TVN24 Sejm uchwalił w piątek nowelę ustawy refundacyjnej, która znosi kary dla lekarzy za niewłaściwie wypisanie recepty. Naczelna Rada Lekarska oświadczyła jednak po południu, że nadal rekomenduje, by lekarze nie określali na receptach poziomu refundacji z wyjątkiem chorób przewlekłych. Także aptekarze zaczynają zastanawiać się nad protestem. Nowe prawo nadal bowiem nakłada na nich kary za realizację źle wypisanych recept. Zgodnie z nowelą uchwaloną przez Sejm z ustawy refundacyjnej zostanie usunięty ustęp 8 art. 48. Przewidywał on, że jeśli lekarz błędnie wypisze receptę, będzie zobowiązany do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Chodzi o przypadki wypisania recepty np. nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych, a także niezgodnie z uprawnieniami pacjenta. Lekarze, którzy do chwili wejścia w życie nowych przepisów wystawili taką receptę, będą objęci abolicją. O takie rozwiązanie postulowała Naczelna Rada Lekarska. Sejm przychylił się także do części postulatów Naczelnej Rady Aptekarskiej. Według uchwalonych przepisów farmaceuci, którzy do dnia wejścia w życie noweli ustawy refundacyjnej zrealizują niewłaściwie wypisane recepty, nie będą ponosili za to odpowiedzialności. Posłowie nie spełnili jednak najważniejszego oczekiwania NRA i nie wykreślili z ustawy refundacyjnej przepisów zakładających odpowiedzialność finansową aptekarzy za realizację błędnie wypisanych recept. Jednak - zgodnie z nowelą - zyskali oni możliwość wnoszenia zażaleń od decyzji kontrolerów Narodowego Funduszu Zdrowia do dyrektorów oddziałów wojewódzkich; jeśli zażalenie nie zostanie uwzględnione, aptekarz będzie mógł odwołać się do prezesa NFZ. Wniesienie zażalenia lub odwołania będzie wstrzymywało wykonanie zaleceń pokontrolnych. Nadal będą stawiać pieczątki Mimo przyjęcia zmienionej ustawy przez Sejm Naczelna Rada Lekarska zarekomendowała, by lekarze nie określali na receptach poziomu refundacji z wyjątkiem chorób przewlekłych. Prezes NRL Maciej Hamankiewicz poinformował, że z przyjętej rekomendacji wynika, że lekarze na receptach mają umieszczać numer oddziału NFZ, wpisywać międzynarodowe nazwy leków, jego postać i dawkę, ale nie wskazywać wysokości odpłatności z wyjątkiem chorób wymienionych w obwieszczeniu, czyli chorób przewlekłych. Powód? W ustawie pozostały bowiem zapisy, które narzucają lekarzom obowiązek odnotowywania stopnia refundacji niektórych leków. - A zniesienie tego wymogu było jedną z przesłanek dla rekomendacji zakończenia akcji protestacyjnej - zauważył Hamankiewicz. Aptekarze też powiedzą: dość? W reakcji na uchwalenie nowelizacji przez Sejm i konferencję NRL wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej stwierdził, że po pierwsze farmaceuci zostali potraktowani nierówno, a po drugie skoro nad aptekami wciąż wiszą kary za realizację źle wypisanych recept, to farmaceuci będą pryncypialnie trzymać się rozporządzenia. W odpowiedzi aptekarze postanowili o rozpoczęciu protestu. Codziennie przez godzinę apteki będą zamknięte, a sposób wypisania recepty przez lekarza będzie przez farmaceutów skrupulatnie sprawdzany. Taką formę protestu zaleciła w sobotę Naczelna Rada Aptekarska. Porozumienie bez porozumienia Wcześniej lekarze i aptekarze próbowali dojść do porozumienia z Ministerstwem Zdrowia. Spotkanie 4 stycznia zaowocowało nawet podpisaniem porozumienia w sprawie przepisów refundacyjnych, ale nie przyniosło ono efektu w postaci zakończenia protestu. Z komunikatu wydanego po zakończeniu rozmów wynikało, że MZ po zawieszeniu protestu pieczątkowego w trybie pilnym podejmie inicjatywę legislacyjną dot. nowelizacji ustawy refundacyjnej. Zgodnie z podpisanym komunikatem, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz miał wydać komunikat o nienakładaniu kar na lekarzy i aptekarzy od czasu wejścia w życie noweli ustawy refundacyjnej. Z kolei MZ miało dokonać zmian w rozporządzeniu dotyczącym recept, m.in. poprzez usunięcie konieczności wypisywania na nich poziomu refundacji dla leków objętych jednym poziomem finansowania. Bartosz Arłukowicz zapowiada zmiany w ustawie po zakończeniu protestu (TVN24) Mimo podpisania przez obie strony sporu wstępnych warunków porozumienia przez Rady z resortem, w czwartek rano Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy oraz Porozumienie Zielonogórskie oświadczyły, że przerwą protest dopiero, gdy resort wykreśli z ustawy m.in. artykuł 48, dotyczący karania lekarzy za niewłaściwe wypisanie recepty. Minister Bartosz Arłukowicz stoi na stanowisku, że zmiany mogę nastąpić po zakończeniu protestu. Pat więc trwał, bo wiceprezes OZZL (i jednocześnie członek NRL) Zdzisław Szramik tłumaczył, że lekarze nie przerywają protestu, bo nie wierzą resortowi zdrowia. Art. 48 (...) 8. Osoba uprawniona jest obowiązana do zwrotu Funduszowi kwoty stanowiącej równowartość kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia dokonania refundacji, o której mowa w art. 46 ust. 7, w przypadku: 1) wypisania recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi; 2) wypisania recepty niezgodnej z uprawnieniami świadczeniobiorcy; 3) wypisania recepty niezgodnie ze wskazaniami zawartymi w obwieszczeniach, o których mowa w art. 37. 9. Przepisu ust. 8 nie stosuje się w przypadku, w którym recepta lub dokument poświadczający prawo do świadczeń opieki zdrowotnej zostały sfałszowane przez świadczeniobiorcę lub osobę trzecią. Art. 48 pkt 8 i 9 ustawy refundacyjnej Kolejną próbę pokonania impasu podjęto w poniedziałek. Bartosz Arłukowicz spotkał się z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, lekarzy skupionych wokół portalu Konsylium24 oraz Polskiej Federacji Pracodawców Ochrony Zdrowia; przedstawił im projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej oraz rozporządzenia ws. recept. - Przedstawiłem środowiskom lekarskim konkretne projekty zmian legislacyjnych, a decyzja o zawieszeniu protestu należy do nich - powiedział minister dziennikarzom po spotkaniu. - Wypełniłem złożone publicznie i pisemnie deklaracje, oczekuję tego samego od środowiska lekarskiego - dodał Arłukowicz. Jak podkreślił, "zmiany będą przeprowadzone w maksymalnie szybkim tempie, ale w zgodzie z procedurą". - Trudno mi ocenić tempo, w jakim te zmiany rozpatrzy Sejm, ale intencja jest taka, by stało się to jak najszybciej - zapewnił. Szef Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski poinformował natomiast, że decyzja o ewentualnym zawieszeniu protestu pieczątkowego lekarzy zapadnie po przedstawieniu "jasnego harmonogramu wprowadzenia zmian w przepisach dotyczących refundacji". Lekarz powiedział, że podczas spotkania minister poinformował o proponowanych projektach zmian m.in. w ustawie refundacyjnej i rozporządzeniu dot. recept. - Te zmiany zmierzają w kierunku kompromisu, przyjmujemy je za dobrą monetę - dodał. Jednocześnie zaznaczył, że podczas spotkania lekarze nie otrzymali projektów na piśmie. Ostatecznie w niedzielę 14 stycznia lekarze Federacji Porozumienie Zielonogórskie postanowili, że na receptach już nie będą stawiali pieczątek "Refundacja leku do decyzji NFZ". Lekarze będą jednak nadal pisać na receptach międzynarodowe nazwy leków. Przeciw biurokracji Głosy sprzeciwu na temat zapisów nowej ustawy refundacyjnej i proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia listy leków refundowanych zaczęły podnosić się już jesienią. Tego, że po Nowym Roku w polskich przychodniach i aptekach po raz kolejny zapanuje chaos, można było spodziewać się jednak przynajmniej od miesiąca, kiedy zarzuty przeciwko Ministerstwu Zdrowia zaczęli wysuwać lekarze, aptekarze i pacjenci. Jako pierwsze w przepisy uderzyły Naczelna Rada Aptekarska i Naczelna Rada Lekarska. Farmaceuci skarżyli się początkowo przede wszystkim na to, że zapisy nowej ustawy mogą przynieść aptekom duże straty i doprowadzić do bankructw wielu z nich. Później zaczęli protestować przeciwko karom, które zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia przepisami mogą być nakładane na aptekarzy i formalizowaniu wydawania leków refundowanych. - Strach będzie wykonywać zawód aptekarza – mówił w połowie grudnia prezes NRA Grzegorz Kucharewicz. Szefowie NIL i OZZL o nowej ustawie (TVN24) Lekarze od początku kwestionowali zapisy przewidujące, że za błędnie wypisane recepty będą zobowiązani do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Ma być tak w przypadku wypisania recepty np. nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych. Lekarz będzie też ponosił odpowiedzialność finansową w przypadku, gdy na recepcie wpisze niewłaściwy poziom refundacji leku. Od stycznia po lewej stronie recepty wpisywana jest nazwa leku, natomiast po prawej stronie znaleźć musi się informacja o odpłatności pacjenta: 100 proc., 50 proc. lub 30 proc. odpłatności. Dla leków wydawanych bezpłatnie wpisywane jest oznaczenie "B", dla wydawanych za odpłatnością ryczałtową - "R". NOWE ZASADY WYSTAWIANIA RECEPT JAK POWINNA BYĆ WYPISANA RECEPTA "Protest pieczątkowy" W efekcie NRL oświadczyła, że od 1 stycznia lekarze i dentyści wypisywać będą tylko pełnopłatne recepty. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz postanowił interweniować. Na spotkaniu z przedstawicielami lekarzy i aptekarzy zapowiedział „doprecyzowanie” spornych przepisów a po rozmowach oświadczył: „Po pierwszym stycznia pacjenci mogą czuć się bezpiecznie i u lekarza, i w aptece. NRL zawiesiła decyzję w sprawie wypisywania pełnopłatnych recept. Ale to były tylko miłe złego początki. Kilkadziesiąt godzin po spotkaniu prezes NRL Maciej Hamankiewicz napisał w liście do lekarzy, że jeśli ich postulaty ws. recept nie zostaną uwzględniane, "protest powróci ze zdwojoną siłą". Wycofywać się z niego w dalszym ciągu nie zamierzały Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy oraz Porozumienie Zielonogórskie i wkrótce firmy poligraficzne zaczęły produkcję pieczątek z napisem „Refundacja do decyzji NFZ”. Minister Arłukowicz na posiedzeniu komisji zdrowia (TVN24) Właśnie takie stemple protestujący lekarze (ok. 40 tysięcy) mieli od 1 stycznia przystawiać na receptach. – Przy ich wykonywaniu pomaga nam cała rodzina. Zlecenie jest ogromne, a termin bardzo krótki. Mamy już 12 tysięcy pieczątek – cieszyła się w rozmowie z dziennikarzami przedstawicielka małej firmy poligraficznej z Kwidzyna a była minister zdrowia (i autorka ustawy) Ewa Kopacz dodawała, że lekarze robią „sztuczny problem”. Wokół nowych przepisów panował coraz większy chaos. Po zapowiedziach „protestu pieczątkowego” przybrał na sile jeszcze bardziej. Realizować czy nie? I za ile? Aptekarze zaczęli zastanawiać się, czy opatrzone taką adnotacją recepty powinni uznawać za ważne, czy nieważne. Ostatecznie stanęło na tym, że żaden pacjent – nawet z receptą o nieokreślonym poziomie refundacji – od aptecznego okienka nie odejdzie z kwitkiem. Ale jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić? Pacjenci nie chcieli czekać aż ktoś udzieli im jasnej odpowiedzi, zwłaszcza, że z Ministerstwa Zdrowia i NFZ-u wypływały na ten temat sprzeczne komunikaty i pod koniec roku zaczęli robić w aptekach zapasy na przyszły rok. Ich obawy spotęgowało zamieszanie wokół opublikowanej tuż przed Wigilią nowej listy leków refundowanych. Zniknęło z niej 847 pozycji do tej pory finansowanych przez NFZ. Lista natychmiast wzbudziła wiele kontrowersji i protestów, zarówno pacjentów jak i środowisk medycznych. ZOBACZ, KTÓRE LEKI SĄ REFUNDOWANE Nowa lista leków. Nowe problemy Największe kontrowersje dotyczyły leków dla chorych na astmę i cukrzycę – tu szczególnie pasków do gleukometrów. W mediach zaczęły pojawiać się także głosy zaniepokojonych pacjentów z chorobami nowotworowymi. I chociaż minister Arłukowicz zapewniał, że „będzie zdeterminowany i się nie ugnie" bo od momentu wejścia ustawy w życie „kończy się pewien etap Dzikiego Zachodu" w polskiej polityce lekowej", to m.in. po kolejnych doniesieniach dziennikarzy, ostatniego dnia roku, zaprezentował skorygowaną listę. - Intencją tej ustawy nie jest szukanie oszczędności. Celem tej ustawy jest szukanie dostępu do nowoczesności – zapewniał podczas konferencji prasowej. Następnego dnia uspokajać musiał posłów, kiedy o zapisach nowej ustawy i liście leków refundowanych opowiadał posłom z sejmowej komisji zdrowia. Jeszcze przed północą ministra w obronę wziął premier Donald Tusk, zapewniając, że „99 proc. tego zamieszania nie wynika z jego winy”. Premier o "konsekwencjach" dla lekarzy (TVN24) - Jest mi bardzo przykro z powodu tego zamieszania, ale to zamieszanie w przygniatającej większości jest efektem tych, którzy nie chcą korzystnych dla pacjenta zmian na liście refundacyjnej. To zamieszanie ma być środkiem nacisku na rząd, aby tak zmienił listę by koncerny mogły znowu zarabiać bez żadnych limitów – ocenił Tusk. I postraszył protestujących lekarzy "konsekwencjami" (nie sprecyzował o jakie konsekwencje mu chodzi). USTAWA W SPADKU. MINISTER SAM NA PLACU BOJU "Zapłaciłam 100 procent" Po Nowym Roku, zgodnie z przewidywaniami, wątpliwości i problemów jeszcze przybyło. Kiedy pierwsi pacjenci zaczęli przychodzić „na nowych zasadach” do aptek, minister Arłukowicz w „Kropce nad i” musiał prostować komunikat szefa NFZ. Napisano w nim, że jeśli na recepcie znajdzie się pieczątka "Refundacja do decyzji NFZ", to w przypadku leku, który występuje na liście refundacyjnej w kilku poziomach odpłatności, zostanie on wydany pacjentowi za „najwyższą odpłatnością”. - To nieprawda. Pan prezes został najprawdopodobniej źle zrozumiany – odpowiadał minister. Ale znów bez konkretów. Te opisywali kolejni pacjenci. Arłukowicz tłumaczy zawiłości odpłatności (TVN24) "Dostałam receptę na antybiotyk z tą słynną pieczątką. W aptece zapłaciłam sto procent za ten lek" –pisała w poniedziałek 2 stycznia na „Kontakt 24” pani Magda. „Moja ciocia dostała receptę. Płaciła 3 zł z groszami, teraz ma zapłacić ponad 3 tysiące za ten sam, niezbędny lek" – donosił Michał. W tym drugim przypadku chodziło o lek stosowany tuż po zabiegu chemioterapii. Podobnych e-maili było wiele. Minister do odwołania Za i przeciw wotum nieufności dla ministra zdrowia (TVN24) Długo nie trzeba było czekać także na reakcje polityczne w sprawie chaosu wokół nowej ustawy. We wtorek 3 stycznia PiS zapowiedziało złożenie wniosku o odwołanie nowego Ministra Zdrowia. – Naszym zdaniem stracił wiarygodność i jest współodpowiedzialny za powstały bałagan – tłumaczył ten krok poseł partii Bolesław Piecha. Do wniosku przyłączyli się politycy Ruchu Palikota i Solidarnej Polski. PSL i SLD zapowiedziało, że wniosku nie poprze. - Jedynym sposobem na zakończenie tego konfliktu jest szybkie słowo przepraszam i szybka nowelizacja ustawy – zaznaczył szef Sojuszu Leszek Miller. ŁOs, nsz, ktom/fac/kdj | Informacje dnia Sport Wielcy padli pod koniec. Bayern i Inter będą gonićFinaliści Ligi Mistrzów z 2010 roku - Inter Mediolan i Bayern Monachium - w rewanżowych meczach 1/8 finału będą... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: sport » Biznes ![]() Mniejszy minus w budżecie. 25 zamiast 40 miliardów złDeficyt budżetu w 2011 roku wyniósł 25,1 mld zł wobec 40,2 mld zł założonych w ustawie budżetowej na ubiegły rok -... czytaj dalej »
czytaj więcej z kategorii: biznes » Dane dostarcza www.xtb.pl Świat "UE won, MFW won!" Minister się cieszyMinister finansów Grecji Ewangelos Wenizelos powiedział w środę, że nowy pakiet ratunkowy wartości 130 mld euro,... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: Świat » Polska "Jak Pawlak nie wierzy w system, to niech go z nami naprawia"Komentarze wokół słów Waldemara Pawlaka, który przyznał, że niezbyt wierzy w państwowe emerytury, nie milkną. -... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: polska » Rozrywka w TVN.pl Meteo Kultura Najwięksi przegrani OscarówByli tak blisko najważniejszej nagrody w branży, a jednak jej nigdy nie zdobyli. Są dowodem na to, że Akademia... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: kultura » Michałki ![]() Obama czuje bluesa i śpiewa o ChicagoObama wyraźnie czuje bluesa. Prezydent Stanów Zjednoczonych zaśpiewał ponadczasowe "Sweet Home Chicago" podczas... czytaj dalej »czytaj więcej z kategorii: michałki » Dyskusje na forum Tagi Magazyny ![]() KROPKA NAD I„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...czytaj dalej » ![]() POLSKA I ŚWIATPolska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...czytaj dalej » ![]() FAKTY LUDZIE PIENIĄDZEProgram, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.czytaj dalej » ![]() PROSTO Z POLSKIProgram poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...czytaj dalej » ![]() JEDEN NA JEDEN"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.Dziennikarz... czytaj dalej » ![]() SUKCES PISANY SZMINKĄProgram o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...czytaj dalej » ![]() INNY PUNKT WIDZENIAProgram Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...czytaj dalej » ![]() SZKŁO KONTAKTOWEProgram, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.czytaj dalej » | |||||||||||||||||||||||||||||||||