Opcje drukowania: Tylko tekst  |  Pełna wersja

POWÓD? NIE CHCE PÓJŚĆ DO REFERENDUM WS. KROPIWNICKIEGO

Politycy PO chcą wyrzucić swoją europosłankę

Politycy PO chcą wyrzucić swoją europosłankę
Fot. © Parlament Europejski – Dział AudiowizualnyŁódzka PO: Joanna Skrzydlewska do wyrzucenia
Łódzcy działacze Platformy Obywatelskiej chcą wyrzucenia z partii swojej koleżanki, europoseł Joanny Skrzydlewskiej. Jako powód swojej decyzji politycy podają publiczne oświadczenie Skrzydlewskiej, która zapowiedziała, że nie weźmie udziału w referendum w sprawie odwołania prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego. Całe referendum europosłanka nazwała akcją, która służy "doraźnym interesom politycznym".
Wniosek w sprawie usunięcia Skrzydlewskiej z PO trafił już do krajowych struktur Platformy.

Referendum w sprawie odwołania Kropiwnickiego ma być przeprowadzone 17 stycznia. Jego inicjatorem byli lokalni politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którym pod wnioskiem o referendum udało się zebrać ponad 90 tys. podpisów.
32-letnia Joanna Skrzydlewska (PO) zdobyła mandat w wyborach do Parlamentu... czytaj więcej »


PO zagłosuje za odwołaniem Kropiwnickiego

W ostatni poniedziałek po raz pierwszy oficjalnie głos w sprawie odwołania prezydenta zabrali liderzy miejskiej PO. Zaapelowali do mieszkańców miasta o wzięcie udziału w referendum. Sami przyznali, że - choć przez ponad dwa lata współrządzili miastem - negatywnie oceniają rządy Kropiwnickiego, dlatego też zapowiedzieli, że zagłosują za jego odwołaniem.

Skrzydlewska: Referendum nie służy dobru miasta

Kilka dni później na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Miasta Łodzi pojawiło się oświadczenie czołowej łódzkiej działaczki PO, europoseł Joanny Skrzydlewskiej. Napisała w nim m.in., że nie weźmie udziału w referendum, bo nie zamierza wspierać inicjatywy SLD. Zapewniła, że ceni wszelkie formy demokracji, w tym referendum, ale według niej obecna akcja "nie służy dobru miasta, ale doraźnym interesom politycznym organizatorom referendum".

Europosłanka dostała ultimatum

Słowa Skrzydlewskiej zaskoczyły polityków miejskich struktur PO. W sobotę mieli rozmawiać o losie europosłanki. Jak się dowiedziała nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa ze źródeł zbliżonych do partii, Skrzydlewskiej postawiono ultimatum - albo wyda "nowe oświadczenie zgodne z decyzją partii", albo jej sprawa trafi do krajowych struktur PO. Ostatecznie łódzcy działacze Platformy skierowali wniosek o usunęcie Skrzydlewskiej z PO. Sama posłanka nie chce komentować sprawy.

tka ram
Publikacja: 21:56 28.11.2009 / PAP
© TVN24
« powrót