Szkło kontaktowe
Poszukiwacze
25.05| Posłowie poza stanowieniem prawa zajmują się... 

Zły czas
25.05| Minister Joanna Mucha roni dobrą minę do...... 

Komentarz muzyczny
25.05| Jak co piątek - muzyczne podsumownaie tygodnia... 

Bez hamulców
25.05| Jan Tomaszewski osamotniony, ale dumny. 

Dopadnięty
25.05| Grzegorz Schetyna zaniemógł. 

Kręci się
25.05| Trener Franciszek Smuda pod czujnym okiem... 

Nowe wideo
"Mucha to ministra kompromitacja"
27.05 | - To jest ministra kompromitacja - skomentował... 

Towarowy wjechał w osobowy
27.05 | Kolejarze ustalają przyczyny porannego wypadku... 

Pierwsze otwarcie prywatnej kapsuły
27.05 | Astronauci z międzynarodowej stacji kosmicznej... 

Polskie propozycje gadżetów na Euro
27.05 | Klaskaczki, naganiaczki, trąby, trąbki i... 

Nowy, wielki, rosyjski projekt
27.05 | Nowa Moskwa - wielki projekt administracyjny... 

Beyonce nie pomogła
27.05 | Sensacja w X-Factorze. Uznawana za faworytkę do... 

Polka w Belgii nie straciła seta
27.05 | To jest dobry trening przed Wielkim Szlemem.... 

Fakty
Być, albo nie być
26.05 | Sprawdzian mocy, czyli piłkarski test przed... 

Wypadek autokaru
26.05 | Rozbity autokar w rowie, kilkanaście osób w... 

Wstyd w Watykanie
26.05 | Papież jest zrozpaczony, a Watykan ma problem.... 

Zatrzymani w kadrze
26.05 | Teraz sposób na złodzieja - kradzież na filmie,... 

Okiem maszynisty
26.05 | Niesamowite zdjęcia z kabiny pociągu, a na nich... 

Na wagę życia
26.05 | Teraz eksperyment na wagę życia i pacjenci pod... 

 
Tagi: abw
11:22, 24.05.2008 /Dziennik

NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNA POSTAĆ TEJ EKIPY?

Szef ABW o wielu twarzach

Wkładał ręce we wszystko - pilnował pieniędzy Solorza, kręcił się koło pierwszej liberalnej partii (która właśnie rządzi), zasilał spółdzielnię Tomaszewskiego, stawiał pierwsze kroki we własnym biznesie, a gdy był bez pracy, politycy szli w miasto, by poszukać mu atrakcyjnej posady. I teraz Bondaryk wrócił do tajnych służb, by tych polityków i biznesmenów pilnować - piszą reporterzy "Dziennika".
Przeszłość Krzysztofa Bondaryka od początku piastowania przez niego stanowiska szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego budzi kontrowersje. Media raz po raz wysuwają pod jego adresem różne oskarżenia. Dziennikarzom wtórują działacze opozycji. Politycy u władzy za każdym razem bronią go.

Najczęstszy zarzut to jego powiązania ze światem biznesu. Dziennikarze "Dziennika" przypominają, że Bondaryk dla posady szefa ABW porzucił fantastyczną karierę w biznesie. Był wysoko ceniony. Budował Solorzowe imperium przez dobre pięć lat - najpierw pilnował pieniędzy w Invest Banku, który Solorz kupił, by procenty nie trafiały do obcej kieszeni, potem zaprowadzał porządek w Elektrimie i w Erze. Był z Solorzem na dobre i na złe, także wtedy, gdy pisowski rząd - w cieniu polowania na Ryszarda Krauzego - próbował rozsadzić imperium właściciela Polsatu - pisze gazeta.

Parasol ochronny nad Imperium Solorza

Jeszcze za czasów poprzedniej ekipy, w wyniku zbiegu okoliczności, ujrzały światło dzienne notatki sprzed 14 (!) lat, w których służby specjalne sugerowały, że firmy Solorza piorą pieniądze włoskiej mafii. Tajne kwity powędrowały do katowickiej ABW, wszczęto postępowanie wyjaśniające. Trwa ono do dziś, ale już teraz pod nadzorem Bondaryka - zauważa "Dziennik". Od cudownego odnalezienia notatek minął ponad rok i nic nie zwiastuje, by sprawa zmierzała ku finałowi. Jest dokładnie odwrotnie - mnożą się obawy, że ABW straciła serce do tej sprawy. Oficer ABW oddelegowany do wyjaśnienia tajemnic polsatowskiego imperium został odwołany do macierzystej placówki. Następca wgryza się w temat od nowa. (CZYTAJ WIĘCEJ)

      Krzysztof Bondaryk sprawdzi, czy w zaprzyjaźnionej i świetnie znanej mu spółce nie dochodziło do nieprawidłowości. Zadba, by jego niedawny pracodawca, z którym jest wciąż w doskonałych relacjach, nie wyprowadził Skarbu Państwa w pole.      
Kolejny cios w Solorzowe imperium dotknął elektrownie PAK. Choć sprawa nie przebiła się nigdy do gazet, to już był naprawdę poważny kłopot - w grę wchodziły nieporównywalnie większe pieniądze. PAK to elektrownie (Pątnów, Adamów, Konin), które Solorz włączył do swego imperium. Poprzedni rząd zlecił specsłużbom sprawdzić tę prywatyzację. Reporterzy "Dziennika" sugerują, że chyba słusznie, bo pojawiło się sporo wątpliwości. Jesienią opowiadali im informatorzy z tajnych służb i prokuratury, że już szykowano pierwsze zatrzymania, ale ze względu na kampanię wyborczą decyzję wstrzymano. A po wyborach cały impet śledztwa zniknął. O zatrzymaniach nie ma już mowy, o ekspertyzy pytani są kolejni biegli.

Jedna z zamówionych wcześniej opinii liczy osiemset stron, więc oczywiste jest, że i ta sprawa zapowiada się na długie miesiące. No i tak się teraz złożyło, że również ten Solorzowy kłopot jest w rękach Bondaryka - pisze "Dziennik" i dodaje - Całkiem niedawno los zrzucił na barki Bondaryka kolejne odpowiedzialne zadanie. Znowu dotyczy PAK, bo właśnie waży się jego przyszłość. Rząd chce odkupić udziały, ale pod warunkiem, że wcześniej zobaczy wszystkie potrzebne papiery. A to oznacza kontrolę w spółce Elektrim, która dla Solorza nabyła udziały PAK. To żadna radość dla biznesmena, nikt nie chce, by mu grzebać w dokumentach, a Elektrim po długoletnich i skomplikowanych sporach właścicielskich nie chce tego szczególnie. Rząd też obawia się, że kupi kota w worku. Resort skarbu wpadł więc na pomysł, by nad kontrolą w Elektrimie i nad przygotowaniem całej transakcji czuwała ABW. Oczywiście pod wodzą Bondaryka, który jeszcze niedawno doradzał prezesowi tej firmy. Teraz więc Bondaryk sprawdzi, czy w zaprzyjaźnionej i świetnie znanej mu spółce nie dochodziło do nieprawidłowości. Zadba, by jego niedawny pracodawca, z którym jest wciąż w doskonałych relacjach, nie wyprowadził Skarbu Państwa w pole.

Kto stoi za Bondarykiem?

Nikt nie chce się przyznać, kto wpadł na pomysł, by zabrać Bondaryka ze świata biznesu, ale wszystkie ścieżki prowadzą do Grzegorza Schetyny. Wypatrzył go już wcześniej, wśród szeregowych członków PO. I już wcześniej próbował ulokować go na atrakcyjnej posadzie wiceprezydenta stolicy. Wtedy się nie udało, bo fotel obiecano wcześniej komuś innemu, ale tym razem kłopotów nie było. Oczekiwania, jakie przed Bondarykiem postawiono, też nie były szczególne - o służbach miało być po prostu cicho, by jeszcze wyraźniej odróżnić się od poprzedniej władzy - twierdzi gazeta.

Za plecami Bondaryka stał wyjątkowy protektor, prywatnie przyjaciel od lat - Wojciech Brochwicz, który nieraz sterował karierą kolegi. To wpływowy mecenas związany z PO i firmami Krauzego, zaangażowany w tzw. aferę Jaruckiej, która doprowadziła do wycofania się Cimoszewicza z wyborów prezydenckich. Z Bondarykiem zna się z początku lat 90., gdy razem służyli w UOP.

"Banda Czworga"

      Bondaryk miał być też członkiem "Bandy Czworga". Dziś trudno ustalić, kto tak nazwał tę grupę, raczej nie był to oficjalny kryptonim powstały w ABW. Ale pełna nazwa mogłaby brzmieć - Banda Czworga do Ochrony przed Kontrolą Państwową.      
Dziennikarze "Dziennika" piszą ponadto, że sam Bondaryk miał być też członkiem "Bandy Czworga". Dziś trudno ustalić, kto tak nazwał tę grupę, raczej nie był to oficjalny kryptonim powstały w ABW. Ale pełna nazwa mogłaby brzmieć - Banda Czworga do Ochrony przed Kontrolą Państwową. Gdy w 2005 roku do władzy doszło PiS ze sztandarowym hasłem walki z układem, mimo, że ma wszystkie służby i władzę, szybko pojmuje, że to na nic. W resorcie spraw wewnętrznych Ludwik Dorn słyszy od podwładnych: - Nie ma pewności, czy w przypadku założenia podsłuchów osobom wpływowym w biznesie system będzie szczelny. To znaczy - nie ma żadnych gwarancji, że osoby, którym założony zostanie podsłuch, natychmiast się o tym nie dowiedzą. Według rozmówców dziennikarzy ze służb, na przełomie 2006 i 2007 roku te obawy zaczynają graniczyć z pewnością. Do ABW trafia wtedy donos od pracownika jednej z firm telekomunikacyjnych. Pisze on, że w czterech spółkach zajmujących się telefonią komórkową za podsłuchy odpowiada grupa dobrych znajomych z czasów UOP. Anonim sugeruje, że owa czwórka wymienia się tymi supertajnymi informacjami, a dodatkowo - pod pretekstem sprawdzania jakości połączenia - sama prowadzi nielegalną rejestrację wybranych rozmów. Czterech znajomych w czterech firmach. Stąd ta nazwa: Banda Czworga.

Rozpoczyna się operacja, by ustalić, czy to realne zjawisko i jak państwo może sobie z nim poradzić. Agencja identyfikuje owe cztery postacie. Wszyscy faktycznie wywodzą się ze służb i z takim doświadczeniem są dla właścicieli sieci komórkowych fachowcami najwyższej klasy. Wśród nich Krzysztof Bondaryk, pracownik Solorzowej Ery. ABW uzupełnia układankę dzięki doniesieniom z innych służb - te nadają, że kierownikiem grupy miałby być Brochwicz. To on miałby zbierać tajne telefoniczne dane i wykorzystywać inaczej, niż przewiduje prawo. Nieco wcześniej do ABW i do prokuratury wpływa doniesienie o nielegalnym kopiowaniu tajnych danych w Erze. To dokładnie ta sfera, za którą odpowiada Bondaryk. Kilka miesięcy później, gdy rządzi już nowa władza, a Bondaryk jest szefem ABW, prokuratura umarza sprawę. Autor doniesienia nie chce już mieć nic wspólnego z tą historią.

Moskiewska pożyczka...

Czy szefowi ABW, na dodatek z solidarnościowym rodowodem, wypada zarabiać pieniądze w spółce, która mogła korzystać z moskiewskiej pożyczki dla PZPR? I czy to dobry pomysł, by zarabiać te pieniądze w towarzystwie legendarnego skarbnika lewicy Wiesława Huszczy? Dziennikarze mają wątpliwości. Gdy Bondaryk trafia do rady nadzorczej Bison-Bialu (produkcja przyrządów i uchwytów), głównym udziałowcem tej fabryki jest już Metalexport. A w jego władzach niesamowita konfiguracja: i mecenas Brochwicz, i Wiesław Huszcza. Ten sam Brochwicz, który z ramienia UOP próbował w Moskwie rozwikłać sprawę rosyjskiej pożyczki dla PZPR i ten sam Huszcza, który - jako skarbnik lewicy - ową pożyczkę konsumował. Metalexport należał już wtedy do jednego z najbogatszych Polaków Piotra Buchnera. Według raportu z likwidacji majątku po PZPR, moskiewska pożyczka w części trafiła właśnie do jego fundacji (Buchner zaprzeczał).

... i zemsta za jubilera

Być może obawy o to, że szef ABW załatwia własne porachunki są przesadzone, ale co zrobić, jeśli racje mają białostoccy prokuratorzy? Chodzi o odwołanie znanego prokuratora Słowomira Luksa, którego podwładni przed sześcioma laty wszczęli śledztwo w sprawie przemytu złota i podejrzenia skierowali pod adresem starszego brata Bondaryka. Gdy brat miał trafić do aresztu, Bondaryk stawał na głowie, by go stamtąd wydobyć. Kilka tygodni po tym, jak Krzysztof Bondaryk zajął w rządzie wpływową posadę - Luks stracił pracę. W białostockiej prokuraturze są zaś pewni, że ta dymisja to tylko początek zemsty wpływowego szefa ABW. Do miejscowego wydziału prokuratury krajowej już wkroczyli funkcjonariusze agencji, by skontrolować obieg tajnych dokumentów.

Bondaryk pamiętliwy

      Gdy tylko zajął gabinet w ABW (i wyrzucił po poprzedniku meble), zabrał się za personalia. Jedną z pierwszych decyzji kadrowych przetrącił karierę Rafała Krawczyńskiego, wiceszefa archiwów ABW.      
Gdy tylko zajął gabinet w ABW (i wyrzucił po poprzedniku meble), zabrał się za personalia. Jedną z pierwszych decyzji kadrowych przetrącił karierę Rafała Krawczyńskiego, wiceszefa archiwów ABW. Z warszawskiej centrali Bondaryk zesłał go nagle do zamiejscowego wydziału na głęboką prowincję. Prawie dekadę temu mjr Krawczyński odnalazł w Łodzi lustracyjne papiery Janusza Tomaszewskiego. Już prezydent Kwaśniewski słał na ręce Buzka opinię na temat przyszłych ministrów. Przy Tomaszewskim dopisał wątpliwości natury lustracyjnej. Ale Buzek nie wziął tego pod uwagę. Sam Tomaszewski wszelkim oskarżeniom zaprzeczał. Został wicepremierem i szefem MSWiA. Skandal wybuchł wokół ustawy o ochronie informacji niejawnych - projekt miał przyznać główne kompetencje premierowi, ale ktoś po drodze przerobił zapis, by wszystko oddać w gestię szefa MSW. Resortowi urzędnicy, jak piszą dziennikarze, zaczęli zbierać informacje kompromitujące premiera. W rządzie zapanowała atmosfera histerii, w końcu Tomaszewski odpowiadał za resort siłowy, miał i policję, i GROM.

Wrzód w końcu sam pękł, bo lustracja wicepremiera trafiła do sądu. Sąd w pierwszej instancji nie znalazł niezbitych dowodów na współpracę Tomaszewskiego z SB. Rzecznik interesu publicznego nie zgodził się z tym orzeczeniem. Ale do sądu drugiej instancji sprawa nigdy nie dotarła. Później SLD znowelizowało prawo i w rezultacie procesy osób, które nie pełniły już funkcji publicznych, zostały zamknięte.

Ciche powroty do służb

Za Bondaryka fachowcy z PRL i byli esbecy wracają dziś do gmachu ABW - piszą dziennikarze "Dziennika" i wymieniają: Andrzej Barcikowski, aparatczyk PZPR i doradca Cimoszewicza, za rządów SLD szef ABW - na prośbę Bondaryka doradza w szkole oficerów kontrwywiadu. Zdzisław Skorża, który nabywał umiejętności w Radomiu w latach 80. jako pracownik kontrwywiadu SB - jest zastępcą Bondaryka. Były esbek Janusz Fryłow - wrócił do kierownictwa kontrwywiadu.

Jeszcze szerszym frontem esbecy wracają w ramach tzw. konsultacji (w ten sposób mogą dorobić do emerytury, odświeżyć kontakty i zorientować się, czym agencja akurat się zajmuje).

Bond. Bondaryk

Bondaryk startował nawet do parlamentu z listy Platformy Obywatelskiej, ale bez rezultatu. Maciejowi Płażyńskiemu, który koordynował tworzenie PO na Podlasiu, wydaje się, że Bondaryk zgłosił się już sam. - Tomaszewskiego byśmy nie wzięli, ale Bondaryk nie był tak znany, by się zastanawiać, czy nam zaszkodzi. Start nie był udany. Nie pomogły spoty ani magia nazwiska: "Nazywam się Bond. Bondaryk". Mimo to u boku Platformy trwa do dziś. Wszedł na kilka lat do Rady Krajowej, z protokołów posiedzeń wynika, że zgłaszał poprawki do partyjnego regulaminu, a więc partyjne życie traktował nawet dość poważnie. Dziś formalnej funkcji już nie pełni, co pewnie wygodne jest dla obu stron.

mpj/mlas
Dodaj do:
Szef ABW o wielu twarzachhttp://www.tvn24.pl/12690,1550833,0,6,szef-abw-o-wielu-twarzach,wiadomosc.html
Powiadom znajomego
Podyskutuj (36)
17.11.2008 | ~tajgentchichot esbekowtw
czasami mysle czym kieruja sie obroncy ...

Pozostałe informacje
 
 
Informacje dnia
Najnowsze
tc1_tabbar_01
Najważniejsze
tc0_tabbar_01
Najpopularniejsze
tc2_tabbar_01
Sport
czytaj więcej z kategorii: sport »
Biznes
Kursy walut  
USD/PLN0.0000-
EUR/PLN0.0000-
CHF/PLN0.0000-
EUR/USD0.0000-
Notowania
mWIG402245.61-0.29%
WIG36860.7+0.02%
WIG202037.18+0.07%
czytaj więcej z kategorii: biznes »
XTB
Dane dostarcza www.xtb.pl
Świat
czytaj więcej z kategorii: Świat »
Meteo
Kultura
czytaj więcej z kategorii: kultura »
Michałki
czytaj więcej z kategorii: michałki »
Magazyny

FAKTY PO FAKTACH

„Fakty po Faktach” to program publicystyczny autorstwa prowadzących główne...
czytaj dalej »

KROPKA NAD I

„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...
czytaj dalej »

POLSKA I ŚWIAT

Polska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...
czytaj dalej »

FAKTY LUDZIE PIENIĄDZE

Program, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.
czytaj dalej »

PROSTO Z POLSKI

Program poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...
czytaj dalej »

JEDEN NA JEDEN

"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.

Dziennikarz...
czytaj dalej »

SUKCES PISANY SZMINKĄ

Program o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...
czytaj dalej »

INNY PUNKT WIDZENIA

Program Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...
czytaj dalej »

SZKŁO KONTAKTOWE

Program, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.
czytaj dalej »