Pracowitość Tuska
02.10.2007 16:32
~rulez
Oto dorobek Tuska tytana myśli,
W senacie 1998-2001 3 wypowiedzi.
lata 2001-2005 sejm IV kadencji:
interpelacji - 0,
pytań - 0,
zapytań - 0,
oświadczeń - 0,
nie uczestniczył w komisjach.
lata 2005-2007 sejm V kadencji:
interpelacji - 0,
pytań - 0,
zapytań - 0,
oświadczeń - 0,
uczestnictwo w 2 komisjach: wypowiedzi - 0,
W latach 2005-2007 wygłosił 18 wypowiedzi.
Uposażenie posła za 1 i 2 rok kadencji wyniosło 434 890,29zł netto. Jedna wypowiedź Tuska kosztowała podatnika 24 160,57zł (35 pensji minimalnych)!
Oto całokształt działalności Tuska w sejmie V kadencji:
- dobra rada: jak głosować na marszałka.
- ekspose Marcinkiewicza jest be,
- prosba o 2 godziny przerwy,
- zwołać konwent,
- powołanie komisji bankowej jest be,
- zamiast komisji bankowej komisja ds szantażowania dziennikarzy,
- rozwiązać sejm,
- protest przeciwko uchwalaniu ordynacji do rad gmin,
- proszę o,
- sprostowanie wypowiedzi,
- ekspose Kaczyńskiego jest be,
- zwołać konwent,
- sprostowanie wypowiedzi,
- rozwiązać sejm,
- odwołać Leppera,
- Komorowski na marszałka,
- zwołać konwent,
- rozwiązać sejm.
Na próżnowaniu za publiczną kasę Donald Tusk zna się jak mało kto. Przypomnijmy, że w latach 1997-2001 był on wicemarszałkiem Senatu RP. W tym okresie zasłynął wyjątkową niechęcią do wykonywania swoich obowiązków - pan Tusk raczył przez pół roku wcale nie pojawiać się w pracy. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że troszczący się o pieniądze podatnika polityk PO (wtedy UW) równym obrzydzeniem jak do pracy pałał do tłuściutkiej pensji marszałka - o nie, nie oddał podatnikom ani złotówki. Oczywiście również służbowe auto i inne "ohydne przywileje władzy" panu marszałkowi-dezerterowi wówczas nie przeszkadzały.
Gdy pan Donald postanowił w końcu przyjść i zobaczyć co się dzieje w izbie, do której wysłali go podatnicy doznał rzadkiej u parlamentarzystów przypadłości - dopadł go paraliż narządu mowy. Przez 4 lata kadencji pan marszałek Tusk wystąpił przed izbą tylko 4 razy (w tym raz wygłaszając oświadczenie w obronie samego siebie po tym jak senatorowie śmieli wyrazić zdziwienie luźnym stosunkiem pana marszałka do powierzonych mu przez podatników obowiązków).
W jednej z debat prezydenckich zadeklarował: "W moim przypadku to było codzienne wielogodzinne prowadzenie obrad" Pan marszałek tak rzadko bywał w pracy, że nie zauważył, iż Senat nie zbiera się codziennie lecz 2-3 razy w miesiącu.
 | Odpowiedz |  |
 |
... wypowiedzi. lata 2001-2005 sejm IV kadencji: interpelacji - 0, pytań - 0, zapytań - 0, oświadczeń - 0, nie uczestniczył w komisjach. lata 2005-2007 sejm V ...
/ 02.10.2007 16:32
|
|
|
... prozniaczej.Jest nijaki,sztuczny,leniwy,i tylko pasja posiadania wladzy jest w nim nadmierna.Jak juz ja posiadzie, bedzie mogl w spokoju grac w pilke nozna.
/ 02.10.2007 16:57
|
|
|
... wlasne konto,auto,oszczednosci i mieszkanie .Nie chce byc na garnuszku mamuni.dziekuje.
/ 02.10.2007 17:10
|
|
|
... jakieś znajomości, bo obiecał cud.
/ 02.10.2007 17:17
|
|
|
... ostatnie 2 lata. Nie mieszaj prawa jazdy czy konta w banku z pracowitością. Nie manipuluj. TUSK JEST LENIEM DO 10 POTĘGI
/ 02.10.2007 17:23
|
|
|
... Wszystko jest na stronach Sejmu. Kolejny leniuszek z PO ?
/ 02.10.2007 17:27
|
|
|
... .Nie przekonales mnie
/ 02.10.2007 17:15
|
|
|
... ostatniej kadencji Sejmu trzymał mordę w kuble nawet wtedy gdy jego obecność w czasie obrad była wręcz konieczna. Na ogół nie raczył bywać na sali. Wielki to był ...
/ 02.10.2007 17:34
|
|
|
... spisal ktos kto lubi babrac sie w cudzym zyciu...jakie to zenujaco pisowkie.
/ 02.10.2007 17:40
|
|
|
... polityka.
/ 02.10.2007 17:45
|
|
|
... innych nickow a posty pisze ta sama osoba.
/ 02.10.2007 18:33
|
|