Opcje drukowania: Tylko tekst  |  Pełna wersja

NIEFORMALNE POGAWĘDKI PREZYDENTA I PREMIERA

Naćpana czy Gyurcsány?

TVN24/EPA
Podczas unijnego szczytu w Brukseli, poza oficjalną częścią negocjacji, były też rozmowy mniej formalne. Donald Tusk i Lech Kaczyński siedząc razem przy stoliku chyba zapomnieli, że to co mówią mogą zarejestrować kamery.
Premier skorzystał z okazji, by powiedzieć do prezydenta kilka ciepłych słów. Gdy Lech Kaczyński niezwykle serdecznie powitał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, Donald Tusk zwrócił się do do niego słowami: "Widzisz jak cię Angela kocha?"

Kaczyński wie kto ćpał
Od objęcia urzędu prezydent Kaczyński wywołuje uśmiechy na światowych... czytaj więcej »


Z kolei Lech Kaczyński, siedząc obok Donalda Tuska opowiadał mu o tym, kto jego zdaniem jest "najsympatyczniejszym politykiem na Zachodzie". Tego jednak premier się nie dowiedział, bo uwagę prezydenta odwróciła pewna kobieta. Przyjrzał jej się dokładnie i stwierdził, że "chyba jest naćpana". Premier zerknął w stronę podejrzanej, ale wątku nie pociągnął.

Poźniej na otoczenie prezydenta zdementowało tą informacje. Lech Kaczyński miał zobaczyć na sali premiera Węgier Ferenca Gyurcsány'ego. A jego nazwisko trudno jest wymówić.

Na konferencji obaj politycy wypierali się rozmowy o "naćpaniu". - Absolutna bzdura, że tak powiedziałem. Niczego takiego nie powiedziałem - zarzekał się Lech Kaczyński.

Lech Kaczyński: uroczyście oświadczam niczego takiego nie powiedziałem


Program kilku kroków

Niezobowiązująca pogawędka przy polskim stoliku najpewniej miała służyć ociepleniu stosunków prezydenta z premierem. Zwłaszcza po tym, jak Kancelaria Prezydenta pozwała ostatnio szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego.
Światowe media bardzo chętnie wyłapują gafy polskich polityków. Ale trzeba... czytaj więcej »


Pierwszym krokiem, który w trakcie ostatniego szczytu w stolicy Belgii miał na celu rozbicie muru między politykami była wspólna podróż samolotem. To przełom, szczególnie w lataniu do Brukseli. Jesienią wybuchła wielka afera, gdy okazało się, że Lech Kaczyński zdecydował się towarzyszyć premierowi w jego podróży na europejski szczyt. Arabski powiedział wtedy, że rządowy samolot nie wróci do Polski, by przywieść Kaczyńskiego do Brukseli. Rozpętała się burza. Ostatnią jej odsłoną był właśnie pozew przeciw Arabskiemu - nieskuteczny. Sąd ten pozew oddalił.

kg//kdj//mat

Premier do prezydenta: Widzisz jak Angela cię kocha?
Publikacja: 18:09 20.03.2009 / TVN24, PAP
© TVN24
« powrót