- Jeśli będziemy nadal pracować w zgodzie i harmonii, przyszłość naszego kraju może być spełnieniem naszych odwiecznych marzeń - przekonuje premier Donald Tusk w najnowszym spocie wyborczym swojej partii. W jednym z kadrów pokazano wspólnie szefa rządu i prezydenta Bronisława Komorowskiego. - To jest nasza historia, będziemy zawsze o niej pamiętać - tłumaczyła Małgorzata Kidawa-Błońska odpierając zarzut, jakoby PO "wciągała" w ten sposób głowę państwa w kampanię wyborczą PO.
Najnowszy spot wyborczy PO ma od dziś być emitowany w telewizji i w internecie. W klipie premier Donald Tusk dziękuje Polakom za zaufanie. - Moim zadaniem jako premiera jest zapewnienie bezpieczeństwa i spokoju w każdym polskim domu - mówi. Szef rządu stwierdza też, że "cztery trudne lata to za mało, żeby zrealizować cały plan budowy silnej i bogatej Polski. Potrzeba jeszcze kilka lat spokoju - żeby Polsce wreszcie się udało".
Spot Platformy Obywatelskiej "Oni pójdą na wybory, a Ty?", nie ma straszyć,... czytaj więcej »
Tusk jest pokazywany w spocie podczas spotkań z Polakami oraz przywódcami europejskimi. Wymienione są też sukcesy Platformy, takie jak: 200 tys. nowych miejsc w przedszkolach, ustawa przeciw przemocy w rodzinie, zniesienie poboru do armii, orliki oraz spokój w polityce.
"Wciąganie" prezydenta
W jednym z kadrów pokazano wspólnie Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego.Małgorzata Kidawa-Błońskazapewniła, że nie jest to wciąganie prezydenta w kampanię wyborczą PO, bo jest to zdjęcie z momentu zwycięstwa Komorowskiego w wyborach prezydenckich. Minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka w późniejszej rozmowie z dziennikarzami dodatkowo wyjaśniała, że zdjęcie Komorowskiego jest sprzed jego zaprzysiężenia na prezydenta.
Ogromne bezrobocie wśród absolwentów i młodych ludzi, plany ograniczenia... czytaj więcej »
PiS wprowadza w błąd
Spot został zaprezentowany podczas konferencji prasowej Kudryckiej na temat praw studentów. PO zarzuca politykom PiS, że wprowadzają w błąd młodych ludzi mówiąc, że Platforma ogranicza szanse młodym ludziom na bezpłatne studiowanie. - W związku z tym, że panowie z PiS nie wiedzą, co weszło w życie od 1 października i nie znają ustawy (o szkolnictwie wyższym - red.), postanowiłam wysłać do prezesa Kaczyńskiego kartę praw studenta - dziesięć punktów, które wynikają z nowego prawa, aby wreszcie PiS zapoznał się z tymi zagadnieniami i nie wprowadzał w błąd studentów - poinformowała minister na środowej konferencji prasowej.
- Zgodnie z kartą praw studenta (...) nie ograniczamy szans na bezpłatne studiowanie, tylko rozszerzamy szanse studentom i maturzystom do studiów bezpłatnych - przekonywała Kurdycka. Jak dodała, rząd np. znacznie zwiększył zakres stypendiów socjalnych dla studentów, a w programie PO jest też zapis o stypendiach naukowych od pierwszego roku studiów.