Szkło kontaktowe Nowe wideo
13.02 | Gubernator stanu Miranda, 39-letni Henrique...
13.02 | Niedzielna uroczystość rozdania nagród Grammy... Fakty | Tagi: katastrofa, prawo i sprawiedliwość 19:55, 10.09.2010 /PAP, tvn24.pl PREZES PIS KOLEJNY RAZ WSKAZUJE WINNYCH KATASTROFY"Nie byłoby katastrofy, gdyby nie polityka Tuska"- Niezależnie od wyników śledztwa tacy ludzie jak Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski, Bogdan Klich czy Tomasz Arabski muszą zejść z polskiej sceny politycznej raz na zawsze - przekonywał Jarosław Kaczyński podczas obywatelskiego zgromadzenia ws. katastrofy smoleńskiej w warszawskim klubie Palladium. W spotkaniu, które rozpoczęło się o godz. 17 udział brali politycy PiS m.in. Jarosława Kaczyńskiego i Antoni Macierewicz. Na miejscu były także rodziny niektórych ofiar katastrofy, m.in. Beata Gosiewska i Magdalena Merta. Spotkanie prowadził b. szef radiowej Trójki Jacek Sobala i wokalistka Dominika Świątek.Odpowiedzialność polityczna inna niż karna Jarosław Kaczyński: Respekt i bezpiczeństwo (TVN24) W swoim przemówieniu prezes PiS mówił o "moralnej i politycznej odpowiedzialności za katastrofę". - W tym kontekście pojęcie winy jest inne, szersze, niż w świetle prawa. Ktoś kto sprawuje władzę, podlega ostrzejszym regułom niż te, które dotyczą odpowiedzialności karnej - przekonywał. - To jest rozróżnienie bardzo ważne, bo pomieszanie pojęć służy, by kwestię odpowiedzialności politycznej zatrzeć i zlikwidować. A ona istnieje, choć jest formułowana na innych zasadach. Jest oparta o związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy pewnymi nagannymi zachowaniami a rezultatem końcowym - dodał. Dalej Kaczyński wymieniał elementy, które złożyły się na katastrofę. Za najważniejsze wymienił brak respektu wobec prezydenta, a co za tym idzie zmniejszenie jego bezpieczeństwa. - Te dwie rzeczy są ze sobą związane. Jeśli zmniejszamy respekt, to zwiększamy prawdopodobieństwo ataku i zmniejszamy czujność służb, które mają prezydenta strzec - mówił prezes PiS. J. Kaczyński: Rząd nie podtrzymywał respektu (TVN24) Winny establishment Za winnych braku respektu wobec prezydenta prezes PiS uznał przedstawicieli "establishmentu". - Większość mediów i rząd, odrzucił wszystkie normy. Nie podtrzymywał respektu wobec prezydenta, ale prowadził atak najróżniejszymi metodami. Od podważania konstytucyjnych i ustawowych uprawnień, aż po wszelakie objawy arogancji. Mówię o działaniach ludzi władzy, w tym także tych, którzy zajmowali najwyższe stanowiska - mówił. Jako przykład podał słowa Bronisława Komorowskiego po incydencie w Gruzji, gdy kolumna z Lechem Kaczyńskim została zatrzymana przez strzały. Komorowski stwierdził wówczas: "Jaka wizyta, taki zamach". - To przykład jeden z wielu. To respekt ogromnie obniżało i to zachęcało do ataku i wpływało na poziom gotowości służb zarówno polskich, jak i zagranicznych - podkreślał Kaczyński. J. Kaczyński o grze z Rosją (TVN24) Jako kolejny czynnik prowadzący do katastrofy prezes PiS wymienił "aspekty techniczne bezpieczeństwa. - Stan lotnictwa służącego m.in. prezydentowi, był tragiczny. Rząd o tym doskonale wiedział i wiedział, że może to zmienić i będzie miał poparcie ze strony mediów i opozycji. Ale nie zmienił - stwierdził. Gra z Rosją Kaczyński mówił też o "wprowadzeniu do gry przeciw prezydentowi obcego państwa, w tym wypadku Rosji". - Ta gra toczyła się przez miesiące i Polski rząd używając nieuznającego respektu języka prowadził działania przeciw własnemu prezydentowi, aby nie uczestniczył w 70. rocznicy ludobójstwa na Polakach w Katyniu. Doprowadziło to do rozdzielenia wizyt. Już tylko ten sam fakt, gdyby go zmienić, zapobiegłby katastrofie. J. Kaczyński: Katastrofy mogło nie być (TVN24) Kaczyński podkreślał, że "trzeba wziąć pod uwagę też to, co nastąpiło po katastrofie". - Mieliśmy z cały ciąg pomówień, by obciążyć za katastrofę samego prezydenta, czy jego Kancelarię, która nie miała wpływ na organizację lotu - mówił. - Do tego dochodzi abdykacja jeśli chodzi o udział w śledztwie. I wreszcie po trzecie walka z tym co ma zachować pamięć L. Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy. To kolejny dowód na to, że wojna z prezydentem trwa, nawet jak on już nie żyje - dodał. W oczekiwaniu na dzień prawdy Początek spotkania w Palladium (TVN24) Prezes PiS po raz kolejny powtórzył również, że w "przeciętnym demokratycznym państwie", po takiej tragedii rząd musiałby zrezygnować z pełnienia władzy. - Jeśli mamy być państwem prawa, to ta odpowiedzialność: moralna i polityczna musi być poniesiona - powiedział i zaapelował, by "tacy ludzie jak Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski, Bogdan Klich czy Tomasz Arabski" zeszli ze sceny politycznej. - Ja wiem, że teraz nie zejdą, a odpowiedzią na moje wystąpienie będzie atak, furia, oburzenie potężnego frontu medialnego, który wspiera tych panów. Ale trzeba to powiedzieć w imię przyszłości Polski, sprawiedliwości, uczciwości i honoru Polaków. Ale trzeba to powiedzieć także, by nadszedł dzień prawdy. Wierzę, że nie trzeba będzie mojego całego życia, by prawda wyszła na jaw ze wszystkimi konsekwencjami - podsumował prezes PiS. Jego przemówienie zakończyła burza oklasków i gromkie "Jarosław, Jarosław, Jarosław!". 50 stron oskarżeń Przed rozpoczęciem spotkania, wszyscy jego uczestnicy otrzymali dokument pt. "Polityczne tło katastrofy smoleńskiej", zawierający tezy podobne do tych, które wygłosił Kaczyński. Niemal 50-stronicowy dokument podzielono na 4 rozdziały: Walka z prezydentem Lechem Kaczyńskim; Lekceważenie bezpieczeństwa lotów najważniejszych osób w państwie; Przygotowania do obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej; Decyzje w sprawie badania okoliczności katastrofy i prowadzenia śledztwa. Jak zaznaczono w dokumencie, do katastrofy by nie doszło, "gdyby nie dwojaka polityka" prowadzona przez Donalda Tuska i jego środowisko: "systematyczne marginalizowanie oraz propagandowe dyskredytowanie i zniesławianie prezydenta RP L.Kaczyńskiego, a jednocześnie populistyczne oszczędzanie na bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie". Wśród osób, które najmocniej atakowały prezydenta - obok Tuska - wymieniono m.in. Bronisława Komorowskiego, Stefana Niesiołowskiego, Radosława Sikorskiego. Za autora najbardziej wulgarnych ataków uznano Janusza Palikota, którego porównano do Jerzego Urbana, autora "kampanii pogardy i zniesławiania". "Awanturnicze elementy w obcych służbach" W memoriale oceniono, że prowadzona przez obóz Tuska walka z Lechem Kaczyńskim "obniżała jego bezpieczeństwo, ponieważ demobilizowała polskie instytucje odpowiedzialne za szeroko rozumianą ochronę głowy państwa, sprzyjała lekceważeniu standardów bezpieczeństwa przez instytucje innych państw, mogła skłaniać awanturnicze elementy w obcych służbach do skrajnych działań". Według dokumentu Donald Tusk i politycy z nim związani robili wszystko, by udaremnić wyjazd prezydenta do Katynia, a gdy się to nie udało - aby pomniejszyć jego znaczenie. Jak podkreślono, planowi temu przeciwstawiono spotkanie premierów Władimira Putina i Tuska. "Ogromna moralna i polityczna odpowiedzialność" W ocenie jego autorów, czołowi politycy PO, "z powodu skrajnej nieudolności lub wręcz złej woli, wydatnie przyczynili się do tego, że nikłe stały się szanse rzetelnego i wiarygodnego dla opinii publicznej ustalenia dokładnego przebiegu i bezpośredniej przyczyny katastrofy". "Ogromna moralna i polityczna odpowiedzialność Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego, Stefana Niesiołowskiego, Radosława Sikorskiego, Bogdana Klicha, Tomasza Arabskiego, Sławomira Nowaka i innych wymienionych tu polityków PO nie ulega żadnej wątpliwości" - podkreślono w memoriale. Jak oceniono, "pozbawia ich to moralnego prawa do czynnego udziału w polityce". W ocenie autorów memoriału, po katastrofie Tusk i inni ważni politycy PO "podjęli działania nastawione na odsunięcie od siebie politycznej odpowiedzialności za katastrofę, a w relacjach Polski z Federacją Rosyjską dopuścili się błędów i zaniechań, które drastycznie zmniejszyły szansę rzetelnego i pełnego ustalenia bezpośrednich przyczyn katastrofy". bgr/fac Dodaj do: "Nie byłoby katastrofy, gdyby nie polityka Tuska"http://www.tvn24.pl/0,1673029,0,1,nie-byloby-katastrofy--gdyby-nie-polityka-tuska,wiadomosc.htmlPodyskutuj (2213) 10.10.2010 | ~AnnaNie byłoby katastrofy,gdyby Największa katastrofa to bracia,a w szczególności Jarosław ... Pozostałe informacje "W stolicy nie ma biedy"07:53 tvnwarszawa.pl - ROZMOWA Z BURMISTRZEM ŚRÓDMIEŚCIA![]() Czy do stołecznego lokalu po barze "Prasowym" wróci tania gastronomia? By tak się stało, potrzebny jest profilowany konkurs na...czytaj dalej » 07:51 FISKUS SPRAWDZA FIRMOWE AUTA![]() Jeździsz służbowym autem? Możesz zapłacićPracownicy, którzy wykorzystują służbowe auta do prywatnych celów, mogą zapłacić dodatkowy podatek. Sprawdzą ich urzędnicy...czytaj dalej » 07:43 JESIENIĄ WALKA O PREZYDENTURĘ
Chavez poznał rywalaGubernator stanu Miranda, 39-letni Henrique Capriles, został w niedzielę wybrany przez opozycję na jej kandydata w wyborach...czytaj dalej » 07:33 "NIE JEST DOBRE W OBECNEJ FORMIE"![]() Szef PE krytykuje ACTAPrzewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz skrytykował w niedzielę w telewizji ARD porozumienie ACTA, nad którym jego...czytaj dalej » Capello nie próżnuje. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |



![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |




| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/PLN | 0.0000 | - |
| CHF/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/USD | 0.0000 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2409.59 | -0.49% |
| WIG | 41219.4 | -1.37% |
| WIG20 | 2324.97 | -1.66% |








