Szkło kontaktowe Nowe wideo Fakty | Tagi: kraków, pogrzeb 15:37, 18.04.2010 /TVN24, PAP Kraków: Parę prezydencką żegnało 150 tys. ludziUROCZYSTOŚCI POGRZEBOWE PREZYDENCKIEJ PARYTVN24 (fot. PAP) W uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie wzięło udział 150 tysięcy osób. 45 tysięcy ludzi zebrało się na Rynku i okolicznych ulicach, a ponad 100 tys. na Błoniach, przy Sanktuarium w Łagiewnikach i wzdłuż trasy przemarszu konduktu. Było spokojnie i cicho. - Panuje nastrój skupienia - informowała podczas trwania uroczystości policja. Policja nie odnotowała dotąd żadnych incydentów, nie było też utrudnień w ruchu ani korków przy drogach wjazdowych do stolicy Małopolski. - Osoby, które chciały wziąć udział w uroczystościach, posłuchały naszych apeli i korzystały m.in. z pociągów i środków komunikacji miejskiej. Wielu ludzi przyszło na Rynek pieszo. Samochody zostawili na wyznaczonych parkingach - mówił tuż przed rozpoczęciem uroczystości pogrzebowych rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Do ostatniej chwili Krakowski Rynek, gdzie przez całą noc trwały ostatnie przygotowania związane z niedzielnym pogrzebem prezydenckiej pary, został otwarty dla uczestników uroczystości pogrzebowych z samego rana. Pierwsi z nich przyszli tu w nocy. Sektor szary - między pomnikiem Adama Mickiewicza a pierzeją Rynku pomiędzy ul. Grodzką i Bracką, dostępny dla osób z wejściówkami - ze względów bezpieczeństwa otwarto ponad godzinę później niż pierwotnie planowano. Otwarta została również ogólnodostępna część placu. Po 8 rano nie było jeszcze kłopotów, by się tam dostać, choć ludzi przybywało. O godzinie 12 nadal w sektorze były wolne miejsca, ale w kolejce przy bramkach wejściowych stało już bardzo wielu ludzi. Zamknięta cały czas pozostawała tylko strefa dla oficjalnych delegacji i VIP-ów pod Bazyliką Mariacką. Przygotowano tam 4 tys. miejsc siedzących. "To potrzeba serca" Wśród licznych pocztów sztandarowych, które przybyły na uroczystości, znaleźli się m.in. przedstawiciele Kopalni Soli Bochnia. - Ktoś kiedyś powiedział, że ojczyzna to zbiorowy obowiązek, ale uczestnictwo w takich uroczystościach trudno nazywać obowiązkiem. To taka potrzeba serca, utożsamienia się z naszą władzą, która odeszła w taki tragiczny sposób - tłumaczył jeden z członków delegacji, Wacław Rachwalski. Górnik nie wierzył jednak, że czas żałoby i obserwowane w Polsce wyciszenie na trwałe zmieni Polaków. - Moja teściowa mówiła: zapłaczą, zakopią i zapomną - tak to chyba będzie. Oby nie - podkreślił i wyraził przekonanie, że Polacy to taki naród, który musi "mieć się o co spierać". Wśród zgromadzonych było wielu związkowców z Solidarności z całego kraju. Lider śląsko-dąbrowskich struktur związku, Piotr Duda, podkreślił, że związkowcy przyjechali pożegnać swojego prezydenta - prezydenta ludzi pracy, który rozumiał robotników. Czekają Trumny z ciałami prezydenckiej pary, które rano wyleciały wojskowym samolotem CASA do Krakowa, kilkanaście minut po godzinie 10 trafiły do Bazyliki Mariackiej. Tam ułożono je na katafalkach pod ołtarzem Wita Stwosza. Na przybycie trumien z ciałami pary prezydenckiej oczekiwał przed świątynią kardynał Stanisław Dziwisz wraz z asystą. Odprawił krótką modlitwę i wprowadził je do bazyliki. Do czasu rozpoczęcia mszy żałobnej o godz. 14 przy trumnach pary prezydenckiej modlili się duchowni. Wcześniej, o godz. 12. na Błoniach i w Łagiewnikach odprawione zostały msze święte. Msza w Bazylice Żałobna msza św. rozpoczęła się w Bazylice Mariackiej kilka minut po godzinie 14. Wszystkich zgromadzonych powitał kardynał Dziwisz. W świątyni jest około 700 gości z najważniejszych delegacji. Pozostali goście specjalni otrzymali miejsca siedzące przed Bazyliką. Mszy miał przewodniczyć wysłannik papieża Benedykta XVI, dziekan Kolegium Kardynalskiego, kard. Angelo Sodano, ale nie udało mu się dotrzeć z Watykanu do Krakowa. Homilię kard. Angelo Sodano odczytał abp. Józef Kowalczyk, a słowo wstępne - kard. Stanisław Dziwisz. Wystąpienia pożegnalne wygłosił m.in. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz szef NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek. W odbył się też koncert Filharmoników Berlińskich (był on wyrazem hołdu rządu i narodu niemieckiego dla ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem). Przejazd na Wawel W tym czasie kondukt żałobny z trumnami pary prezydenckiej zmierzał z krakowskiego Rynku do Katedry na Wawelu. Oprócz rodziny, przyjaciół zmarłych, władz RP, szła w nim służba liturgiczna, ponad 60 biskupów, rektorzy uczelni, generalicja, Bractwo Kurkowe, przedstawiciele władz Krakowa i Małopolski. Konduktowi żałobnemu, który liczył 300-400 osób, przewodniczyło najpierw duchowieństwo, następnie wojsko, a tuż za trumnami podążała rodzina i przyjaciele zmarłych oraz przedstawiciele władz RP, a także pozostali goście. Gdy kondukt dotarł w okolice Krzyża Katyńskiego, zaczął bić Dzwon Zygmunta, którego dźwięktowarzyszył wchodzącym na Wzgórze Wawelskie przez Bramę Herbową aż do momentu wniesienia trumien do katedry. Pogrzeb odbył się z zachowaniem elementów ceremoniału wojskowego: była asysta wojskowa, pododdziały Wojska Polskiego i orkiestra wojskowa. W niedzielę krypta otwarta dla wszystkich Ze względów bezpieczeństwa, w kondukcie nie uczestniczyły zagraniczne delegacje. Goście zostali przewiezieni autobusami z Rynku na Wzgórze Wawelskie, gdzie wzięli udział w pożegnaniu liturgicznym pary prezydenckiej w katedrze. Tę część liturgii poprowadził kard. Stanisław Dziwisz. W katedrze na Wawelu trumny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich zostały umieszczone w prezbiterium przed ołtarzem koronacyjnym królów polskich. Tam odprawione zostało nabożeństwo - tzw. ostatnia stacja. Katafalki z trumnami były nakryte czarną tkaniną z motywami lilii andegaweńskiej. Później trumny z ciałami zostały zniesione do Krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w której spoczywa marszałek Józef Piłsudski. W tej części uroczystości obecna była już tylko najbliższa rodzina i przyjaciele zmarłych. Gdy trumny były znoszone do krypty, zostało oddanych 21 salw artyleryjskich. Trumny z ciałami pary prezydenckiej złożono w sarkofagu z onyksu miodowego, na którym wyryte są jedynie imiona i nazwiska prezydenckiej pary oraz znak krzyża. Głowy państw po ceremonii żałobnej złożyły kondolencje rodzinie, a także przedstawicielom polskich władz. Jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości na Wawelu, ich organizatorzy zapewniają, że wszyscy uczestniczący w pogrzebie przez cały wieczór i noc będą mogli wejść na Wawel, by również udać się do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów i złożyć hołd parze prezydenckiej. ŁOs,sm,tka, nsz/tr, sk,kdj//mat,iga Dodaj do: Kraków: Parę prezydencką żegnało 150 tys. ludzihttp://www.tvn24.pl/12690,1652457,0,1,krakow-pare-prezydencka-zegnalo-150-tys-ludzi,wiadomosc.htmlPodyskutuj (478) 25.07.2010 | ~waluśA ciekawe ile ludzi będzie żegnać gdy będą go wyprowadzać z Wawelu? Gdy do tego dojdzie, to ... Pozostałe informacje Łatają głęboką wyrwę w jezdni. Towarowa sparaliżowana07:21 Kontakt 24 - JEZDNIA ZARWAŁA SIĘ TUŻ PRZY BUDOWIE METRA![]() Olbrzymie kłopoty kierowców w okolicy ronda Daszyńskiego. W niedzielę tuż przy budowie metra zapadła się jezdnia. Choć drogowcy w...czytaj dalej » 07:03 PRZETARGI NA MOP-Y TRWAJĄ![]() Na A2 na razie nie zatankujeszNa autostradzie A2 będzie można zatankować najwcześniej we wrześniu 2013 roku. W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad...czytaj dalej » Chcą sprzedać "drugi dom" | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 3.4528 | - |
| EUR/PLN | 4.3513 | +0.0010% |
| CHF/PLN | 3.6175 | - |
| EUR/USD | 1.2591 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2245.61 | -0.29% |
| WIG | 36860.7 | +0.02% |
| WIG20 | 2037.18 | +0.07% |








