Premier groził, ale... pozycja Grada i tak niezagrożona
Stocznie nie sprzedane, ale dymisji szefa resortu skarbu na razie nie będzie. Choć o takim scenariuszu mówił premier Donald Tusk. - Wydaje się, że w tej chwili pozycja ministra Aleksandra Grada jest niezagrożona - przyznał rzecznik rząd Paweł Graś. Premier wierzy bowiem, że minister znajdzie inwestora.
Graś w "Trójce": Pozycja Grada bezpieczna
Graś podkreślił w radiowej "Trójce", że minister Grad naprawdę robi wszystko, żeby sprawę doprowadzić do pozytywnego końca. Jest też w stałym kontakcie z premierem.
- Wszystko wskazuje na to, że zaangażowanie pana ministra Grada w pozytywne zakończenie tej sprawy jest ogromne i w związku z tym, może spać spokojnie - powiedział rzecznik rządu.
- Jest szansa na sfinalizowanie sprzedaży stoczni przed 31 sierpnia -... czytaj więcej »
Dopytywany o wcześniejszą wypowiedź premiera, że jeśli do końca sierpnia nie będzie "dobrego rozwiązania" w sprawie stoczni, to Grad straci stanowisko, odpowiedział: - Rząd wierzy, że takie dobre rozwiązanie uda się, mimo wszystko, do końca sierpnia przeprowadzić.
"Grad ma czas do końca sierpnia" (wypowiedź z 24 lipca)
"Premier posmutniał"
Graś przypomniał, że będzie albo przejęcie inwestycji przez rządowy katarski fundusz, albo będzie to nowy przetarg, gdyby ta transakcja nie doszła do skutku.
- Wszyscy chcielibyśmy uniknąć tego co najprostsze, ale być może najgorsze, czyli upadłości i sprzedaży majątku stoczni po kawałku - podkreślił Grad.
Dodał, że premier z "żalem i smutkiem" przyjął fakt, iż prywatny katarski inwestor nie wpłacił pieniędzy za majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie. - Ale jest optymistyczny sygnał o zainteresowaniu się rządu katarskiego przejęciem tej inwestycji - ocenił Graś.
Stocznie to nie perełka, o którą się biją
Jednocześnie zastrzegł, że "dobre rozwiązanie" ws. stoczni może nastąpić później niż w sierpniu.
- To kompromitacja inwestora - tak były minister skarbu Wojciech Jasiński... czytaj więcej »
- Sytuacja na rynkach jest znana i trzeba sobie jasno powiedzieć, że to nie jest tak, że mamy perełkę w postaci stoczni, o którą inwestorzy zagraniczni się zabijają i za którą chcą zapłacić ogromne pieniądze - powiedział rzecznik rządu.
I dodał: - Sytuacja jest wręcz przeciwna. Oprócz kilku chętnych, z który fundusz katarski zgłosił najwyższą ofertę, nie ma zainteresowania stoczniami - i to jest niestety smutna prawda.
Dotychczasowy inwestor stoczni w Gdyni i Szczecinie katarski fundusz Stichting Particulier nie wypłacił blisko 400 mln za majątek polskich zakładów. Jego rolę może przejąć katarski fundusz państwowy - Qatar Investment Authority (QIA). Czas na decyzję ma do końca sierpnia.
Premier groził, ale... pozycja Grada i tak niezagrożonahttp://www.tvn24.pl/0,1615392,0,1,premier-grozil--ale-pozycja-grada-i-tak-niezagrozona,wiadomosc.html