Opcje drukowania: Tylko tekst  |  Pełna wersja

WSPOMNIENIA DZIEWCZYNKI, KTÓRA WITAŁA JACKSONA

"Sprawił, że moje dzieciństwo było bardzo barwne"

TVN24
TVN24 dotarła do Marielle Tourelle, która jako mała dziewczynka witała piosenkarza na warszawskim lotnisku. - Ja przy nim czułam, że to jest mój kolega. Był normaln± osob± o pięknej duszy. Podarował mi moje najpiękniejsze wspomnienie – mówi dzi¶.
Niespodziewana ¶mierć Michaela Jacksona zaskoczyła wszystkich. Zwłaszcza... czytaj więcej »
-Wszyscy czekali¶my na jego przylot, w¶ród ludzi była taka pozytywna energia, wielki entuzjazm i wielka adrenalina. Wszyscy byli podekscytowani, u¶miechnięci. Starsze kobiety płacz±, dzieci szalej± – zachowywali się zupełnie inaczej niż zwykle – wspomina Marielle. Jackson wyl±dował w Polsce 20 wrze¶nia 1996 roku i dał na warszawskim Bemowie koncert, który obejrzało 100 tysięcy ludzi.

Na tym koncercie Marielle, córka polsko-francuskiego małżeństwa, pojawiła się na scenie. Dziewczynka towarzyszyła piosenkarzowi podczas całej wizyty w polsce.

Na tym ich znajomo¶ć się nie skończyła, Mirelle była także na jego koncercie w Paryżu. - Tańczyłam z nim na koncercie przed 100 tysi±cami ludĽmi. Zawsze grupa dzieci wchodziła na scenę do piosenki „Heal the Word”. Bo on uważał, ze to dzieci mog± polepszyć ¶wiat. No i reszta dzieci zeszła, ale mnie wzi±ł na cała piosenkę. Czułam się wtedy czę¶ci± tej misji. To jedno z moich najpiękniejszych wspomnień – mówi.
Marielle Tourelle o oczekiwaniu na Jacksona


"Zawsze traktował mnie jak dorosł±"

Jako dziecko Marielle spotkała się z piosenkarzem kilkakrotnie. – To zawsze było wielkie przeżycie. Spowodował, że moje dzieciństwo było bardzo barwne, inspirował mnie do patrzenia na ¶wiat inaczej. Zawsze traktował mnie jak dorosł±, nie rozmawiał w dziecinnym języku i zawsze pilnował, żebym czuła się bardzo ważna – zapewnia.

Ilu ludzi potrzeba, żeby zablokować internet? Okazuje się, że wystarczy... czytaj więcej »
Marielle wraz z rodzin± mieszkała w jednym hotelu z Jacksonem w Paryżu i podparyskim Disneylandzie. Według niej mimo ogromnej popularno¶ci Jackson nie patrzył na ludzi z góry. - Był normalnym człowiekiem z wielkim poczuciem humoru. Miał bardzo delikatny głos - to było niesamowite, jak± był delikatn± osob± w porównaniu, z tym jaki był na scenie. Bardzo też pilnował, żeby mieć czas tylko dla siebie, żeby móc ochłon±ć – wspomina.

"Czułam, ze to mój kolega"

Marielle znała go od tej prywatnej strony. - Ja przy nim czułam, że to jest mój kolega. Kiedy¶ chciałam i¶ć z nim do muzeum. Zaproponowałam mu to, a on mi odpowiedział: „ile ja bym dał, żeby móc to zrobić, ale to niemożliwe. Musiałbym i¶ć z tabunem ochroniarzy” – dodaje.
Marielle Tourelle o koncercie


Według niej Jackson był nie tylko „wielkim idolem”, ale i „osob± o bardzo pięknej duszy”. - Chciał inspirować ludzi, pomagać im, uszczę¶liwiać. Patrzył na wszystko artystycznie i idealistycznie. Mówili, że był naiwny, ale moim zdaniem on naprawdę wierzył w to, że je¶li się chce można zmienić ¶wiat. Napisał wszystkie teksty do swoich piosenek i to one pokazuj± jaki był. ¦piewał przecież: „Uzdrów ¶wiat”, „Nie ważne, czy jeste¶ biały, czy czarny” - przypomniała.

Marielle nie wierzy w plotki o piosenkarzu i uważa, ze to media zniszczyły Jacksona. - To nie był pedofil. To bzdurna plotka. Nie zmienił koloru skóry, tylko miał chorobę pigmentu. Mam nadzieję, że teraz wszyscy zrozumiej±, że to była nieprawda – podsumowuje.

Dzi¶ Marielle mieszka w Londynie, gdzie studiuje w London School of Economics

kaw /ola
Publikacja: 20:59 26.06.2009 / TVN24
© TVN24
« powrót