Szkło kontaktowe Nowe wideo Fakty | Tagi: katastrofa 10:35, 11.04.2010 /TVN24, PAP Tak mogła wyglądać katastrofa. "Podobna do wypadku CASY"SPECJALIŚCI O MOŻLIWYCH POWODACH KATASTROFYTVN24 Katastrofa rządowego samolotu Tu-154 przypomina katastrofę samolotu CASA przed dwoma laty - uważa Tomasz Hypki, wydawca "Skrzydlatej Polski" i sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa. - Pogoda, podejście nie w osi pasa, decyzja o lądowaniu mimo braku wyposażenia lotniska w urządzenia do precyzyjnego lądowania - wymienia podobieństwa. Lista osób, które znajdowały się na pokładzie samolotu, przekazana przez Kancelarię Prezydenta"Powinien był zawrócić do Warszawy" - Ta katastrofa jeden do jednego przypomina katastrofę w Mirosławcu - uważa Hypki. - Mówiło się wtedy, że tyle zajmujących wysokie stanowiska osób nie powinni podróżować jednym samolotem. Wydaje się, że nikt nie wyciągnął wniosków co do szkolenia i procedur - dodał. Zdaniem Hypkiego "mając taki skład na pokładzie pilot, otrzymawszy informacje o złych warunkach w Smoleńsku, powinien był zawrócić do Warszawy. - Chyba, żeby Mińsk był przygotowany na przewiezienie delegacji - zaznaczył Ekspert, poza składem osób na pokładzie, zauważa również inne podobieństwa wypadku spod Smoleńska do katastrofy Casy w 2008 roku. Wymienia takie czynniki jak pogoda, podejście nie w osi pasa, oraz decyzję o lądowaniu mimo braku wyposażenia lotniska w urządzenia do precyzyjnego lądowania. W styczniu 2008, podchodząc do lądowania w Mirosławcu, rozbił się wojskowy samolot transportowy CASA C-295M, przewożący wielu wysokich rangą dowódców Sił Powietrznych. Pilot podchodził wtedy ponownie do lądowania w˙trudnych warunkach atmosferycznych na lotnisku, które nie miało sprawnych urządzeń systemu do lądowania według przyrządów. "Nie miał się prawa rozbić w ten sposób" Powołując się na doniesienia z˙kręgu osób badających przyczyny tragedii, Hypki powiedział, że wskazują one, iż "prezydencki samolot krążył nad lotniskiem, oceniając możliwości wylądowania, co jest niespotykane w˙lotnictwie cywilnym". - Ten samolot nie miał się prawa rozbić w ten sposób - zaznaczył. Hypki ocenił, że "Polska jest jednym z˙niewielu krajów na świecie, a˙niemal wyjątkiem w˙świecie cywilizowanym, w˙którym dochodzi do wypadków lotniczych z˙udziałem najwyższych rangą przedstawicieli władz. Ostatni podobny przypadek miał miejsce w˙1994 w˙Rwandzie, kiedy w katastrofie lotniczej zginęli prezydenci Rwandy i Burundi, jednak ich samolot został zestrzelony przez bojówki opozycji. "W normalnych warunkach pilot zrezygnowałby z lądowania" Tomasz Szulc o przyczynie katastrofy Informacje o tym, ile razy polski samolot próbował podchodzić do lądowania, są sprzeczne. Mówi się o trzech, nawet czterech nieudanych podejściach. - Jeśli nie uda się drugie podejście, to sytuacja jest wyjątkowa. Chyba jedynie w warunkach wojennych zdarza się, że pilot próbuje lądować do skutku - tłumaczy Tomasz Szulc z Politechniki Wrocławskiej, specjalizujący się w samolotach wojskowych naukowiec z Politechniki Wrocławskiej. Jego zdaniem, bardzo rzadko zdarzają się sytuacje, że mając na pokładzie tak ważne osobistości, podejmuje się tak duże ryzyko. - W normalnych warunkach ten sam pilot – jestem pewien – po prostu zrezygnowałby z lądowania. Tutaj jak widać, odczuwał presję, świadomość tego, jak ważna jest misja. (…) Za wszelką cenę próbował wylądować, i w którymś momencie po prostu przekroczył granicę ryzyka - tłumaczył Szulc. - Najważniejszą kwestią, która chyba teraz nie podlega dyskusji jest to, że przyczyną katastrofy były problemy z asertywnością. To znaczy, że nie przede wszystkim problemy techniczne, ale to, że pilot, który bez wahania powinien odmówić kolejnej próby podejścia do lądowania, wykonał tych prób aż zbyt wiele - uważa naukowiec. Lądowanie w gęstej mgle Z kolei zdaniem Dariusza Sobczyńskiego, doświadczonego pilota samolotów pasażerskich, przyczyną katastrofy mogła być albo awaria techniczna, albo błąd człowieka. Jak tłumaczy, samolot podchodził do lądowania na lotnisku przed Smoleńskiem w gęstej mgle. - Z relacji świadków wynika, że silniki zaczęły mocno pracować, a to oznacza, że piloci zdecydowali się na tzw. drugi krąg, czyli kolejne podejście do lądowania - powiedział Sobczyński. Jak wyjaśnił, jest to normalna procedura, w sytuacji, kiedy podczas pierwszego podejścia do lądowania piloci nie widzieli żadnych elementów umożliwiających im lądowanie. - Byli to bardzo dobrzy piloci - zaznaczył. W sobotę rano prezydencki samolot Tu-154 rozbił się w pobliżu lotniska Siewierny. Nikt nie przeżył katastrofy. 785-700-604 785-700-201 785-700-199 785-700-765 22/601-58-37 22/601-58-24 Specjalne numery telefonów dla rodzin osób, które zginęły w katastrofie eko, nsz/ola, sk Dodaj do: Tak mogła wyglądać katastrofa. "Podobna do wypadku CASY"http://www.tvn24.pl/12690,1651578,0,1,tak-mogla-wygladac-katastrofa-podobna-do-wypadku-casy,wiadomosc.htmlPodyskutuj (141) Pozostałe informacje 07:03 PRZETARGI NA MOP-Y TRWAJĄ![]() Na A2 na razie nie zatankujeszNa autostradzie A2 będzie można zatankować najwcześniej we wrześniu 2013 roku. W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad...czytaj dalej » Chcą sprzedać "drugi dom" | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 3.4547 | - |
| EUR/PLN | 4.3503 | - |
| CHF/PLN | 3.6187 | - |
| EUR/USD | 1.2592 | +0.0008% |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2245.61 | -0.29% |
| WIG | 36860.7 | +0.02% |
| WIG20 | 2037.18 | +0.07% |








