Szkło kontaktowe
Zimny stadion
13.02| Nie tylko Stadion Narodowy przeżywa ciężkie... 

Podbój
13.02| Polski satelita stworzony przez młodych... 

Prztyczek
13.02| Przypadek posła Adama Hofmana potwierdza, że po... 

Pod linijkę
13.02| Internauci rozgryźli tajemnicę fryzury... 

Niespodzianka
13.02| Zaskoczeniem ostatnich dni oprócz wejścia... 

Pobudka
13.02| Adam Hofman miał chwile triumfu.... 

Fakty
Na aucie
13.02 | Szef Narodowego Centrum Sportu składa... 

Dzień kobiet
13.02 | Wolę słuchać kobiet z różnych środowisk niż... 

Studniówka
13.02 | Sto dni rządu mija w tym tygodniu. Politycznie... 

Wniosek o przepustkę
13.02 | Obrońca Katarzyny W. złożył wniosek o... 

Greckie porządki
13.02 | Grecja we łzach - od dymu i gazu. Bruksela żąda... 

GRAMMY dalej
13.02 | Wraca po operacji strun głosowych i zgarnia... 

 
24.05.2008
Sergiusz Ryczel
Życie
Każdy komentator sportowy chciałby uniknąć powtarzania frazesów typu „rzuty karne – to loteria” Prawda jest jednak taka, że czasami uniknąć się tego nie udaje. Tak jak życiowych błędów, bo życie jest loterią nie mniejszą niż konkurs rzutów karnych.
Gdy w decydującej batalii kończącej finał Ligi Mistrzów do piłki podbiegali kolejni piłkarze, niejeden z nich pomyślał zapewne, że w życiu stawał przed trudniejszymi wyzwaniami. „Dlaczego akurat tym razem miałoby się nie udać?” – pomyślał jeden z nich; „jestem najlepszy” – pomyślał drugi; „cokolwiek się nie stanie i tak najważniejsza dla mnie jest rodzina” -  przyznał przed samym sobą inny.

Życie, los - bywają jednak okrutne i przewrotne. Cristino Ronaldo zmienił decyzję w ostatniej chwili, zawahał się i nie dał rady. Z kolej Frank Lampard cały mecz grał z myślą o swojej zmarłej matce i taką dawało mu to siłę i spokój, że się nie pomylił. John Terry trafić musiał, a jednak się nie udało. Nie udało się również Anelce, choć na niego niewielu już liczyło. Jeśli spudłował Terry – symbol klubu – to dlaczego Chelsea ratować miałby ktoś taki jak francuski „Wielce Nadąsany” napastnik, który w klubie jest zaledwie od kilku miesięcy. Nie uratował. Już po chwili najszczęśliwszym człowiekiem był natomiast Edwin Van der Sar. Nie cieszył się z nieszczęścia rywala. Cieszył się swoim szczęściem. Los się do niego uśmiechnął.

Dlaczego niebiosa nie pomogły Terremu lub Anelce? Dlaczego to Ronaldo ostatecznie płakał z radości i wzruszenia a nie ze smutku? Można mówić u umiejętnościach, ale nie w tym przypadku. Rzuty karne to loteria. Tak jak życie. Czasami podejmujesz jakieś decyzje, które okazują się błędne. Chcesz dobrze, starasz się – nie wychodzi. Idziesz na żywioł – udaje się. Nigdy nie ma gwarancji, że będzie tak, jak by się chciało.

sergio
Redakcja TVN 24.pl informuje, że wypowiedzi dziennikarzy zamieszczone w blogu portalu TVN24.pl są wyrazem ich osobistych poglądów i nie należy ich identyfikować z linią programową redakcji.
Powiadom znajomego
Średnia waga:
Podyskutuj (28)
12.05.2009 | ~adam z WSIdaj człeniu spokój z pisaniem, wracaj do promptera
daj człeniu spokój z pisaniem, wracaj do promptera
POZOSTAŁE WPISY
05.05.2008
28.02.2008
13.02.2008
23.12.2007
10.12.2007
25.11.2007
15.11.2007
14.11.2007
28.10.2007
10.10.2007
10.09.2007
05.09.2007
31.08.2007
22.08.2007
29.07.2007
10.07.2007
04.07.2007
25.06.2007
18.06.2007
04.06.2007
23.05.2007
07.05.2007
28.04.2007
23.04.2007
18.04.2007
04.04.2007
03.04.2007
30.03.2007
27.03.2007
……. by pokonać „Przegląd Sportowy” w rozgrywkach piłkarskiej Ligi mediów . Jeszcze w poniedziałek prowadziliśmy 3:2 , ale już we wtorek było 3:3. :) Trzeba mieć źle w głowie by grać w piłkę o północy, ale z drugiej strony to jedyna szansa na to by zebrać się w jednym miejscu i oczywiście w jednym celu. Rywalizacja redakcji sportowej TVN24 a obecnie kanału NSport z „Przeglądem” trwa od kilku sezonów. Do tej pory było nieciekawie – dla nas. Teraz niespodzianka wisiała w powietrzu. Mecz niby niewielkiej wagi dla mojego życia , ale nauczyłem się jednej rzeczy. Czasami trzeba uwierzyć w coś co wydaje się absolutnie niemożliwe. Otóż w jednym ze starć pod nasza bramką jeden z „przeglądowców” dość boleśnie przebiegł po moim lewym kciuku. Przez moment ból był pieroński, więc nie myśląc wiele złapałem piłkę prawa ręką i z całej siły cisnąłem nią do w bok. Pech chciał, że na linii jej lotu stał akurat ten, który na mnie wpadł i właśnie chciał przeprosić. Nikt - ani koledzy, ani rywale, ani tym bardziej sędzia nie uwierzyli w to, że zrobiłem to jak najbardziej przypadkowo. Sędzia, być może, coś przeczuwał, bo dostałem tylko minutkę kary. Nie jestem pewny czy kiedykolwiek ja uwierzyłbym komentując mecz, że  ktoś może przypadkowo i nieumyślnie cisnąc w kogoś piłką. Z metra. Dosyć mocno. Przepraszam pokrzywdzonego. Naprawdę. Nie ma nic co denerwuje mnie bardziej niż uderzenie w twarz podczas gry w piłę.  »
25.03.2007
ARCHIWUM BLOGA
STYCZEŃKWIECIEŃLIPIECPAŹDZIERNIK2012
LUTYMAJSIERPIEŃLISTOPAD
MARZECCZERWIECWRZESIEŃGRUDZIEŃ


 
Piszemy blogi
Fotogalerie
 
Magazyny

KROPKA NAD I

„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...
czytaj dalej »

POLSKA I ŚWIAT

Polska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...
czytaj dalej »

FAKTY LUDZIE PIENIĄDZE

Program, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.
czytaj dalej »

PROSTO Z POLSKI

Program poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...
czytaj dalej »

JEDEN NA JEDEN

"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.

Dziennikarz...
czytaj dalej »

SUKCES PISANY SZMINKĄ

Program o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...
czytaj dalej »

INNY PUNKT WIDZENIA

Program Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...
czytaj dalej »

SZKŁO KONTAKTOWE

Program, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.
czytaj dalej »