06:44, 19.04.2010 /"Dziennik Gazeta Prawna", "Rzeczpospolita"
PIS I SLD SZUKAJĄ KANDYDATA. POŁĄCZY ICH PROF. KLEIBER?
W PO rozczarowani marszałkiem Komorowskim
PiS najprawdopodobniej nie wystawi Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Jego miejsce mógłby zająć profesor Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk - wynika z nieoficjalnych informacji "Dziennika Gazeta Prawnej". Zarówno "DGP", jak i "Rzeczpospolita" piszą też, że co prawda kandydatem PO jest Bronisław Komorowski, jednak duża część polityków jego ugrupowania jest rozczarowana działaniami marszałka po przejęciu uprawnień po zmarłym tragicznie Lechu Kaczyńskim.
Z nieoficjalnych informacji "Dziennika Gazety Prawnej" wynika, że największe szanse na poparcie PiS ma prof. Michał Kleiber - prezes Polskiej Akademii Nauk, a prywatnie wieloletni bliski przyjaciel Lecha Kaczyńskiego.
W przeszłości był ministrem nauki w lewicowych rządach i szefem Komitetu Badań Naukowych. Choć ta kandydatura nie wszystkim w PiS się podoba, jednak są tacy, którzy przypominają, że to właśnie prof. Michała Kleibera Jarosław Kaczyński wskazywał kiedyś jako ewentualnego premiera w ponadpartyjnym rządzie z udziałem PiS.
Na dodatek - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej" - takiej kandydatury jako ponadpartyjnej nie wyklucza lewica, która po tragicznej śmierci Jerzego Szmajdzińskiego zastanawia się co dalej.
W rozmowach z politykami lewicy, pojawiają się również nazwiska Ryszarda Kalisza i prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.
PO rozczarowana Komorowskim
Gazeta pisze również, że co prawda kandydatem PO w wyborach prezydenckich jest Bronisław Komorowski, jednak duża część polityków Platformy jest rozczarowana działaniami marszałka Sejmu po przejęciu uprawnień po Lechu Kaczyńskim.
Dziennik przypomina, że w ubiegły weekend Komorowski publicznie przemawiał dwukrotnie, jednak po jego wystąpieniach nikt nie bił braw. Oklaskiwany był za to premier Donald Tusk.
Działacze PO obawiali się, że wpłynie to na poparcie dla ich kandydata. – Zastanawialiśmy się poważnie, czy nie lepiej byłoby, gdyby to jednak premier wystartował – powiedział "Rzeczpospolitej" wysoki rangą polityk PO. – Te głosy dotarły też do premiera. Odpowiedział, że w trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się nasz kraj, on tym bardziej będzie dzierżył ster rządów - dodał polityk.
Tym samym Tusk uciął wszelkie spekulacje na temat kandydata partii w wyborach prezydenckich.