Fakty TVN W piątek 29 lipca - po ponad 15 miesiącach od katastrofy smoleńskiej - komisja badająca jej przyczyny, przedstawiła końcowy raport. Dokument nie zawiera jednej konkretnej przyczyny tragedii, lecz splot wydarzeń, które do niej doprowadziły. W raporcie nie wymieniono też żadnych nazwisk winnych. Mimo to, premier przyjął dymisję szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Bogdana Klicha. CZYTAJ CAŁY RAPORT MILLERA CZYTAJ ZAŁĄCZNIK DO RAPORTU MILLERA KONFERENCJA MINUTA PO MINUCIE CAŁOŚĆ KONFERENCJI - WIDEO PROFIL PODEJŚCIA DO LĄDOWANIA Podczas piątkowej konferencji raport prezentowali szef MSWiA Jerzy Miller oraz przedstawiciele Państwowej Komisja Wypadków Lotniczych pilot Mirosław Grochowski, pilot Robert Benedict, pilot Maciej Lasek, pilot Wiesław Jedynak oraz inż. Piotr Lipiec. Dokument zawiera 328 strony oraz pięć załączników. Został przetłumaczony na język angielski i rosyjski. 2 SIERPNIA MAK ODPOWIEDZIAŁ NA POLSKI RAPORT - ZOBACZ CAŁOŚĆ Czytaj wystąpienie wiceszefa MAK Aleksieja Morozowa Premier informuje o rozwiązaniu 36 specpułku Konferencja komisji Jerzego Millera, cz. I (TVN24) Braki i błędy w szkoleniu pilotów specpułku Komisja poinformowała, że organizatorem - wojskowego - lotu 10 kwietnia był 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. Według niej, proces organizacji zawierał szereg uchybień formalnych, ale nie miały one wpływu na bezpieczeństwo lotu. Przedstawiciele komisji wytknęli brak szkoleń pilotów w trudnych warunkach. Przede wszystkim brak ćwiczeń na symulatorach oraz błędy podczas ich prowadzenia. Poinformowali, że załoga Tu-154 M nie była wystarczająco wyszkolona (w dniu wypadku tylko technik pokładowy posiadał prawidłowo wydane papiery) i dlatego nie wiedziała, że jeśli na lotnisku nie ma systemu ILS (a tak było w Smoleńsku) niemożliwe będzie wykonanie automatycznego odejścia na drugi krąg (przedstawiciele komisji zaznaczyli jednak, że załoga "nie chciała lądować w Smoleńsku, tylko wykonać próbne podejście"). Konferencja komisji Jerzego Millera, cz. II (TVN24) Szef komisji Jerzy Miller podkreślił, że braki w szkoleniu i treningu skutkowały ignorowaniem ostrzeżeń TAWS. Dodał, że lądowanie w tak trudnych warunkach, jakie panowały 10 kwietnia w Smoleńsku, wymagały bezbłędnej współpracy załogi i kontrolerów, co nie miało miejsca. Komisja położyła nacisk na nieprawidłowości w 36 specpułku. Jak stwierdzono podczas konferencji prasowej, "ustalano tam własne standardy", m.in. podejmowano świadomie decyzję o łamaniu norm odpoczynku, a szkolenie realizowano w pośpiechu i niezgodnie z normami, a pilotów przyjmowano prosto po szkole lotniczej. Zarzucono ponadto, że pułk 10 kwietnia zrezygnował z rosyjskiego lidera, a strona rosyjska to zaakceptowała, mimo że jego obecność była warunkiem lądowania w Smoleńsku. Konferencja komisji Jerzego Millera, cz. III (TVN24) "Dobre decyzje załogi, niewłaściwa realizacja" Szef MSWiA podczas konferencji podkreślał, że "załoga podejmowała właściwe decyzje, tylko nie potrafiła ich właściwie zrealizować". - Otrzymała informacje o trudnych warunkach atmosferycznych, zwróciła się do dysponenta o wskazanie zapasowego lotniska, bo Smoleńsk jest nieosiągalny. Dysponent niestety nie podjął tej decyzji i uniemożliwił odejście załogi na lotnisko z lepszymi warunkami. Załoga podjęła drugą decyzję podejścia próbnego na bezpieczną wysokość minimalną. Ona nie niesie za sobą żadnego ryzyka. Ale posługiwano się niewłaściwym wysokościomierzem, podjęto decyzję, gdy dowódca myślał, że jest na 100 metrach, a był na 49. Chciał odejść na autopilocie, a w efekcie, gdy rozpoczął się etap wnoszenia, był 2 m nad poziomem drogi startowej - wyliczał minister podczas konferencji prasowej. Komisja nie stwierdziła nacisków na załogę. Błędne komendy kontrolerów Polscy śledczy zarzucili stronie rosyjskiej, że kierownik strefy lądowania lotniska w Smoleńsku podawał błędne komendy załodze samolotu Tu-154M, podchodzącego do lądowania. Zdaniem ekspertów wpływ na katastrofę mogła mieć też sytuacja na lotnisku, w tym gęste zadrzewienie oraz nieodpowiednie oświetlenie. Przedstawiciele komisji podczas konferencji podkreślali, że właśnie gęste zadrzewienie mogło zaburzać pracę radiolokatora systemu podejścia do lądowania. Poinformowali, że po katastrofie w obrębie lotniska została przeprowadzona wycinka drzew. Ustalili również, że brzoza, z którą zderzył się samolot, miała wysokość zgodną z normami. Miller podsumowuje: "To nie byli samobójcy" PRZYCZYNY KATASTROFY We wnioskach końcowych raportu czytamy, że przyczyną wypadku było "zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią". W raporcie wyszczególniono też sześć głównych czynników mających wpływ na to, że doszło do katastrofy: 1. Niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas wykonywania podejścia nieprecyzyjnego. 2. Brak reakcji załogi na komunikaty PULL UP generowane przez TAWS. 3. Próba odejścia na drugi krąg przy wykorzystaniu zakresu pracy ABSU – automatyczne "odejście". 4. Przekazywanie przez KSL załodze informacji o prawidłowym położeniu samolotu względem progu DS, ścieżki schodzenia i kursu, co mogło utwierdzać załogę w przekonaniu o prawidłowym wykonywaniu podejścia, gdy w rzeczywistości samolot znajdował się poza strefą dopuszczalnych odchyleń. 5. Niepoinformowanie załogi przez KSL o zejściu poniżej ścieżki schodzenia i zbyt późne wydanie komendy do przejścia do lotu poziomego. 6. Nieprawidłowe szkolenie lotnicze załóg w 36 splt na samolotach Tu-154M. "Okolicznościami sprzyjającymi" wystąpieniu katastrofy były natomiast m.in.: niewłaściwa współpraca załogi powodująca nadmierne obciążenie dowódcy statku powietrznego w ostatniej fazie lotu, niedostateczne przygotowanie załogi do lotu, niedostateczna wiedza członków załogi w zakresie funkcjonowania systemów samolotu, niewłaściwe wzajemne monitorowanie czynności członków załogi oraz brak reakcji na popełniane błędy, nieprawidłowy dobór składu załogi do realizacji zaplanowanego zadania oraz nieskuteczny bezpośredni nadzór Dowództwa Sił Powietrznych nad szkoleniem lotniczym w 36. Specjalnym Pułku. Zalecenia komisji (TVN24) Co zrobić, by do katastrofy już nie doszło Ostatnia część raportu to 45 zaleceń skierowanych do 15 różnych instytucji. Ich wprowadzenie - zdaniem członków komisji - pozwoli uniknąć wypadków, takich jak katastrofa pod Smoleńskiem. Najwięcej zaleceń skierowanych zostało do Dowódcy Sił Powietrznych. Do najbardziej istotnych zaleceń komisji zaliczyć można apel o wspólne opracowanie przez KPRM, Kancelarię Prezydenta, Sejmu i Senatu oraz Dowódcę Sił Powietrznych "zasad współpracy w zakresie zamawiania specjalnego transportu lotniczego" dla najważniejszych osób w państwie a także "opracowanie zasady współpracy zamawiającego z organizatorem lotu" - adresatem tego zalecenia zostały także MSZ i MON. MAK: raport zbieżny, ale... Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) w piątek poinformował, że "polska wersja katastrofy pod Smoleńskiem w dużej mierze jest zbieżna" z ich dokumentem. MAK zaznaczył, że "braki dotyczące wyposażenia lotniska Siewiernyj i pracy grupy kierowania lotami stwierdzone w prezentacji Państwowej Komisji Rzeczpospolitej Polskiej znalazły swoje pełne odzwierciedlenie również w raporcie końcowym komisji MAK". "Pragnę jednak podkreślić, że zdaniem komisji technicznej MAK i zaangażowanych ekspertów międzynarodowych braki te nie były przyczynami zdarzenia lotniczego" - podkreślił przewodniczący Komisji Technicznej MAK Aleksiej Morozow. Macierewicz: raport pełen jest fałszerstw i zatajeń (TVN24) PiS: to nie raport, to kłamstwa Raport komisji Millera został zmiażdżony przez Prawo i Sprawiedliwość. - To opracowanie, które nie jest raportem. To wersja rządu Donalda Tuska raportu pani Anodiny. Miała Polaków zaboleć i tak się stało – mówili tuż po prezentacji politycy PiS. Według Antoniego Macierewicza, minister Miller podczas prezentacji kłamał, a sam dokument pełen jest fałszerstw i świadomych zatajeń. Jarosław Kaczyński komentując raport stwierdził zaś, że "premier Donald Tusk nie miał i nie ma odwagi wziąć na siebie odpowiedzialności za katastrofę". - Zabrakło mu honoru, by bronić gen. Błasika i polskich oficerów, nie reagował na pomówienia ze strony MAK - powiedział podczas krótkiej konferencji prasowej prezes PiS. Merta: Jak rozumiem, piloci byli za głupi (TVN24) Rodziny podzielone ws. raportu Publikacja raportu podzieliła członków rodzin ofiar. - Chwilami zastanawiałam się, czy minister Miller w ogóle znajdzie frajerów, którzy uwierzą w raport - mówiła po prezentacji Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie. Jeszcze ostrzej wypowiedział się Andrzej Melak, brat przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, który oświadczył, że Tusk za "oddanie śledztwa Rosjanom" a co za tym idzie, za "jawne pogwałcenie polskiej racji stanu", powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu. Do wniosków z prac komisji pozytywniej odniosła się Bogusława Boyen, siostra zmarłego posła PSL Leszka Deptuły, - Po tym, co usłyszeliśmy myślę, że rodziny są wdzięczne. Komisja rozwiała wiele wątpliwości, np. plotki o naciskach na pilotów - podkreśliła. Klich do dymisji Po opublikowaniu raportu nt. katastrofy, w piątek po południu premier Donald Tusk poinformował, że na jego ręce szef MON Bogdan Klisz złożył dymisję, która została przyjęta. Szef rządu podkreślił jednak, że odwołanie ministra nie oznacza, że to on ponosi odpowiedzialność za katastrofę smoleńską. Tusk nie chciał powiedzieć, kto jest winny katastrofy, bo - jak mówił - nie chce wchodzić w rolę prokuratora. Wyjaśnił natomiast, że ponieważ za kadencji Klicha nie udało się wdrożyć wielu ze środków naprawczych, jakie m.in. rekomendowano po katastrofie CASY, uznał on, że Klich "nie będzie dzisiaj najwłaściwszy w roli tego, który będzie wdrażał kolejny program naprawczy". Premier zapowiedział, że Klicha na stanowisku szefa MON zastąpi sekretarz stanu w MSWiA, Tomasz Siemioniak. Sam Klich wytłumaczył w piątek, że "postanowił złożyć rezygnację, bo tak trzeba". - Zdecydowałem się na to teraz, bo nikt nie będzie mógł powiedzieć, że w tak trudnej sytuacji zabrakło mi odwagi - mówił o swojej dymisji na zwołanej konferencji prasowej. MAK odpowiada Polsce: Nic nowego We wtorek o godzinie 14:00 na raport polskiej komisji odpowiedział MAK. Na specjalnie zorganizowanej w tym celu konferencji prasowej w Moskwie Aleksiej Morozow, szef komisji technicznej Komitetu, już na wstępie ocenił, że rosyjscy eksperci "nie zauważyli w polskim raporcie z badania katastrofy smoleńskiej nic nowego wobec tego, co Polska przedstawiła w uwagach do raportu MAK". Później przez ponad godzinę eksperci przypominali zawarte w swoim raporcie główne tezy i po raz kolejny zaznaczali, że ewentualne braki po rosyjskiej stronie – nawet, jeśli były – to "nie wpłynęły na katastrofę". - Jeśli chodzi o pracę kontrolerów, odkryto w niej pewne braki, chodzi o pokazywanie ścieżki schodzenia, ale nie miało to jakiegokolwiek wpływu na przyczynę zdarzenia lotniczego - podkreślał Morozow. Rosjanie nadal utrzymują też, że na kontrolerów nie wywierano żadnej presji - a na polską załogę owszem (i to nie pośrednią, a bezpośrednią) oraz, że nie ma żadnych dowodów by próbowała ona odejść na drugi krąg (stenogramy MAK z czarnych skrzynek nie zawierają słów "odchodzimy" pilotów tuż przed katastrofą - red.) - Załoga TU-154 nie próbowała odejść a po prostu wylądować - oceniał członek MAK. Po konferencji Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego spotkanie z dziennikarzami zorganizowali też członkowie polskiej komisji. - Nie różnimy się z MAK co do faktów, różnimy się co do ich interpretacji - mówili eksperci. (ZOBACZ CAŁĄ KONFERENCJĘ) 36 specpułk do rozwiązania Niespełna tydzień po publikacji raportu Millera i dzień po nimonacji nowego szefa MON premier Donald Tusk poinformował o pierwszych decyzjach Tomasza Siemoniaka. To rozformowanie (zlikwidowanie) 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego oraz dymisje 13 oficerów, w tym trzech generałów. Swoje stanowiska stracili gen. Anatol Czaban (b. szef szkolenia Sił Powietrznych, obecnie asystent szefa Sztabu Generalnego WP ds. Sił Powietrznych), Leszek Cwojdziński (obecny szef Szkolenia Sił Powietrznych) i Zbigniew Galec (zastępca Dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych). Siemoniak powiedział, że 13 zwolnionych oficerów nie powinno - jego zdaniem - zajmować swoich stanowisk. Jak zaznaczył, dymisje nie mają "charakteru przepisywania odpowiedzialności karnej czy dyscyplinarnej". - To kwestia odpowiedzialności dowódców - stwierdził. nsz, ŁOs//mat,iga DOKUMENTY SMOLEŃSKIE | Informacje dnia Sport Fabiański już skreślony? Trener: Nie nadaje się do gryPierwszym skreślonym z szerokiego składu reprezentacji na Euro może być Łukasz Fabiański. Wszystko wskazuje na to,... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: sport » Biznes ![]() Chcą pomóc rodzicom w powrocie do pracyMinisterstwo Pracy chce ułatwić młodym rodzicom powrót na rynek pracy. Dlatego planuje uruchomić program dopłat dla... czytaj dalej »
czytaj więcej z kategorii: biznes » Dane dostarcza www.xtb.pl Świat "25 zabitych dzieci". Reżim Asada atakuje w HuliPonad 90 cywilów, w tym 25 dzieci, zginęło od piątku wskutek ostrzału przez syryjską armię miasta Hula w prowincji... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: Świat » Polska Czołowe zderzenie pociągów. Nagranie z kabiny maszynistyDziennikarze TVN24 dotarli do unikalnych zdjęć z wypadku kolejowego między stacjami Zoo i Praga, do którego doszło... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: polska » Rozrywka w TVN.pl Meteo Kultura Aplauz dla polskiego filmu na festiwalu w Cannes- Nie da się ukryć, że udział filmu w canneńskiej sekcji, otwiera przed twórcą drzwi i dodaje pewności siebie -... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: kultura » Michałki Keira Knightley zaręczyła się z gwiazdą rockaKeira Knightley, gwiazda "Piratów z Karaibów", zaręczyła się z Jamesem Rightonem, liderem grupy rockowej Klaxons.... czytaj dalej » czytaj więcej z kategorii: michałki » Dyskusje na forum Tagi Magazyny ![]() FAKTY PO FAKTACH„Fakty po Faktach” to program publicystyczny autorstwa prowadzących główne...czytaj dalej » ![]() KROPKA NAD I„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...czytaj dalej » ![]() POLSKA I ŚWIATPolska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...czytaj dalej » ![]() FAKTY LUDZIE PIENIĄDZEProgram, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.czytaj dalej » ![]() PROSTO Z POLSKIProgram poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...czytaj dalej » ![]() JEDEN NA JEDEN"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.Dziennikarz... czytaj dalej » ![]() SUKCES PISANY SZMINKĄProgram o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...czytaj dalej » ![]() INNY PUNKT WIDZENIAProgram Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...czytaj dalej » ![]() SZKŁO KONTAKTOWEProgram, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.czytaj dalej » | |||||||||||||||||||||||||||||||||