoradarów spotkał się z niespotykaną agresją. Kierowcy demolują sprzęt, a ostatnio posunęli się o krok dalej. Ostrzelano samochód z fotoradarem. Jego kierowca zginął.
Władze zainstalowały sieć fotoradarów o nazwie "Saher" na początku 2010 roku. Liczne stałe stanowiska wspomagane przez te montowane na samochodach miały zmusić kierowców, by zwolnili. Dla władz to istotny problem, ponieważ saudyjscy kierowcy są znani z swojej "ułańskiej" fantazji. (Kierować pojazdami w tym kraju ponadto mogą tylko mężczyźni.)
10 batów za złamanie zakazu prowadzenia samochodu przez kobiety - taki... czytaj więcej »
W królestwie rocznie ginie na drogach ponad sześć tysięcy ludzi. W kraju tym mieszka dziesięć milionów mniej ludzi niż w Polsce, co w porównaniu daje niemal dwukrotnie wyższy współczynnik śmierci w wypadku drogowym na tysiąc mieszkańców.
W internecie znajdują się liczne nagrania młodych Saudyjczyków, którzy popisują się wariackimi wyczynami na publicznych drogach.
Polacy to baranki
Krewcy Arabowie próbę ukrócenia ich szybkiej jazdy potraktowali z niezwykłą wrogością. Za nic nie chcą się stosować do ograniczenia prędkości do 80 km/h w terenie zabudowanym i 140 km/h na autostradach.
Uprzednio przepisy były notorycznie łamane bez konsekwencji. Jednak od wprowadzenia sieci fotoradarów, można łatwo dostać mandat, którego równowartość, to około 250 złotych. Jeśli nie zostanie on zapłacony, w kilka tygodni może potroić swoją wartość.
Atak na samochód z fotoradarem:
Kierowcy zaczęli więc demolować fotoradary przy drogach. Atakowano też samochody z mobilnymi radarami, należące do prywatnej firmy zarządzającej systemem. Zdarzyły się przypadki pchnięcia nożem osób obsługujących fotoradary.
Walka przybrała dramatyczny charakter w ubiegłym tygodniu. W nocy przy jednej z autostrad ktoś ostrzelał z karabinu zaparkowany samochód z fotoradarem. Pojazd szybko stanął w płomieniach. W środku zginął pracownik firmy obsługującej system.