Szkło kontaktowe Nowe wideo
26.05| Poznali się jak wiele par. Ona siedziała w... Fakty | 06:59, 28.06.2010 /Sekcja Dokumentacji i Analiz TVN24 DEBATA KACZYŃSKI-KOMOROWSKIPolityka społecznaPolska A i B, in vitro, związki homoseksualne, Kościół a państwo - m.in. o tych kwestiach debatowali kandydaci PO i PiS na prezydenta w I rundzie poświęconej polityce społecznej. Joanna Lichocka: Dobry wieczór, zapraszamy na pierwszą w tej kampanii wyborczej debatę dwóch kandydatów ubiegających się o urząd prezydenta. Trzy telewizje i ich pięć anten jednocześnie pokazuje to wydarzenie medialne, a są to: TVP1, TVP INFO, Telewizja Polonia, TVN24 i Polsat NEWS. Wszystkich widzów tych programów gorąco witamyMagda Sakowska: Polsat NEWS, witam panów, witam państwa. Monika Olejnik: TVN24, witam panów, witam państwa. Joanna Lichocka: TVP. Powitajmy główny bohaterów dzisiejszego wieczoru. Pan premier Jarosław Kaczyński i pan Marszałek Bronisław Komorowski. Witamy panów gorąco. Bronisław Komorowski: Również witamy. Pytanie 1.: Polska A i B Joanna Lichocka: Zanim oddamy głos kandydatom, krótko przypomnę zasady obowiązujące w pierwszej części programu. Każdy z panów otrzyma po trzy identyczne pytania w każdej z rund. Rundy będą dotyczyć: polityki społecznej, gospodarki oraz bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Jako pierwszy na pytanie, w pierwszej rundzie odpowiada pan Jarosław Kaczyński. W drugiej rozpoczniemy od pana Bronisława Komorowskiego, a w trzeciej znów zacznie pan Jarosław Kaczyński. Ta kolejność została ustalona przez losowanie, które odbyło się przed programem. Kandydaci na odpowiedź mają po dwie minuty. Czas będzie mierzony skrupulatnie i liczyć się będzie od pierwszego wypowiedzianego przez panów słowa. O upływie czasu powiadomi taki dźwięk. W przypadku gdyby nastąpiło przekroczenie limitu czasu, nadprogramowe sekundy odejmiemy od czasu podsumowania danej części. Podobnie będzie gdy któryś z panów nie wykorzysta całego limitu czasu, wówczas niewykorzystane sekundy wydłużą czas przeznaczone na podsumowanie kolejnych części. Takie podsumowanie będzie kończyło każdą z rund. Przed nami trzy rundy pytań. Zapraszam na pierwszą z nich. Zaczynamy. Pierwsza runda dotyczy polityki społecznej. I jako pierwszy odpowiada pan Jarosław Kaczyński. Chciałabym dowiedzieć się, co Pan chce zrobić dla wyrównania szans Polski „A” i „B”, zwłaszcza w pana wypowiedziach w czasie kampanii wyborczej, to wyrównywanie szans pojawiało się często. Wiadomo, że Polska jest krajem podzielonym na te części, które rozwijają się całkiem nieźle i są całkiem zamożne i te strony kraju, które nie mają tego szczęścia. Czy trzeba coś w tej sprawie zmieniać, czy może nie? Może tak jak się w tej chwili się rozwijamy, tak powinno pozostać. Jarosław Kaczyński: Dziękuję. Szanowni Państwo, mamy w Polsce dwie koncepcje, jedna w skrócie jest nazwana „koncepcją lokomotyw” i to jest koncepcja koncentrowania środków w tych częściach kraju, gdzie już w tej chwili mamy do czynienia z dość wysokim poziomem zamożności. Przy czym zakłada się, że ten poziom zamożności będzie się później rozszerzał na inne części naszej Ojczyzny. I jest koncepcja zrównoważonego rozwoju, której ja jestem zdecydowanym zwolennikiem, i jako premier ją realizowałem. To jest koncepcja szczególnego wsparcia tych części Polski, które pozostają, nie ze swojej winy, na ogół, zwykle nie ze swojej winy, w pewnym zapóźnieniu. Wyrazem tego był algorytm podziału środków europejskich bardzo korzystny dla kilku najbiedniejszych województw, w szczególności tych na Wschodzie. Tudzież specjalne programy, które zostały w Brukseli wywalczone dla tych województw. Krótko mówiąc, my uważamy, że dobry rozwój Polski to jest rozwój zrównoważony i on jest w interesie, w gruncie rzeczy wszystkich, z tego względu, że nigdzie na świecie rozwój, przy pomocy, tych tak zwanych lokomotyw, to ma swoją uczoną nazwę – nie będę się do niej odwoływał – nie przynosił rezultatów. Powstawały wyspy dobrobytu i ocean stagnacji, albo często nawet takie sfery, gdzie następowały procesy cofania się, gdzie było coraz biedniej. Krótko mówiąc, nie próbujmy w Polsce realizować tego rodzaju koncepcji, a mówię o tym dlatego, że obecny rząd tego rodzaju plany, właśnie pod takimi uczonymi nazwami przedstawił. To są plany, niezgodne z tym, co w Polsce się dzieje, bo wcale nie jest tak, że te metropolie się w Polsce tak gwałtownie rozwijają i jest, powtarzam, nie sprawdzony, tak naprawdę, nigdzie na świecie. Tutaj naszej stanowisko, moje stanowisko, jest jednoznaczne. Jako Prezydent Rzeczypospolitej będę czynił wszystko, żeby Polska się rozwijała w sposób zrównoważony. Joanna Lichocka: I pytanie do pana Marszałka Komorowskiego. Jak wyrównać szanse Polski „A” i „B”? Bronisław Komorowski: Proszę Państwa, Polska jest jedna, nie ma Polski „A” i „B”, ani „C”, ani „D”. Nie ma Polski północnej, południowej, zachodniej i wschodniej. Polska jest jedna i o całą Polskę trzeba dbać i rząd to robi. Jest różnica między hasłami głoszonymi a praktyką. Pragnę przypomnieć, że właśnie województwa wschodnie straciły w wyniku decyzji rządu pisowskiego, sporo pieniędzy z tytułu naliczania środków na ratownictwo medyczne. Obecny rząd przywraca w województwach wschodnich pół miliarda złotych na ten cel. Nauczyciele w całej Polsce dostają podwyżki. W ciągu 3 lat wszyscy nauczyciele, i ze wschodu i z zachodu dostali w sumie trzydziestoprocentową podwyżkę i to jeszcze nie koniec. To samo dotyczy każdego innego obszaru. To obecny rząd realizuje politykę budowy dróg lokalnych, tak zwanych schetynówek, to w całej Polsce powstają boiska i urządzenia sportowe, które się określa mianem Orlika. I tego rodzaju przedsięwzięcia, które wyrównują szansę w ramach całej Polski. Bo Polska jest częścią Unii Europejskiej, a Unia Europejska jest tak zbudowana, że ma wyrównywać różnicę między państwami, między krajami, także regionami, a regiony to województwa. Do rangi symbolu, dla mnie urasta to, że słyszałem te słowa o podziale Polski na „A” i „B” w Rzeszowie, gdzie właśnie w tej chwili rząd podjął niedawno decyzję o przeznaczeniu ponad pół miliarda złotych na uniwersytet, na wyższą uczelnię w Rzeszowie, a więc dokładnie tyle, ile ma najstarszy polski uniwersytet, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. To jest praktyczne wyrównywanie szans i nie ma co Polaków straszyć tym, że ktoś komuś chce zabrać albo chce stworzyć sytuację, że inne rejony będą się szybciej rozwijały. Ma się rozwijać cała Polska, cała Polska ma dogonić Europę, a w ramach mechanizmów europejskich mają wyrównać swoją szansę wszystkie regiony, wszystkie województwa. Pytanie 2.: Związki jednopłciowe Magdalena Sakowska: To teraz czas na drugie pytanie, dotyczące spraw społecznych. Panie Marszałku, Panie Premierze, coraz więcej państw europejskich decyduje się na legalizację związków osób tej samej płci. Co Panowie zrobilibyście w sytuacji, gdyby na biuro prezydenta pojawiła się ustawa, przyjęta przez Parlament, legalizująca takie związki, dająca osobom, będącym w tych związkach, na przykład możliwość wspólnego rozliczania się, czy też dziedziczenia? Jednocześnie w tej ustawie wyraźnie by było zapisane, że te związki to nie są małżeństwa i że osoby będące w tych związkach nie mają prawa do adopcji dzieci? Panie Marszałku, proszę o odpowiedź. Bronisław Komorowski: No to jest pytanie wtedy, czy warto tworzyć jakąś nową ustawę, bo na bazię polskiego prawa, obecnie obowiązującego, jest możliwość dziedziczenia, jest możliwość opieki osób żyjących w tego typu związkach, które nie są związkiem małżeńskim, poza paroma kwestiami związanymi, między innymi, z prawem do adopcji. Nie wyobrażam sobie, żeby na biurko prezydenta wpłynęła kiedykolwiek w Polskiej tego rodzaju ustawa, bo czym innym jest potrzeba stworzenia możliwości życia razem i opiekowania się sobą, także dziedziczenia, a czym innym, pójście w kierunku mechanizmów, które są, czy zapisów, które dotyczą sfery, czy dotyczą tradycyjnego modelu małżeństwa. Wydaje mi się, że to jest raczej trochę wydumane pytanie, bo nie spodziewam się, aby w najbliższym czasie była możliwa tego rodzaju inicjatywa ustawodawcza. O tym się mówi raczej w kręgach dosyć wąskich, trzeba być przyzwoitym w stosunku do każdego. Nie należy zaglądać zbyt daleko w prywatność życia ludzkiego, no ale można rozwiązywać także sytuacje ludzi będących w tego typu związkach przyzwoicie na bazie istniejącego obecnie prawa. Jeśli by się okazało, że czegoś brakuje, że są jakieś mechanizmy niedopracowane, że na przykład, nie może być prostej opieki, jeśli ktoś pójdzie do szpitala, to oczywiście warto taką ustawę, w imię właśnie przyzwoitości politycznej przeprowadzić. Ale nie należy tego mylić z problemem małżeństw, adopcji i innych tego rodzaju zjawisk, które są ograniczone do małżeństwa ludzi różnej płci. Magdalena Sakowska: Dziękuję bardzo. Panie Premierze. Jarosław Kaczyński: Jeżeli chodzi o to pytanie, to Konstytucja mówi wyraźnie, że związek małżeński to jest związek kobiety i mężczyzny i tu różnego rodzaju próby obchodzenia tego nie powinny być przyjmowane, bo to jest po prostu w gruncie rzeczy łamanie prawa. A wracając jeszcze do poprzedniego pytania, Panie Marszałku. Pan tu dał kilka przykładów, ale chyba nie odetnie się Pan od planu Boniego, planu który dokładnie zakłada to, o czym przed tym mówiłem, ani także nie zakwestionuje tego, że bardzo wiele inwestycji, także i w województwie podkarpackim, planowanych w ramach tak zwanego planu Grażyny Gęsickiej, już dzisiaj, świętej pamięci, zostało wykreślonych. Krótko mówiąc, proszę naprawdę nie wmawiać naszemu społeczeństwu, że jest inaczej, niż jest. Reprezentujecie tutaj zupełnie inną koncepcję niż my i to jest oczywiste. Bronisław Komorowski: Ja zdaje się, że mam 20 sekund zaoszczędzonych. No, Panie Prezesie! No plany pańskiego rządu były planami bez pokrycia, na nie było pieniędzy, Pan najlepiej o tym wiem. Można planować wszystko, tylko trzeba na to forsę znaleźć. Fakty są po naszej stronie, jest pół miliarda na Uniwersytet Rzeszowski, jest. Jest poprawa algorytmu naliczenia pieniędzy na służbę zdrowia, jest. Pan im to zabrał, my im to damy. I to jest ta różnica. Jarosław Kaczyński: Panie Mar… Bronisław Komorowski: A nie ma co się powoływać na teorie, na takie, siakie koncepcje, fakty są nieubłagane, Panie Prezesie. I tyle i kropka. Jarosław Kaczyński: Ja mam też jeszcze troszkę czasu, wobec tego to odpowiem. Pół miliarda, to jest znacznie mniej, niż na przykład 12 miliardów na plany Gęsickiej. Panie Marszałku nie uciekajcie... Bronisław Komorowski: No Panie Prezesie, Panowie może obiecać 12 miliardów, ale nie daliście ani złotówki. A my dajemy pół miliarda. Pytanie 3.: Rozdział Kościoła od państwa i in vitro Monika Olejnik: Proszę Panów, przepraszam bardzo, ale muszę przerwać panów dyskusję, bardzo interesującą. Ten czas niewykorzystany, wykorzystają panowie pod koniec debaty na podsumowanie, także teraz przechodzimy do kolejnego pytania, na które będzie odpowiadał Jarosław Kaczyński. Pytanie jest takie. Na ile Panowie się opowiadają za wyraźnym rozdziałem Kościoła od Państwa? Bronisław Komorowski:: Przepraszam Pani Redaktor, coś jest nie tak z zegarami. Monika Olejnik: Wszystko jest w porządku. Bronisław Komorowski: Nie wyzerował się. O teraz się wyzerował, tak. Monika Olejnik: Na ile Panowie się opowiadają za wyraźnym rozdziałem Kościoła od Państwa? Czy Pan, kiedy Pan zostanie prezydentem będzie się liczył z głosem hierarchów na przykład, w sprawie metody invitro? Czy opowie się pan za metodą invitro, czy przeciwko metodzie invitro? Czy religia powinna być finansowana z budżetu państwa? Czy krzyże powinny wisieć w szkołach? Jarosław Kaczyński, Panie Prezesie. Jarosław Kaczyński: Proszę Państwa stosunki między Kościołem a Państwem, są regulowane na podstawie Konstytucji, przez Konkordat, przez odpowiednie ustawy. I nie widzę żadnych powodów żeby to miało być podważane. Jeżeli chodzi o metodę invitro, to ja jestem całkowicie za tym żeby w Polsce było jak najwięcej dzieci, rozumiem tragedię ludzi, którzy dzieci mieć nie mogą. Jest mnóstwo różnych metod walki z bezpłodnością, trzeba je bardzo zdecydowanie popierać i jednocześnie trzeba z jednej strony wziąć pod uwagę interesy tych ludzi, ich odczucia. A z drugiej strony także i tych wszystkich, którzy traktują zarodek jako człowieka i którzy wobec tego w sprawie metody invitro mają zdanie inne niż jej zwolennicy. Krótko mówiąc, trzeba tutaj szukać pewnego kompromisu, kompromisu, który z całą pewności jest potrzebny i który jest, jak sądzę do znalezienia, to znaczy, to nie jest taka sprawa, której nie da się rozwiązać. Ja rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami, także Kościoła, sądzę, że powoli, nie bez trudności ta sprawa zostanie załatwiona, także nikt nie poniesie tutaj jakiś wielkich szkód. Natomiast chciałem bardzo mocno podkreślić, że pewien specyficzny rys polskiego życia publicznego także, wynikający, powtarzam, z konstytucji i z ustaw, jest polską specyfiką, czymś bardzo dobrym, polską tradycją i ja jestem do tej tradycji głęboko przywiązany, jak na przykład, mamy do czynienia z połączeniem pewnych uroczystości państwowych i kościelnych. To ja uważam, że to jest po prostu wyraz tej tradycji naprawdę niczyich praw, ani niczyjej wrażliwości nie powinno to w żaden sposób naruszać. Ja jestem głęboko przekonany, że jeżeli taki problem istnieje to dla bardzo niewielkich środowisk. Monika Olejnik: Ale chciałam usłyszeć, czy Pan mówi tak, czy nie metodzie invitro? Jarosław Kaczyński: Jeszcze raz powtarzam, że to jest sprawa, nad którą trzeba bardzo poważnie podyskutować, biorąc pod uwagę różne punkty widzenia. Monika Olejnik: A jakie jest, przepraszam, jaki jest pana punkt, punkt, jaki jest pana punkt widzenia? Jarosław Kaczyński: Ja jestem katolikiem. Monika Olejnik: Czyli jest Pan przeciwko? Jarosław Kaczyński: Ja jestem katolikiem i uważam, że zarodek jest człowiekiem. Tyle mogę Pani powiedzieć. Monika Olejnik: Bronisław Komorowski. Czy Pan opowiada się za wyraźnym… Bronisław Komorowski: Czyli rozumiem, że prowadzi polemikę, Pani Redaktor? Monika Olejnik: Moje pytanie jest takie. Czy Pan opowiada się za wyraźnym rozdziałem Kościoła od Państwa? Jakie jest Pańskie zdanie w sprawie metody invitro? Bronisław Komorowski: Proszę Państwa, ja nie tylko rozumiem problem ojcostwa, ale po prostu sam wychowałem pięcioro dzieci i doznałem pięć razy szczęścia bycia rodzicem, zostania ojcem. I jestem ostatnią osobą, która chciałaby pozbawić nadziei i szans młodych małżeństw, czy młodych par, a jest ich 20% w Polsce, które nie mogą się doczekać dziecka. W związku z tym na problem metody invitro trzeba patrzeć w sposób następujący. Czym innym jest regulacja, legislacja, przepisy prawa, one nie mogą nikogo obowiązywać, nie wolno nakazać stosowania metody invitro, jeśli ktoś ma zastrzeżenie natury etyczno-religijne, ale nie wolno innym zabierać tej nadziei. Czym innym są względy związane z konkretnym, system wiary, czy z systemem medycznym. Tu każdy musi decydować w swoim własnym sumieniu, czy po tę metodę sięga, uważając ją za skuteczną, czy też nie. Osobiście byłem, jestem i będę zawsze zwolennikiem soborowej zasady obowiązującej w relacjach między kościołem a państwem, to znaczy poszanowania wzajemnego, poszanowania autonomii kościoła przez państwo i państwa przez kościół. Ta autonomia oznacza, że się nie wkracza w te obszary związane z elementami wiary. Potrzebny jest kompromis w procesie legislacyjnym szanujący także wrażliwość ludzi wierzących w kwestiach właśnie głównie tych zarodków, ale jest potrzebny kompromis taki, jaki udało się także wypracować przy ustawie antyaborcyjnej, która dopuszcza szczególne wyjątki związane także i z życiem ludzkim, ale jest to absolutnie ustawa chroniąca życie. Byłem, jestem i będę zawsze za życiem. Sam przeżyłem szczęście pięciokrotne przywitania życia własnych dzieci, nikomu nie odmówię prawa do szczęścia. Monika Olejnik: Czy to się nie kłóci z tym, że jest pan katolikiem? Bronisław Komorowski: Katolik musi sam decydować, ja tego problemu nie ma, bo sam mam pięcioro dzieci, nie wiem czy bym się zachował heroicznie w tej sprawie, ale nie mam prawa jako polityk odmówić komukolwiek tego prawa. Stąd pan prezes powinien wytłumaczyć dlaczego w PiS-ie pojawiły się pomysły na karanie ludzi więzieniem za stosowanie metody invitro. To jest rzecz niebywała. PODSUMOWANIE I RUNDY PYTAŃ Joanna Lichocka: Czas na podsumowanie tej pierwszej rundy pytań. Pierwszy podsumowuje pan Bronisław Komorowski, który ma na to dwie minuty i dwanaście sekund. Panie Marszałku. Bronisław Komorowski: Proszę państwa, nie ma Polski „A” i „B”, nie ma Polski liberalnej i solidarnej, bo nie można rozdzielać tego, co jest istotą polskości, umiłowania wolności, a więc właśnie liberalizm i solidarności. Swego czasu wołaliśmy na ulicach miast polskich „nie ma solidarności bez wolności i nie ma wolności bez solidarności”. Trzeba budować państwo solidarne na fundamencie wolności, trzeba budować w sposób solidarny, wyrównując szanse, dbając o najbiedniejszych, dbając o słabsze regiony, nie tylko o tym mówić, liczy się praktyka, liczy się praktyka dbałości o słabszych. Dlatego z dumą mogę mówić o tym, że udało się nam podnieść i pensje średnie i pensje najniższe, że udało się zwiększyć o 40 procent zasiłki dla rodzin wszystkich, wszystkich rodzin w Polsce i tylko przez rozwój gospodarczy w naszego kraju możemy zmierzać do wyrównania szans w ramach Polski, ale co najważniejsze wyrównania naszych potrzeb, jakby wyrównania rachunków z historią i dogonienia innych krajów europejskich, które nam uciekły przez kilkadziesiąt lat socjalizmu. Nie warto popełniać błędu podziału, bo tylko wspólne działanie może Polsce przynieść rozwój, podtrzymanie rozwoju. Stawiam na zgodę i na współpracę, dlatego, że jestem pewien, że na fundamencie wolności i solidarności możemy sprawy polskie rozwiązywać. Jeżeli będziemy chcieli Polskę dzielić wedle, kto jest za wolnością, kto za solidarnością, kto jest za Polską „A”, a kto jest za Polską „B”, zniszczymy polskie szanse na dogonienie reszty Europy. Każdy komu zależy na szybszym rozwoju naszego kraju powinien zająć się budowaniem zgody i współpracy, a nie wywoływaniem i potem gaszeniem kolejnych konfliktów. Joanna Lichocka: Teraz czas na podsumowanie Jarosława Kaczyńskiego. Ma pan trzy minuty i trzy sekundy. Jarosław Kaczyński: Szanowni Państwo. Przede wszystkim polityka społeczna musi polegać na tym, żeby państwo nie odwracało się tyłem do obywatela. Ja ostatnio widziałem pana premiera Tuska, kiedy tłumaczył na wałach przeciwpowodziowych, że to wy jesteście winni, czyli obywatele za wasze nieszczęście, bo wybraliście złego wójta. Otóż państwo ma obowiązki, ma wielkie obowiązki w sferze społecznej dotyczące tych wszystkich zagadnień, które są zagadnieniami nie do rozwiązania nawet w ramach bardzo aktywnego, a polskie społeczeństwo jest bardzo aktywne, aktywnego społeczeństwa działającego w sferze prywatnej. I to jest ta zasada numer jeden. Zasada numer dwa to jest zasada odnoszenia się do rzeczywistości, to znaczy po prostu prawdy. Polska jest jedna, rzeczywiście nie powinna się dzielić na wieś i na miasto, nie powinna się dzielić na różne grupy społeczne, które mają różnego rodzaju szanse i to jest bardzo ważne, aby to było w rzeczywistości, a nie tylko w hasłach. Ale żeby to było w rzeczywistości, a nie w hasłach państwo musi prowadzić bardzo aktywną politykę społeczną. I tu właśnie dochodzimy do problemu liberalizmu, to znaczy do problemu, w którym stawiamy sobie pytanie o funkcję państwa, czy ona ma być większa, czy ona ma być mniejsza. Jest pewnego rodzaju nadużyciem stwierdzenie, że chodzi tutaj o wolność w sferze kultury, w sferze polityki - tej nikt nie kwestionuje. Natomiast chodzi o rolę państwa i o to, żeby nie mówić, nie wmawiać ludziom, że państwo nowoczesne ma różne sprawy pozostawić wyłącznie w sferze prywatnej. Jeżeli pojedziemy do Niemiec, do Francji, do Anglii to przecież widzimy, że tam tak bardzo wiele ludzi jedzie właśnie do tych krajów po to, żeby korzystać z tamtych urządzeń socjalnych, z instytucji socjalnych tam funkcjonujących. To jest sprawa pierwsza. Sprawa druga, chciałem zwrócić uwagę na to, że nie można w dyskusjach powoływać się na argumenty, które w oczywisty sposób nie odnoszą się do faktów. My skończyliśmy rządy w roku 2007 i w ciągu tych dwóch lat, mówiąc najkrócej, konsumpcja w Polsce wzrosła o 31%, wzrosły płace, inwestycje, poziom produkcji, poziom inwestycji bardzo, poziom inwestycji zagranicznych i tak dalej i tak dalej. Krótko mówiąc, to był bardzo dobry czas dla polskiej gospodarki i czas znacznie lepszy niż te ostatnie dwa lata i to nieustanne kwestionowanie tego, a zdarza się, że nawet podwyżka płacy w sferze służby zdrowia została ostatnio przez panią minister zakwestionowana, mimo, że jest oczywista, nastąpiła w 2006 r., to niedobra metoda prowadzenia rozmów o Polsce, a tylko zgoda oparta o prawdę może rzeczywiście budować. Joanna Lichocka: I tak kończy się podsumowanie pierwszej tury. Bronisław Komorowski: Ja rozumiem, że będziemy o gospodarce będziemy za chwilę rozmawiali? Joanna Lichocka: Tak, za chwilę będzie druga tura. Bronisław Komorowski: To ja może te moje dziesięć sekund wykorzystam, Panie Prezesie... Joanna Lichocka: Panie Marszałku, czasy się zerują, Panie Marszałku będzie pan miał możliwość odpowiedzenia na to, gdy będzie druga runda. Bronisław Komorowski: Nie można dzielić wolności i solidarności, bo to stara, dobrze sprawdzona para. Powiem więcej to chyba jest związek sakramentalny, wolność i solidarność. Jarosław Kaczyński: Czyli krótko mówiąc... Joanna Lichocka: Proponuję, żebyśmy się stosowali do zasad, jakie zostały ustalone przy organizacji tego programu. Odpowiadają panowie na pytania, potem mogą ze sobą polemizować przy okazji podsumowań każdej z rund. Właśnie skończyło nam się podsumowanie rundy pierwszej i zapraszam panów i widzów serdecznie na rundę drugą. Dodaj do: Polityka społecznahttp://www.tvn24.pl/0,1662570,0,1,polityka-spoleczna,wiadomosc.htmlPodyskutuj brak komentarzy Pozostałe informacje Najsiliniejszy skład wymęczył 1:0. Gol Perquisa19:00 SKROMNA WYGRANA POLAKÓW W KLAGENFURCIE![]() Skuteczny Damien Perquis i pewny w bramce Wojciech Szczęsny wystarczyli na słabych i myślących o wakacjach Słowaków. Po wygranej...czytaj dalej » Zobacz "anatomię chmury burzowej"18:37 tvnmeteo.pl - CUMULONIMBUS POWSTAŁ W 15 MINUT![]() NASA opublikowała kolejne zdjęcie chmury burzowej, sfotografowanej przez naukowców w ramach projektu DC3. Cumulonimbus utworzył...czytaj dalej » Wydobyli ostatnie ciało | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() ![]() |


![]() ![]() |
![]() ![]() |

![]() ![]() |
![]() ![]() |




![]() ![]() |

![]() ![]() |


| Kursy walut | ||
| USD/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/PLN | 0.0000 | - |
| CHF/PLN | 0.0000 | - |
| EUR/USD | 0.0000 | - |
| Notowania | ||
| mWIG40 | 2245.61 | -0.29% |
| WIG | 36860.7 | +0.02% |
| WIG20 | 2037.18 | +0.07% |








