"KAŻDA WYKŁADNIA JEST WROGIEM OTWARTEJ INTERPRETACJI"
TVN24, PAP
Janusz Palikot poza Sejmem, ale ma godnego następcę: Ludwik Dorn pokazał, że były poseł z Lublina może się w dziedzinie happeningów nawet sporo od niego nauczyć. Były marszałek Sejmu zainaugurował polską prezydencję przez wkładanie flag unijnych w wypięte zadki figurek zrobionych z substancji przypominającej ekskrementy.
Dorn zaczął od prezentacji multimedialnej: puścił dziennikarzom film po tytułem „Polska Prezydencja w Kubie”. Zaczyna się od „Ody do Radości”, po której pojawia się minister kultury Bogdan Zdrojewski zapowiadający koncert pod Pałacem Kultury. Minister mówi, że „marzeniem rządu” było, by zorganizowali go Kuba Wojewódzki i Krzysztof Materna. Następnie Wojewódzki opowiada o tym, że chce, by koncert był „bez granic” i mieszał kulturę popularną wysoką.
Dalej następuje przebitka na archiwalny program Wojewódzkiego, w którym Marek Raczkowski wtyka flagę polską w psią kupę. Na prezentację załapał się też prezydent Bronisław Komorowski mówiący o fladze.
"Prezentacja elementu plastycznego instalacji artystycznej"
Wstęp był dość łagodny, ale dalej Ludwik Dorn zadbał, by dziennikarze i fotoreporterzy nie narzekali na część rozrywkową. – Teraz nastąpi prezentacja elementu plastycznego instalacji artystycznej – zapowiedział.
Nie będę wytwarzał politycznego komentarza do tego dzieła sztuki. Każda wykładnia jest wrogiem otwartej interpretacji. Tyle z mojej strony
Ludwik Dorn
Elementem plastycznym okazały się trzy humanoidalne figurki w trampkach i koszulkach z napisem Kuba Wojewódzka, Powiatowa i Gminna (każda odpowiednio mniejsza od poprzedniej), a wszystkie z brązowej masy przypominającej końcowy produkt procesu przemiany materii. Wypięte w stronę publiczności figurki miały w założeniu „bić pokłony”.
"Godne zmieszanie wartości europejskich z wartościami narodowymi"
- W ramach mojej osobistej inauguracji polskiej prezydencji, ponieważ jej twarz, pan Jakub Wojewódzki, mówił o godnym mieszaniu, a wcześniej godnie wtykał, dojdzie do godnego zmieszania wartości europejskich z wartościami narodowymi na każdym poziomie podziału administracyjnego kraju – stwierdził Dorn i wetknął europejskie flagi prosto w wypięty zadek Kuby Wojewódzkiej, a następnie pozostałych.
- Nie będę wytwarzał politycznego komentarza do tego dzieła sztuki. Każda wykładnia jest wrogiem otwartej interpretacji. Tyle z mojej strony – stwierdził były marszałek Sejmu na koniec prezentacji.