Szkło kontaktowe Nowe wideo Fakty | Tagi: kradzież 22:26, 21.12.2009 /TVN24, RMF FM, PAP Kradzież była zlecona. Ujawniono kulisy zajściaKOMENDANT GŁÓWNY POLICJI POTWIERDZATVN24//PAP Kradzież napisu z bramy obozu zagłady w Auschwitz-Birkenau została zlecona. - To nie był pomysł tych czterech zatrzymanych ludzi. Kradzież mógł zlecić piąty zatrzymany mężczyzna - oświadczył w "Faktach po Faktach" gen. Andrzej Matejuk, komendant główny policji. W poniedziałek krakowska prokuratura postawiła zarzuty całej piątce. W sprawie kradzieży policja zatrzymała pięć osób. W przypadku czterech wiadomo, że byli to tylko wykonawcy. Zatrzymani mężczyźni byli już karani za drobne kradzieże. - Można ich określić jako przypadkowi złodzieje, którzy zostali wynajęci - powiedział gen. Matejuk. Zostało złożone zlecenie kradzieży i oni się podjęli tego czynu. gen. Andrzej Matejuk, komendant główny policji Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że kradzież została zlecona. Generał Matejuk potwierdził taki scenariusz. - Zostało złożone zlecenie kradzieży i oni się podjęli tego czynu - mówił. Matejuk stwierdził, że czterem zatrzymanym złodziejom kradzież mógł zlecić piąty zatrzymany mężczyzna. - To nie był pomysł tych ludzi, to nie był pomysł tych czterech osób. Jak wspomniałem, zostało zatrzymanych pięć osób. Z naszych materiałów wynika, że wśród tych pięciu osób, jedna była zleceniodawcą. Czy głównym, czy tylko pośrednikiem? To wykaże postępowanie - mówił szef polskiej policji. Ale czy i kto jemu z kolei zlecił kradzież, nie wiadomo. - Najbliższe dni śledztwa pokażą. Jestem przekonany, że za tą osobą mogą stać również inne osoby - podkreślił. Dodając, że na razie nie można jednoznacznie określić, z jakiego kraju mogła być taka osoba. Jest zarzut dla piątego mężczyzny Jak informował w poniedziałek po południu prok. Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, czterem mężczyznom postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży napisu "Arbeit macht frei" oraz uszkodzenia tego napisu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Piąty podejrzany dopiero wieczorem usłyszał zarzuty nakłaniania do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży oraz zniszczenia tablicy. Mężczyzna na razie skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień. To nie był pomysł tych czterech osób. Jak wspomniałem, zostało zatrzymanych pięć osób. Z naszych materiałów wynika, że wśród tych pięciu osób, jedna była zleceniodawcą. gen. Andrzej Matejuk, komendant główny policji Jak wynika z nieoficjalnych informacji, trzech podejrzanych przyznało się do zarzutów. Zaczęli składanie wyjaśnień. Wyłania się z nich nieco inny obraz wydarzeń, niż dotychczas przyjmowały organa ścigania i dyrekcja Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Według policji oraz przedstawicieli muzeum, kradzież nie była przypadkowa. Sprawcy wiedzieli, jak wejść na teren placówki, w jaki sposób zdjąć tablicę, a także znali sposób działania wartowników oraz rozmieszczenie monitoringu. Tymczasem zeznania podejrzanych wskazują na to, że do kradzieży przystąpili oni bez wcześniejszego rekonesansu. Przyjechali na miejsce w czwartek od razu z zamiarem kradzieży, dokonali wstępnych oględzin, po czym w nocy wrócili do muzeum. Nie mieli drabiny Nie mieli drabiny, wspięli się na siatkę ogrodzeniową. Ponieważ nie udało im się odkręcić napisu za pierwszym razem, wrócili pod bramę drugi raz z odpowiednimi kluczami. Z jednej strony odkręcili napis, z drugiej go urwali. Na miejscu kradzieży zostawili urwaną literę "i", ostatnią w napisie "Arbeit macht frei". O pozostawionym fragmencie napisu policja nie informowała ze względu na dobro postępowania. Podejrzani podzielili się zadaniami: jeden przez cały czas miał za zadanie obserwować strażników w ich budce. Okazało się to zbędne - ponieważ nie byli niepokojeni przez strażników. Dokładny przebieg kradzieży pozwoli ustalić wizja lokalna, jaka zostanie przeprowadzona w obozie. Prokuratura zapowiada, że decyzje w sprawie ewentualnego aresztowania podejrzanych zostaną podjęte we wtorek. - Wtedy też przekazane będą dalsze informacje - powiedział w poniedziałek po południu prok. Hnatko. Bezczelna kradzież Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" znad obozowej bramy została skradziona w piątek nad ranem. Napis został odnaleziony późnym wieczorem w niedzielę we wsi Czernikowo koło Torunia. Przestępcy rozcięli go na trzy kawałki. Policjanci zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzewanych o kradzież. Dwóch zatrzymano w Gdyni, trzech kolejnych w miejscu ich zamieszkania pod Toruniem. Mają od 20 do 39 lat. Grozi im do 10 lat więzienia. sm,tka//mat Dodaj do: Kradzież była zlecona. Ujawniono kulisy zajściahttp://www.tvn24.pl/12690,1634757,0,1,kradziez-byla-zlecona-ujawniono-kulisy-zajscia,wiadomosc.htmlPodyskutuj (167) Pozostałe informacje Kolejny odcinek A2 otwarty w obu kierunkach27-05-2012 MOŻNA PRZEJECHAĆ Z GRODZISKA MAZ. DO PRUSZKOWA
Otwarto kolejny odcinek autostrady A2. Po odcinku E przyszedł czas na odcinek D - jak dowiedziało się TVN24, trasa z Grodziska...czytaj dalej » 27-05-2012 OLECHOWSKI MINUSÓW EURO 2012 NIE WIDZI
"Co pewien czas trzeba lecieć na księżyc"- Cudzoziemcy od pewnego czasu dowiadują się, że Polska jest inna. Od około dwóch lat uważają, że Polska jest państwem sukcesu. A...czytaj dalej » 27-05-2012 Kontakt 24 - DYM ZANIEPOKOIŁ JADĄCYCH "SIEKIERKAMI"![]() Pożar przy ruchliwej trasie w stolicyCzarny dym zaniepokoił wieczorem kierowców przejeżdżających przez Trasą Siekierkowską w Warszawie. Ogniem objęta była jedna z...czytaj dalej » 27-05-2012 "JEST RYCERZEM WALCZĄCYM ZE SMOKIEM ZŁA"
Medal dla Wałęsowej. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/PLN | 0.0000 | - |
| CHF/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/USD | 0.0000 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2245.61 | -0.29% |
| WIG | 36860.7 | +0.02% |
| WIG20 | 2037.18 | +0.07% |








