Opcje drukowania: Tylko tekst | Pełna wersja ![]() POSŁUCHAJ, JAK POLICJANT POMAGAŁ W REANIMACJI DZIECKAUratował niemowlaka przez telefon. "Nie jestem bohaterem"TVN Dyżurny lęborskiej komendy policji w nocy odebrał telefon od kobiety, której czterotygodniowe dziecko przestało oddychać. Natychmiast wezwał pogotowie, ale na tym nie poprzestał. Telefonicznie instruował matkę co robić, by ratować życie dziecka. Udało się: maluch odzyskał przytomno¶ć jeszcze przed przyjazdem karetki. Posłuchaj, jak policjant instruował przerażon± matkę Dzwoni±ca kobieta była bardzo zdenerwowana. Alarmowała, że jej czterotygodniowe dziecko przestało oddychać i prosiła o pomoc. Telefoniczna reanimacja Dyżurny zadał kobiecie kilka pytań, aby ustalić co się dokładnie wydarzyło i gdzie mieszka. Natychmiast też poinstruował kobietę, jak przeprowadzić u niemowlęcia sztuczne oddychanie i wezwał do dziecka pogotowie ratunkowe. Gdy karetka dojechała na miejsce, dziecko było już przytomne: instrukcje okazały się tak dokładne, że pozwoliły matce przeprowadzić akcję reanimacyjn±. Zostało na wszelki wypadek przewiezione do szpitala na obserwację. Jego życie nie jest zagrożone. W niebezpieczeństwie znalazło się, bo prawdopodobnie zachłysnęło się własn± ¶lin±. O stanie zdrowia dziecka mówi Daniel Pańczyszyn z lęborskiej policji "Cieszę się, że mogłem pomóc" Inni policjanci chwal± swojego kolegę. - Dzięki temu uratowano dziecku życie - powiedziała podkom. Joanna Kowalik-Kosińska z policji w Gdańsku. - Chwała mu za to, niech najlepszy przykład bior± teraz z niego inni - skomentował specjalista medycyny ratunkowej Adam Pietrzak. - Nerwy daj± znać o sobie - przyznał Sławomir Ropela. Powiedział też, że bohaterem się nie czuje. - Cieszę się, że mogłem pomóc - dodał. Chce być anonimowa Jak TVN24 poinformował Daniel Pańczyszyn z policji w Lęborku, matka dziecka poprosiła o zachowanie jej anonimowo¶ci. - Dlatego odmówili¶my mediom informacji o jej danych osobowych - powiedział policjant. Bas/sk/k © TVN24 « powrót | ||||