Szkło kontaktowe Nowe wideo Fakty | Tagi: katastrofa, śledztwo 14:26, 02.09.2010 /TVN24 NIE POCHODZI Z 10 KWIETNIA. MA POMÓC ROZPOZNAĆ GŁOSYNowy film pomoże ustalić, kto był w kokpicie TU-154?Prokuratura wojskowa prowadząca śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej uzyskała od jednej ze stacji telewizyjnych nowy film. Nie pochodzi on z 10 kwietnia i prokuratura podaje niewiele szczegółów, ale być może dzięki temu materiałowi uda się zidentyfikować głos osoby, która wchodziła do kokpitu prezydenckiego samolotu podczas tragicznego lotu. Prokuratura ma też protokół z przesłuchania Białorusina, który sfotografował wymianę żarówek na lotnisku Siewiernyj tuż po katastrofie. - Materiał audio-wideo dotyczy jednej z osób, która miała prawo znajdować się w kokpicie i bardzo prawdopodobne, że w tym kokpicie się znajdowała - powiedział na konferencji prasowej płk. Ireneusz Szeląg. - Może uda się zidentyfikować jej wypowiedzi, to znaczy przypisać konkretne wypowiedzi konkretnej osobie - dodał.Nie powiedział jednak, o czyj głos chodzi. Film określił mianem "bezwpływowego". Nie pochodzi on z 10 kwietnia i został uzyskany od jednej ze stacji telewizyjnych. Szeląg zaznaczył, że prokuratura posiada informacje o jeszcze innym materiale, który również jest w posiadaniu telewizji. Prokuratura ma zwrócić się o jego udostępnienie. Polska strona nie prosiła o rosyjskiego nawigatora Szeląg powiedział, że pojawiające się informacje o nowych materiałach audio-wideo każą przypuszczać, że istnieje ryzyko przedłużenia się czasu oczekiwania na opinię fonoskopijną z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Adama Sehna w Krakowie. Szef wojskowej prokuratury okręgowej dodał, że według biegłych przekazane do Krakowa trzy próbki głosowe są tak nieczytelne, że trudno będzie jednoznacznie przypisać głos konkretnym osobom. Ze stenogramów wynika, że - oprócz załogi - w kokpicie byli dowódca sił powietrznych gen. Błasik i szef protokołu dyplomatycznego Mariusz Kazana. Pojawiają się jednak niezidentyfikowane wypowiedzi osób z kokpitu, określone jako "A". Szeląg nie powiedział jednak, o wypowiedzi których osób chodzi. Nie było rosyjskiego nawigatora Potwierdził natomiast, że strona polska zrezygnowała z obecności rosyjskiego nawigatora na pokładzie TU-154. Na pytanie jednego z dziennikarzy w tej sprawie odpowiedział: – Jest dokument, który na to wskazuje. Mogę określić dokument, z którego wyciągam taki wniosek. Ale kto konkretnie wydał taką decyzję - pozostaje do ustalenia. Według słów Szeląga wynika, że instytucja, która ów dokument wydała, jest jedną z komórek Ministerstwa Obrony Narodowej. Na pytanie, czy dla polskiej delegacji był przygotowany zapasowy samolot, w razie awarii tupolewa, prokurator przyznał, że nie. Są zeznania białoruskiego dziennikarza Są zeznania białoruskiego dziennikarza Szeląg mówił również o postępach w śledztwie. Polskiej prokuraturze udało się przesłuchać 290 świadków. Otrzymano także odpowiedź Białorusi na wniosek o pomoc prawną. Jest to protokół przesłuchania białoruskiego dziennikarza, który fotografował wymianę żarówek na lotnisku tuż po katastrofie. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT - Możemy stwierdzić, że ten wniosek wyczerpuje wszystkie okoliczności. Mężczyzna opisał precyzyjnie w jakich okolicznościach wykonywał zdjęcia, wykonał szkic, gdzie były umieszczone żarówki, jest też wersja elektroniczna i film z telefonu komórkowego - powiedział Szeląg. Prokuratura uzyskała też opinię ABW dotyczącą urządzeń z pokładu tupolewa, takich jak laptopy, kamery, aparaty. - Poza plikiem filmowym, o którym już mówiliśmy (krótki film nagrany na Okęciu) udało się odzyskać 21 fotografii pasażerów z hali odlotów i wsiadania na pokład, a także zdjęcia z kabiny pasażerskiej samolotu. - Jedyny walor dowodowy jaki niosą ze sobą jest taki, że mogą obrazować usytuowanie określonych osób, bo w tym locie nie było przypisanych miejsc - zauważył Szeląg. Wniosek zrealizowany Szeląg podkreślił, że obecnie prokuratura bada tzw. wątek organizacyjny i kwestie związane z zabezpieczeniem lotu. - Prokuratorzy wyjaśniają również okoliczności udzielania zamówienia na remont samolotu Tu-154 w Samarze (w zakładach lotniczych Awiakor - red.). Wystąpiliśmy do szeregu instytucji o stosowną dokumentację, w tym m.in. do Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy i do Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON - wyjaśnił Szeląg. Dodał również, że prokuratura wystąpiła do Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych z wnioskiem o listę wszystkich usterek i awarii tupolewa. Wszystkie dane na ten temat powinny znajdować się w systemie informatycznym. - Zrealizowaliśmy też cały pierwszy rosyjski wniosek o pomoc prawną - przesłuchanie świadków, dokumenty i dane. Są to czynności prowadzone na potrzeby prokuratury Rosji, ponieważ procedury karne różnią się pomiędzy krajami, inne czynności były powieleniem działań wykonywanych na potrzeby polskiego śledztwa - powiedział prokurator. Dodał, że całość materiałów uzyskanych od Rosji w pierwszym pakiecie została przetłumaczona. Jeśli chodzi o materiał przekazany 2 tygodnie temu, tłumacze mają czas do 20 września. Zbadają DNA Prokuratorzy poinformowali też, że zlecili własne badania DNA ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości. Prokuratorzy zdają sobie sprawę, jak ważna jest dla pokrzywdzonych wiedza na temat wyników tych badań. - Obecnie standardem jest pobieranie co najmniej podwójnych próbek do badań genetycznych z każdych identyfikowanych szczątków - mówił rzecznik NPW prok. Zbigniew Rzepa. Badaniami zajmuje się, jak poinformowano, krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych. Rzepa dodał, iż obecnie w Moskwie w siedzibie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) odbywa się spotkanie przedstawicieli rosyjskich i polskich "na temat stanu zaawansowania prac nad zabezpieczeniem wraku samolotu". - Chodzi m.in. o opłotowanie miejsca gdzie wrak się znajduje i ustawienie zadaszenia - powiedział. O zabezpieczenie wraku polska prokuratura prosiła także w jednym z wniosków o pomoc prawną. - Obecnie w Moskwie odbywa się spotkanie przedstawicieli Polski i Rosji na temat zabezpieczenia wraku, jego ogrodzenia i zadaszenia - stwierdził Rzepa. Zapewnił również, że niedawne włamanie do siedziby MAK-u nie miało wpływu na dowody. - Nie ucierpiały, nie zostały zniszczone, nie wpłynie to włamanie na realizację wniosków - zaznaczył. Gen. Woźniak zapewnił też, że wszystkie czynności prokuratura wykonuje zgodnie z harmonogramem. - Poziom czynności jest bardzo dobry, wszystko jest wykonywane rzetelnie, a zarzuty o kilkakrotne przesłuchiwania świadków są bezpodstawne, bo to normalne w większości postępowań - podkreślił. Zobacz całą konferencję prokuratury (TVN24) jk//kdj/k Dodaj do: Nowy film pomoże ustalić, kto był w kokpicie TU-154?http://www.tvn24.pl/0,1671868,0,1,nowy-film-pomoze-ustalic--kto-byl-w-kokpicie-tu_154,wiadomosc.htmlPodyskutuj (153) 03.09.2010 | ~adaLudzie zmilujcie sie i nie gdybajcie , poczekajcie na wyniki sledztwa, a to trwa . Sledztwo po katastrofie Concorda pod Paryzem, ... Pozostałe informacje Najsilniejszy skład Polski wymęczył 1:0. Gol Perquisa19:00 SKROMNA WYGRANA POLAKÓW W KLAGENFURCIE![]() Skuteczny Damien Perquis i pewny w bramce Wojciech Szczęsny wystarczyli na słabych i myślących o wakacjach Słowaków. Po wygranej...czytaj dalej » Zobacz "anatomię chmury burzowej"18:37 tvnmeteo.pl - CUMULONIMBUS POWSTAŁ W 15 MINUT![]() NASA opublikowała kolejne zdjęcie chmury burzowej, sfotografowanej przez naukowców w ramach projektu DC3. Cumulonimbus utworzył...czytaj dalej » Wydobyli ostatnie ciało | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |


![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |




![]() ![]() |

![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/PLN | 0.0000 | - |
| CHF/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/USD | 0.0000 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2245.61 | -0.29% |
| WIG | 36860.7 | +0.02% |
| WIG20 | 2037.18 | +0.07% |








