Pogrom opozycji – nie inaczej można nazwać wydarzenia, które rozegrały się w wyborczy wieczór w Mińsku. Opozycjoniści, którzy wyszli na ulice by zamanifestować swój sprzeciw wobec oficjalnych wyników wyborów, zostali brutalnie potraktowani przez OMON. Zwycięzca niedzielnego głosowania Alaksandr Łukaszenka stanął po stronie milicji. Wynik wyborów na Białorusi nie był zaskoczeniem - wszyscy spodziewali się wygranej rządzącego od 16 lat Alaksandra Łukaszenki. Tak też się stało. „Ostatni dyktator Europy” zdobył w głosowaniu 19 grudnia blisko 80 proc. głosów. To dane oficjalne. Przeprowadzone nieco wcześniej niezależne badania nie były dla obecnego prezydenta aż tak optymistyczne. W dniach 12-14 grudnia niezależny ośrodek badań opinii publicznej na zlecenie telewizji Biełsat przeprowadził ankietę, według której Łukaszenka mógł liczyć na zaledwie 30,5 proc. głosów, a w drugiej turze zostałby pokonany przez swojego rywala. Opozycja: sfałszowane wybory Opozycja od początku twierdziła, że wybory nie zostaną przeprowadzone w sposób uczciwy i demokratyczny. Mocnym gestem sprzeciwu wobec fałszowania wyników miał być wiec zorganizowany w wieczór wyborczy na Placu Październikowym w Mińsku. Konkurenci Łukaszenki w wyborach prezydenckich, w tym Andrej Sannikau oraz lider kampanii "Mów prawdę!" Uładzimir Niaklajeu, nawoływali wszystkich, którym nie w smak rządy Łukaszenki, by pojawili się w centrum białoruskiej stolicy. Sam Łukaszenka zdawał się bagatelizować te zapowiedzi i jeszcze w niedzielę z pewnością siebie podkreślał, że na wiecu „nikt się nie pojawi”. Pobity opozycjonista Nie wszystko przebiegło jednak zgodnie z pierwotnym planem opozycji. Jeden z głównych bohaterów demonstracji, Uładzimir Niaklajau, na wiec nigdy nie dotarł. W drodze na Plac Październikowy został brutalnie pobity i na chwilę stracił przytomność. Świadkowie twierdzą, że napastnikami byli funkcjonariusze milicji. - Napadli na nas ze wszystkich stron przebrani ludzie, OMON-owcy, bili kobiety. Wielu jest pobitych, ludzie mają połamane ręce – relacjonował napad na opozycjonistów Wiktar Harbaczou, mąż zaufania Niaklajeua. Przeciwnik Łukaszenki trafił do szpitala, skąd w nocy został wywieziony przez nieznane osoby. Odnalazł się następnego dnia w areszcie śledczym. Prowokacja? Równie twarda władza rozprawiła się z tymi, którzy dotarli na Plac Październikowy, gdzie zgodnie z planem w niedzielę wieczorem rozpoczęła się demonstracja przeciwników białoruskiego reżimu. Stamtąd tysiące ludzi przemaszerowało na Plac Niepodległości, gdzie znajduje się siedziba Centralnej Komisji Wyborczej i rządu. Dwaj opozycyjni kandydaci na prezydenta w wyborach na Białorusi: Andrej Sannikau i Mikoła Statkiewicz wraz z grupą osób próbowali wejść do gmachu rządu. Opozycjonistom udało się jedynie wybić szyby w drzwiach, manifestanci nie sforsowali wejścia do budynku. Za nimi stała barykada z drewnianych stołów ustawiona przez OMON. Sporo świadków tych wydarzeń jest zdania, że szturm na budynek wyglądał jak prowokacja służb specjalnych, a najbardziej aktywni demonstranci mogli być prowokatorami KGB. Czy rzeczywiście tak było? Trudno ocenić, ale atak na budynek pozwolił OMON-owi na wkroczenie do akcji. Rozpędzona manifestacja Oddziały milicji z pałkami i tarczami błyskawicznie pojawiły się na placu i odgrodziły kordonem dojście do gmachu rządu. Niedługo później milicjanci ruszyli na ludzi. Według relacji świadków, manifestanci byli rozbijani na mniejsze grupy i w brutalny sposób wyłapywani i wsadzani do milicyjnych samochodów. Świadkowie twierdzą również, że pobity został kolejny kandydat w wyborach Wital Rymaszeuski. Podczas manifestacji zatrzymano ponad 600 osób. Według gazety "Biełorusskije Nowosti" większość z zatrzymanych była mocno poturbowana. Zatrzymania dotyczą również kandydatów do prezydenckiego fotela. Jak podały w poniedziałek media po manifestacji zatrzymano siedmiu opozycyjnych kandydatów: Uładzimira Niaklajeua, Mikołę Statkiewicza, Alesia Michalewicza, Ryhora Kastusiaua, Andreja Sannikaua, Wiktara Ciareszczankę i Witala Rymaszeuskiego. Zatrzymani zostali w błyskawicznych procesach skazani na kary kilku i kilkunastu dni więzienia. Milicja nie oszczędziła również reporterów. Zatrzymano między innymi dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białoruś Andrzej Poczobut oraz dwoje współpracowników TV Biełsat: Tacciana Bublikowa i Timafiej Kasperowicz. Ciężko pobity został korespondent portalu Wirtualna Polska, Aleh Barcewicz. Ciosów nie uniknęli również reporterzy ze Stanów Zjednoczonych i Rosji. Łukaszenka chwali Dopiero w poniedziałek po południu wydarzenia te skomentował Alaksandr Łukaszenka. Białoruski lider miał wiele ciepłych słów dla milicji, którą pochwalił za niedzielne działania. Zupełnie odmienną opinię miał na temat działań opozycji. - To, co usiłowano zrobić wczoraj w Mińsku, to nie demokracja, to bandytyzm. To są wandale spuszczeni z łańcucha - grzmiał Łukaszenka. Reakcje świata Niedzielne wydarzenia na Białorusi spotkały się z potępieniem wielu państwa i instytucji. Swoje zaniepokojenie sytuacją na Białorusi wyraziły m.in. Stany Zjednoczone, Litwa, Niemcy, Francja a także Polska. Zarówno przebieg wyborów jak i powyborcze potępili obserwatorzy OBWE. Do uwolnienia wszystkich zatrzymanych kandydatów wezwał przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Nie wszyscy uznali jednak, że na Białorusi coś jest nie tak. Z ogólnego, niemal jednogłośnego potępienia wydarzeń wyłamała się Rosja. Dmitrij Miedwiediew skomentował wydarzenia krótko. - To, co dzieje się na Białorusi to wewnętrzna sprawa tego niepodległego kraju – oświadczył. Za zgodne z prawem uznała wybory misja obserwatorów WNP (poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw). kj/mtom | Informacje dnia Sport Nastały ciemności. Kubot dokończy w poniedziałekDwóch wygranych gemów Łukaszowi Kubotowi zabrakło do przypieczętowania zwycięstwa w I rundzie Roland Garros. Przy... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: sport » Biznes ![]() Chcą pomóc rodzicom w powrocie do pracyMinisterstwo Pracy chce ułatwić młodym rodzicom powrót na rynek pracy. Dlatego planuje uruchomić program dopłat dla... czytaj dalej »
czytaj więcej z kategorii: biznes » Dane dostarcza www.xtb.pl Polska Kolejny odcinek A2 otwarty w obu kierunkachOtwarto kolejny odcinek autostrady A2. Po odcinku E przyszedł czas na odcinek D - jak dowiedziało się TVN24, trasa... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: polska » Meteo Rozrywka w TVN.pl Kultura Gutek: Wygrało uniwersalne, wielkie, pełne czułości kino- To optymalny werdykt – mówi portalowi tvn24.pl Roman Gutek o laureacie Złotej Palmy, filmie "Amour"... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: kultura » Michałki Polacy zaprojektowali podwodny hotel. Stanie w DubajuChoć Water Discus nie będzie pierwszym na świecie podwodnym hotelem, będzie pierwszym obiektem posiadającym cechy... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: michałki » Dyskusje na forum Tagi Magazyny ![]() FAKTY PO FAKTACH„Fakty po Faktach” to program publicystyczny autorstwa prowadzących główne...czytaj dalej » ![]() KROPKA NAD I„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...czytaj dalej » ![]() POLSKA I ŚWIATPolska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...czytaj dalej » ![]() FAKTY LUDZIE PIENIĄDZEProgram, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.czytaj dalej » ![]() PROSTO Z POLSKIProgram poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...czytaj dalej » ![]() JEDEN NA JEDEN"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.Dziennikarz... czytaj dalej » ![]() SUKCES PISANY SZMINKĄProgram o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...czytaj dalej » ![]() INNY PUNKT WIDZENIAProgram Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...czytaj dalej » ![]() SZKŁO KONTAKTOWEProgram, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.czytaj dalej » | |||||||||||||||||||||||||||||||||