Szkło kontaktowe Nowe wideo Fakty | Tagi: katastrofa 17:11, 22.04.2010 /TVN24, PAP KATASTROFA TU-154 W SMOLEŃSKUWstępne zapisy z czarnych skrzynek za dwa tygodnie?- Póki nie mamy wszystkich dowodów z Rosji, prokuratorzy nie ujawnią (całego-red.) zapisu czarnych skrzynek. Dopiero po ich analizie w Polsce, zostanie ewentualnie podjęta decyzja o ujawnieniu treści - oświadczył Prokurator Generalny Andrzej Seremet. Wcześniej jednak prokuratorzy chcą przedstawić wstępną analizę zapisu czarnych skrzynek, czyli stenogram. Według Seremeta może to się stać w ciągu dwóch tygodni. O stanie czarnych skrzynek prokurator Rzepa Prokurator Parulski o ładunkach wybuchowych na pokładzie Jak mówił Seremet, zarówno polscy jak i rosyjscy śledczy pracują w ramach prawa międzynarodowego, Konwencji ze Strasburga z 1959 roku. Zgodnie z tym zarówno strona polska jak i rosyjska prowadzi dwa odrębne śledztwa ws. katastrofy. - Prokuratura polska wykonuje swoje czynności zwracając się do Rosji o pomoc prawną - tłumaczył Seremet. Jak dodał, zgodnie z Art. 4 konwencji prokuratorzy rosyjscy dopuścili do badania przedstawicieli ze strony polskiej. Zaznaczył jednak, że dopiero po tym jak strona rosyjska wykona wniosek o pomoc prawną od strony polskiej, to zebrane dowody zostaną przejęte we władztwo polskiej prokuratury. Mamy prawo sądzić, na podstawie wykonania trzeciego wniosku o pomoc prawną, że udostępnienie wstępnej analizy rejestratorów lotu ma szansę na realizację w perspektywie dwóch tygodni Prokurator Generalny Andrzej Seremet Podkreślił też, że dopiero wówczas, gdy treści z rejestratorów zostaną przekazane we władanie prokuratury polskiej i przejdą odpowiednie analizy, część zapisu będzie mogła być ujawniona. - Mamy prawo sądzić, na podstawie wykonania trzeciego wniosku o pomoc prawną, że udostępnienie wstępnej analizy rejestratorów lotu ma szansę na realizację w perspektywie dwóch tygodni - dodał Seremet. Kilka dni wcześniej Prokurator Generalny w rozmowie z tvn24.pl zapewniał, że już w czwartek poznamy wstępne zapisy rozmów pilotów w kokpicie. - (...) Odczytamy i ujawnimy treści czarnych skrzynek. Nie będziemy utajniać niczego, co byłoby podstawą do jakichkolwiek podejrzeń - mówił wówczas prokurator Seremet. Dlaczego tak długo? Jak precyzował, Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski obecnie czarne skrzynki są przedmiotem badań Międzypaństwowej Komisji Lotniczej. Dopiero, gdy rejestratory zostaną zwrócone rosyjskim prokuratorom, strona Polska wystąpi z odpowiednim wnioskiem i wówczas urządzenia będą mogły zostać przekazane stronie polskiej. Podkreśla przy tym, że w pierwszej kolejności strona Polska otrzyma wstępne analizy zapisów rozmów (stenogramy), a następnie dane, które z rejestratorów zostały zgrane na nośnik. W Polsce zapis ten zostanie poddany badaniu fonoskopijnemu. Parulski przyznaje przy tym, że na razie wciąż trudno powiedzieć, kiedy otrzymają całość zapisu dźwiękowego. Polski pilot pomagał przy odczytach Zapisy dwóch czarnych skrzynek, które rejestrowały rozmowy pilotów z kontrolerami lotu i rozmowy wewnątrz kokpitu zostały przeanalizowane w Moskwie przez rosyjskich ekspertów i polskich prokuratorów wojskowych (przy udziale członków Komisji Wypadków Lotniczych - red.). Prokurator Zbigniew Rzepa, był jedną z dwóch osób, które ze strony polskiej wraz z ekspertami z Rosji był obecny przy odczycie zapisów z czarnych skrzynek w Moskwie. - Czarne skrzynki czyli zapisy parametrów lotu i dźwięku z kokpitu zostały znalezione na miejscu 10 kwietnia i od razu zostały zabezpieczone i oplombowane. Potem zgodnie z wolą strony rosyjskiej zostały przekazane do Moskwy - relacjonuje Rzepa. Jak podkreśla, urządzenia natychmiast zostały poddane oględzinom. - Były zabrudzone i zabłocone, jeden był lekko uszkodzony z zewnątrz. Taśmom wewnątrz nic się nie stało - dodał. Podkreślił, że po oględzinach przeniesiono taśmy na nośnik komputerowy i wówczas odbyło się spisywanie rozmów w kokpicie. Rejestrator dźwięku zapisał – ostatnie pół godziny lotu, a rejestrator parametrów - przebieg całego lotu. Rzepa podkreśla, że do Moskwy został sprowadzony też jeden z polskich pilotów, który pomagał w identyfikacji głosów. Przyznał przy tym, że teraz eksperci próbują zsynchronizować w czasie nagrane rozmowy z parametrami lotu. "Materiałów wybuchowych na pokładzie nie było" Podczas specjalnej konferencji przedstawiciele prokuratury poinformowali także, że bliscy ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu będą stroną postępowania i uzyskają prawo wglądu do jego akt. - Myślę, że jest to standardem - każda osoba, której dobro zostało naruszone, taki status ma, a kiedy taka osoba zmarła, to prawo uzyskują członkowie rodziny. To wynika wprost z Kodeksu postępowania karnego - powiedział naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski. Rejestrator dźwięku zapisał – ostatnie pół godziny lotu, a rejestrator parametrów - przebieg całego lotu. Do Moskwy został sprowadzony też jeden z polskich pilotów, który pomagał w identyfikacji głosów. Prokurator Zbigniew Rzepa Przedstawiciele prokuratury - pytani czy nie przyszedł moment, aby zacząć dementować najbardziej skrajne hipotezy, np. atak impulsem elektromagnetycznym, atak rakietowy, czy umieszczenie urządzenia blokującego stery, prokurator generalny Andrzej Seremet odparł, że "niektóre tezy mają w sobie taki stopień fantastyki, że rozsądni ludzie dementują je sami". - Ale gdyby dementować tezy nakładające się z hipotezami śledczymi, oznaczałoby to ujawnianie, jakim materiałem dysponują służby śledcze, a to jest niewskazane - zastrzegł zarazem. Płk Parulski ujawnił, że prokuratorzy rosyjscy badali, czy na pokładzie samolotu pozostały jakieś materiały wybuchowe. - Wstępnie wykluczono, by na pokładzie takich materiałów użyto - dodał. Po co AWB? Parulski podkreślił, że pierwsze działania prokuratura wojskowa podjęła już w 1,5 godz. po tragedii. Nasze działania były wielotorowe, nakierowane także na zabezpieczenie interesów kraju - dodał. Powtórzył, że ze strony rosyjskiej "jest pełna otwartość i wola dotarcia do prawdy". - Przyszło mi pracować w Smoleńsku z fantastycznymi ludźmi. Nasi prokuratorzy, żandarmi, oficerowie ABW i inni sprawdzili się - oświadczył. Odnosząc się do pogłosek o włamaniach do mieszkań ofiar katastrofy krótko po niej, Parulski powiedział, że "może być taka sytuacja, że ABW - chcąc szybko pozyskać materiał porównawczy DNA do badań w celu identyfikacji zwłok - wchodziła do mieszkań, które nie mogły być udostępniane". - Myślę, że ABW działała w granicach prawa - dodał szef NPW. eko//mat Dodaj do: Wstępne zapisy z czarnych skrzynek za dwa tygodnie?http://www.tvn24.pl/12690,1653206,0,1,wstepne-zapisy-z-czarnych-skrzynek-za-dwa-tygodnie,wiadomosc.htmlPodyskutuj (80) 07.05.2010 | ~człowieknikogo nie zainteresowało ? Dlaczego nikt nie spytał o autora filmu na you tubie ? Nie ... Pozostałe informacje Łatają głęboką wyrwę w jezdni. Towarowa sparaliżowana07:21 Kontakt 24 - JEZDNIA ZARWAŁA SIĘ TUŻ PRZY BUDOWIE METRA![]() Olbrzymie kłopoty kierowców w okolicy ronda Daszyńskiego. W niedzielę tuż przy budowie metra zapadła się jezdnia. Choć drogowcy w...czytaj dalej » 07:03 PRZETARGI NA MOP-Y TRWAJĄ![]() Na A2 na razie nie zatankujeszNa autostradzie A2 będzie można zatankować najwcześniej we wrześniu 2013 roku. W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad...czytaj dalej » Chcą sprzedać "drugi dom" | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 3.4539 | +0.0011% |
| EUR/PLN | 4.3485 | - |
| CHF/PLN | 3.6164 | - |
| EUR/USD | 1.2591 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2245.61 | -0.29% |
| WIG | 36860.7 | +0.02% |
| WIG20 | 2037.18 | +0.07% |








