| | 08.03.2010 Mateusz Sosnowski Powiew zimnej fali Lao Che zaskoczyło. „Prąd stały/ Prąd zmienny” jest zupełnie nowym tworem, pod wieloma względami. Dużo w nim elektroniki, zero ideologii i próżno szukać radiowego hitu na miarę „Hydropiekłowstąpienia”. „To będzie płyta spod znaku pierdzenia pachą. Trzeba trochę wpuścić powietrza” – mówił jakiś czas temu „Spięty”, lider zespołu. Słowa dotrzymał. Jest sporo zimnej fali, mnóstwo sampli, elektroniki. Pierwsze dźwięki przywołują wspomnienia niemieckiego zespołu Kraftwerk. W „Krzywoustym” jest coś z „Trans Europa Express”, a klawisze w „Zimie Stulecia” (znakomite) i „Czasie” przypominają o „Das Model”. „Spięty” nie zawiódł. Teksty zaskakują i są nietuzinkowe. Niektórzy już szukają ukrytych treści w „Urodziła mnie ciotka / Chciałem urosnąć, zmalałem” czy „Świńską dróżką na psim wózku jedzie kryzys, odpychając się nóżką / I to nie kryzys picowany bajerą, to jest kryzys pisany wielką literą”. Na próżno. Tu nie ma drugiego dna. „Wszystko będzie ubrane w absurd. Jadę po bandzie” – mówił przed wydaniem płyty „Spięty”. Tak jest w rzeczywistości.
Mimo to płyta jest wymagająca. Muzycznie. By odkryć wszystkie jej smaczki, słuchałem kilka razy. W samotności. W czterech ścianach. Słabo wychodzi granie nowych utworów na większych koncertach, gdzie publika przygotowana jest na rockowe, taneczne kawałki. Ostatni koncert w warszawskim Palladium nabrał rumieńców, gdy Lao Che zaczęło grać stare utwory. „Spięty” mówił, że płyta nie ma konceptu. To nieprawda. Utwory składają się w logiczną całość: dają rzadko spotykaną w polskiej muzyce dawkę spójnej, odświeżonej muzyki zimnej fali. Nie pozwalają przejść obok płyty obojętnie. Albo się ją pokocha, albo znienawidzi. Lao Che pokazało, że jest polskim zespołem z najwyższej półki, który potrafi nagrać płytę i nie potrzebuje ideologicznych suflerów, którzy odpowiedzą za muzyków na pytania: czym jest dla nich patriotyzm, a czym wiara. Sosnowski Redakcja TVN 24.pl informuje, że wypowiedzi dziennikarzy zamieszczone w blogu portalu TVN24.pl są wyrazem ich osobistych poglądów i nie należy ich identyfikować z linią programową redakcji. POZOSTAŁE WPISY 13.06.2008 | Nic to, że przez pierwsze 30 minut grał tylko Boruc. Nieważne, że obrona była dziurawa jak ser szwajcarski. Nieważne, że biliśmy głową w mur, zagrywając długie piłki, które za każdym razem odbierali nam rośli Austriacy. Nic to, że Smolarek nie oddał żadnego groźnego strzału na bramkę. Nieważne, że jak podbiegał do piłki Golański, to pół Polski miało zawał serca, a drugie pół była już reanimowana na intensywnej terapii. Nieważne, że wygrywaliśmy po nieprawidłowo zdobytym golu. Nic to, że darowano nam karnego po ewidentnym faulu Golańskiego. » |
05.02.2008 | Jeszcze kilka miesięcy temu sugerował, że nasza telewizja związana jest ze służbami specjalnymi. Z dziennikarzami tu pracującymi rozmawiać nie chciał. Bo jego zdaniem manipulujemy, kłamiemy, przeinaczamy, zajmujemy się tym, co nieistotne, groteskowe, błahe. Wielokrotnie, gdy do niego dzwoniliśmy, najpierw grzecznie dopytywał: przepraszam, z jakiej stacji?, a gdy słyszał: TVN lub TVN24, odkładał słuchawkę. » |
ARCHIWUM BLOGA | STYCZEŃ | KWIECIEŃ | LIPIEC | PAŹDZIERNIK | 2010 | | LUTY | MAJ | SIERPIEŃ | LISTOPAD | | MARZEC | CZERWIEC | WRZESIEŃ | GRUDZIEŃ |
| | Najważniejsze tc0_tabbar_01 Najpopularniejsze tc2_tabbar_01 Program poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy... czytaj dalej » Program, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda. czytaj dalej » Program Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki... czytaj dalej » Polska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze... czytaj dalej » Program, w którym prowadzący wraz ze swoimi gośćmi, w luźnej i żartobliwej formie... czytaj dalej » Program Bogdana Rymanowskiego, w którym autor rozmawia z bohaterami najważniejszych... czytaj dalej » „Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka... czytaj dalej » |