Szkło kontaktowe Nowe wideo Fakty | Tagi: media, polacy za granicą 12:52, 05.07.2010 /PAP EUROPEJSKIE MEDIA O WYBORACH W POLSCE"Kandydat marzeń UE zwycięża w polskich wyborach"Bronisław Komorowski "zapowiada nowy okres stabilizacji w polskiej polityce" - ocenił brukselski portal EUObserver, który specjalizuje się w tematyce unijnej. Francuskie "Le Figaro" oceniło, że wybierając kandydata PO, "Polacy opowiedzieli się za polityczną stabilnością". Natomiast dla niemieckiego "Sueddeutsche Zeitung", wyborcy wskazali na "bladego i drewnianego Komorowskiego dlatego, że za wszelką cenę chcieli zapobiec zwycięstwu Kaczyńskiego". Nikt tego nie potwierdzi, ale możemy być pewni, że zwycięstwo Bronisława Komorowskiego w polskich wyborach prezydenckich zostało przyjęte w europejskich kancelariach z głęboką ulgą Corriere della Sera Wynik wyborów jest zwycięstwem młodszego pokolenia Polaków z miast w północnej i zachodniej Polsce, którzy skorzystali na ostatnich 20 latach i którzy widzą przyszłość kraju w ramach integracji UE, gospodarki liberalnej oraz pojednania z Niemcami i Rosją EUObserver z tej żałoby, wywodzącej się z polskiego patriotyzmu, jeszcze nie przetrawionej, Jarosław Kaczyński zaczerpnął nową siłę polityczną, podnosząc się do rangi prawowitego kontynuatora dzieła brata, który stał się narodowym bohaterem Corriere della Sera Populistyczny kostium, który usiłował z różnym powodzeniem ukryć podczas kampanii jeszcze raz ujrzał światło dziennie Le Soir Aby uspokoić Polaków, Jarosław przywdział prezydencki garnitur Lecha, chcąc uchodzić za mistrza politycznej zgody i pojednania. Wyborcy nie dali się zwieść cudownej przemianie tego siewcy niezgody Le Figaro Wygrana Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich w Polsce oznacza, że "efekt anty-Kaczyńskiego" był silniejszy niż fala narodowego smutku i współczucia dla Jarosława Kaczyńskiego po śmierci jego brata Suedeutsche Zeitung "Kandydat marzeń UE zwycięża w polskich wyborach" – tytułuje swój artykuł EUobserver. Jak ocenił portal, "wynik wyborów jest zwycięstwem młodszego pokolenia Polaków z miast w północnej i zachodniej Polski, którzy skorzystali na ostatnich 20 latach i którzy widzą przyszłość kraju w ramach integracji UE, gospodarki liberalnej oraz pojednania z Niemcami i Rosją". Nowa stabilizacja EUobserver ocenia, że "po trzech latach ciągłych starć między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Lechem Kaczyńskim, włączając w to szczyty unijne, (Komorowski) zapowiada nowy okres stabilizacji w polskiej polityce". O Komorowskim pisze: "58-letni historyk, arystokrata i działacz antykomunistyczny". Portal podkreśla, że kandydat PO popiera rządowy plan redukcji deficytu poniżej unijnego limitu 3 proc. do 2012 roku, dalszą prywatyzację oraz wejście Polski do strefy euro, a także zapowiada kontynuację polityki zagranicznej Tuska, w tym wycofanie polskich żołnierzy z Afganistanu. Jak żółw z zającem "Le Figaro" o głosowaniu w naszym kraju pisze dość obrazowo. Gazeta zaznacza, że wybory "o mały włos nie zakończyły się tak, jak bajka, w której żółw wygrywa wyścig z zającem". To nawiązanie do zmniejszającej się różnicy między kandydatami w ostatnich sondażach wyborczych. Francuski dziennik przypomina o opozycyjnej karcie Komorowskiego w czasach PRL i jego karierze politycznej po 1989 roku, pisząc o "nieposzlakowanym CV". Gazeta pisze też o bliskich relacjach kandydata PO z premierem Donaldem Tuskiem. Zaznacza jednak, że są one dalekie od uległości wobec szefa rządu. "Komorowski dowiódł już swojej niezależności umysłu, i - jeśli wierzyć jego bliskim - potrafi narzucić swój autorytet. Tym bardziej, jeśli zakosztuje smaku władzy" - dodaje dziennik. Widowiskowy comeback W swoim komentarzu francuska gazeta pisze też o "widowiskowym powrocie" na polityczną scenę Jarosława Kaczyńskiego. Według "Le Figaro", duże poparcie dla niego wynika przede wszystkim z szoku polskiego społeczeństwa po katastrofie smoleńskiej, ale także ze zdolności politycznych szefa PiS. Gazeta wspomina o tym, że "oddał hołd <<patriotyzmowi>> Edwarda Gierka, byłego I sekretarza PZPR". I zaznacza, że "w starciu ze swoim rywalem (Komorowskim), bezbarwnym i mało wojowniczym, Kaczyńskiemu udało się bez trudu brylować na scenie". "Aby uspokoić Polaków, Jarosław przywdział prezydencki garnitur Lecha, chcąc uchodzić za mistrza politycznej zgody i pojednania. Wyborcy nie dali się zwieść cudownej przemianie tego siewcy niezgody" - pisze "Le Figaro". "Przeważyła niechęć do Kaczyńskiego" Niemiecki dziennik "Suedeutsche Zeitung" poświęca polskim wyborom artykuł zatytułowany "Koniec konfrontacji". "Wygrana Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich w Polsce oznacza, że "efekt anty-Kaczyńskiego" był silniejszy niż fala narodowego smutku i współczucia dla Jarosława Kaczyńskiego po śmierci jego brata" - pisze gazeta. Gazeta zauważa, że Komorowski od lat utrzymuje intensywne kontakty z Niemcami. "Może on być gwarantem tego, że różnice dotyczące powstania w Berlinie centrum dokumentacji na temat wypędzeń ostatecznie będą należeć do przeszłości" - ocenia "SZ". Niemiecki dziennik pisze, że większość wyborców nie zdecydowała się na "bladego i drewnianego Komorowskiego dlatego, że przekonał ich jako polityk, ale dlatego, że za wszelką cenę chcieli zapobiec zwycięstwu Kaczyńskiego". Jak pisze "Sueddeutsche Zeitung", "z jego nazwiskiem łączy się czas permanentnego politycznego konfliktu". Belgijska czołówka Polskie wybory znalazły się na pierwszej stronie belgijskiego „Le Soir”. „Jarosław Kaczyński nie zastąpi swojego brata na stanowisku prezydenta Polski” - taki komentarz znalazł się pod zdjęciem na czołówce. W artykule zamieszczonym na dalszych stronach relacjonuje przebieg wieczoru wyborczego. Populistyczny kostium gwiazdy rocka Dziennikarz belgijskiej gazety opisuje nastrój wyborczy, jaki panował w jednym i drugim sztabie. Zaznacza przy tym, że Jarosław Kaczyński wchodząc na scenę – mimo, że przegrany - wyglądał jak gwiazda rocka. Opisując niedzielne wystąpienie prezesa PiS, zwraca uwagę, że "kolejny raz odwołał się do katastrofy" w Smoleńsku i powiedział, że jego brat prezydent Lech Kaczyński umarł "jako męczennik". "Populistyczny kostium, który usiłował z różnym powodzeniem ukryć podczas kampanii, jeszcze raz ujrzał światło dziennie" - ocenia gazeta. Polski dowód Według belgijskiej gazety, o wyniku wyborów zadecydowało zachowanie elektoratu lewicowego. Dziennik zauważa, że wybór Polski to dowód, że społeczeństwo polskie wybrało współpracę między rządem a prezydentem, że wybrało spokojniejszą politykę skupioną na rozwoju gospodarczym i przygotowaniach do polskiej prezydencji, a nie na bardziej politycznych, nacjonalistycznych sporach. Włosi o Polsce Komentator "Corriere della Sera", największej włoskiej gazety, pisze z kolei: "Nikt tego nie potwierdzi, ale możemy być pewni, że zwycięstwo Bronisława Komorowskiego w polskich wyborach prezydenckich zostało przyjęte w europejskich kancelariach z głęboką ulgą". Dziennik zaznacza, że choć Komorowski i Jarosław Kaczyński wywodzą się z centroprawicy, to proponowali wyborcom "radykalnie różne programy". "Pierwszy to reformator gospodarki o proeuropejskich poglądach, drugi - konserwatywny nacjonalista i zadeklarowany przeciwnik UE" - ocenia włoska gazeta. I zaznacza: "To typowe dwie dusze postkomunistycznej Polski". Katastrofa smoleńska "Corriere della Sera" wspomina również o katastrofie smoleńskiej. Jak pisze gazeta, "z tej żałoby, wywodzącej się z polskiego patriotyzmu, jeszcze nie przetrawionej, Jarosław Kaczyński zaczerpnął nową siłę polityczną, podnosząc się do rangi prawowitego kontynuatora dzieła brata, który stał się narodowym bohaterem". Według "Corriere della Sera", zwycięstwo prezesa PiS oznaczałoby konieczność koabitacji z premierem Donaldem Tuskiem, "z prawdopodobnym rezultatem w postaci destabilizacji polskiej polityki", a "hipernacjonalizm (Kaczyńskiego) pogorszyłby stosunki z Berlinem i z Moskwą". "Kij w szprychy kół Europy" "Jego konserwatyzm zachęciłby najbardziej wsteczną część Kościoła katolickiego, wielkiego promotora - to nie przypadek - pochówku Lecha Kaczyńskiego pośród bohaterów narodowych na Wawelu" - zaznacza włoski dziennik. W opinii komentatora, wybór Jarosława Kaczyńskiego "nie tylko wsadziłby kij w szprychy kół Europy", ale także "przywróciłby wojnę polsko-polską, którą Komorowski chce przezwyciężyć pod znakiem reform i europeizmu". "Życzymy mu powodzenia. Nie zapominając jednak, że także Komorowski jest Polakiem. To znaczy, że groźba, której uniknięto, nie powinna nikogo skłonić do myślenia, że Warszawa stała się bardziej uległa albo z mniejszą dumą związana z pełną cierpień narodową tożsamością" - stwierdza "Corriere della Sera". kj/tr/iga Dodaj do: "Kandydat marzeń UE zwycięża w polskich wyborach"http://www.tvn24.pl/12691,1663623,0,1,kandydat-marzen-ue-zwycieza-w-polskich-wyborach,wiadomosc.htmlPodyskutuj (113) 05.07.2010 | ~OlaNo to szykujcie portwele na 7 zl za litr paliwa hahahha Komorowski nie umie sie nawet wypowiedzieć! - macie co ... Pozostałe informacje Amerykanie "nie wykluczają opcji militarnej" w Syrii18:48 GEN. DEMPSEY: DA SIĘ POWTÓRZYĆ CZĘŚĆ "SZABLONÓW" Z LIBII
Eskalacja brutalności ze strony reżimu prezydenta Baszara el-Asada w Syrii może doprowadzić do międzynarodowej interwencji...czytaj dalej » Atak na Blaira. "Ten człowiek | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |







![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 3.4624 | +0.0004% |
| EUR/PLN | 4.3396 | +0.0006% |
| CHF/PLN | 3.6110 | +0.0003% |
| EUR/USD | 1.2531 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2218.84 | -1.19% |
| WIG | 37178.2 | +0.86% |
| WIG20 | 2055.69 | +0.91% |









