05.06 - Solidarności 1980 roku to ruch o wspólnej... » 05.06. Jak dotąd przy grobie ks. Popiełuszki modliło... » 05.06. - Naród polski od tysiąca lat jest zjednoczony z... » 05.06. 3 listopada 1984 roku ks. Jerzy został pochowany... » 06.05. Ksiądz Jerzy Popiełuszko relacjonuje incydent z... » 06.05. Porwania ks. Popiełuszki dokonali trzej... » 05.06. Ks. Jerzy (Alfons Popiełuszko) urodził się 14... » 04.06 | - Czuję radość, Polska będzie mieć orędownika u... » | | 17:49, 03.06.2010 /PAP Biografia ks. Jerzego Popiełuszki1947-1984Fot. popieluszko.centrumopatrznosci.plKs. Jerzy Popiełuszko potrafił gromadzić tłumy Ksiądz Jerzy Popiełuszko - legendarnym kapelan "Solidarności", nazywany też kapelanem ludu pracy. W czasie, gdy PRL walczyło z każdym przejawami wiary, duchowny nawoływał: "Zło dobrem zwyciężaj". Za swoją niezłomność i konsekwencję w jej szerzeniu był prześladowany przez Służby Bezpieczeństwa. W 1984 roku ks. Popiełuszko został porwany i zamordowany. Teraz, po 26 latach, zostaje wyniesiony na ołtarze.
Ks. Jerzy (Alfons Popiełuszko) urodził się 14 września 1947 r. we wsi Okopy k. Suchowoli na Białostocczyźnie w ubogiej katolickiej rodzinie. Jak wielokrotnie podkreślał, to m.in. dzięki religijnemu wychowaniu, które otrzymał od rodziców, zdecydował się zostać księdzem.
- U nas kłamstwa nie było! Kiedyś nauczycielka wezwała mnie do szkoły, żeby mi zwrócić uwagę, że Alek często w kościele na różańcu przesiaduje. Zagroziła, że może być z tego obniżony stopień ze sprawowania. Duch Święty mnie natchnął i odpowiedziałam, że jest przecież wolność wyznania - wspominała matka ks. Jerzego, Marianna Popiełuszko.
W 1965 r., po uzyskaniu świadectwa dojrzałości wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego pw. św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Na początku drugiego roku studiów został wcielony do wojska, do jednej z istniejących wówczas specjalnych jednostek dla kleryków w Bartoszycach na Mazurach. Tam też 7 grudnia 1966 r. złożył przysięgę wojskową. Po powrocie z wojska ks. Jerzy ciężko zachorował.
Mieszkanie księdza Jerzego Popiełuszki (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
Wyświęcił go kardynał Wyszyński
Tego dnia i tej mszy św. nie zapomnę do końca życia. Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać? Kto będzie czytał teksty? Śpiewał? Takie, dziś może naiwnie brzmiące pytania, nurtowały mnie w drodze do fabryki. I wtedy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi - uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramy. Tak sobie wtedy pomyślałem - oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści lat wytrwale pukał do fabrycznych bram. ks. Jerzy o pierwszym pobycie na terenie warszawskiej hutya, gdzie miał odprawić mszę
Popiełuszko święcenia kapłańskie otrzymał 29 maja 1972 r. z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski. Po święceniach studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, gdzie specjalizował się w zakresie nauk społecznych. Po powrocie z Rzymu został skierowany jako wikariusz na swą pierwszą placówkę duszpasterską w Ząbkach k. Warszawy.
- Młodzież Jerzego zbierała dary, które co kilka tygodni zanoszono do zakładu wychowawczego. Jego wizja Kościoła nie ograniczała się do eschatologii. Widział Kościół bardzo konkretnie, w wymiarze ludzkich potrzeb - mówił w jednym z wywiadów proboszcz parafii Świętej Trójcy w Ząbkach, ks. Tadeusz Karolak.
Następnie, ks. Popiełuszko pracował w kościele św. Annny (1975-78). Przez krótki czas był wikariuszem w parafii Dzieciątka Jezus na Żoliborzu. W maju 1980 r. został przeniesiony do parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Jak wspominał znajomy ks. Popiełuszki, ks. Czesław Banaszkiewicz, mógł on prowadzić tam swoją działalność dzięki ówczesnemu proboszczowi Teofilowi Boguckiemu.
Duchowy przywódca "S"
Po powstaniu Solidarności ks. Popiełuszko stał się jej duchowym przywódcą, warszawscy hutnicy określili go swoim kapelanem, był duszpasterzem krajowym ludzi pracy, a także służby zdrowia.
- Tego dnia i tej mszy św. nie zapomnę do końca życia. Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać? Kto będzie czytał teksty? Śpiewał? Takie, dziś może naiwnie brzmiące pytania, nurtowały mnie w drodze do fabryki. I wtedy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi - uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramy. Tak sobie wtedy pomyślałem - oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści lat wytrwale pukał do fabrycznych bram - tak ks. Jerzy wspominał swój pierwszy pobyt na terenie warszawskiej huty 31 sierpnia 1980 r. Przyjechał tam, by na prośbę strajkujących hutników odprawić mszę.
Miejsce uprowadzenia ks. Popiełuszki (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
W tym czasie nawiązywał liczne kontakty z opozycjonistami. Jak wspominają świadkowie, w jego mieszkaniu spotykali się ludzie z różnych środowisk: m.in. robotnicy, inteligencja, artyści. Kilkanaście razy w miesiącu odwiedzał związkowców w hucie, jeździł z nimi m.in. do Gdańska, gdzie spotykali się z Lechem Wałęsą. Towarzyszył im też w prywatnych uroczystościach: udzielał ślubów, chrzcił i odprawiał pogrzeby. W kościele św. Stanisława Kostki ks. Popiełuszko organizował wykłady dotyczące m.in. katolickiej nauki społecznej.
Nawoływał: Zło dobrem zwyciężaj
Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. Jerzy organizował liczne działania charytatywne, do których włączał młodych ludzi. Wspomagał prześladowanych i internowanych oraz ich rodziny. W podziemiach kościoła św. Stanisława Kostki gromadzona była m.in. żywność i leki.
Uczestniczył w procesach aresztowanych za przeciwstawianie się prawu stanu wojennego. Wspierał więźniów politycznych. Nagrał kilka z rozpraw, wnosząc na salę sądową magnetofon schowany pod sutanną. Materiał, który wtedy powstał, był emitowany m.in. w radiu Wolna Europa.
Ks. Popiełuszko główny wysiłek włożył w przygotowanie i prowadzenie w kościele św. Stanisława Kostki mszy w intencji ojczyzny i tych, którzy za nią cierpią. Pierwsze takie nabożeństwo odprawił w lutym 1982 r. Msze gromadziły nie tylko mieszkańców Warszawy. Przybywały na nie delegacje Solidarności z całego kraju, uczestniczyli w nich m.in. intelektualiści, aktorzy oraz młodzież. Przez przyjaciół ks. Popiełuszko określany był "małym papieżem".
Incydent z milicyjną prowokacją (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
W kazaniach nawoływał, by "zło dobrem zwyciężać" (wezwanie św. Pawła z Listu do Rzymian: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" - red.). - Trzeba zdawać sobie sprawę z sytuacji geopolitycznej w jakiej się znajdujemy, ale jednocześnie ta sytuacja nie może być wygodną zasłoną do tego, by rezygnować z należnych narodowi praw - mówił ks. Jerzy w jednej z homilii.
W innej podkreślał, że "zło, które znosiło się jako coś nieuniknionego staje się nieznośne na myśl, że można się od niego uwolnić". - Życie trzeba godnie przeżyć, bo jest tylko jedno. Zachować godność człowieka, to pozostać wolnym, nawet przy zewnętrznym zniewoleniu - mówił ks. Popiełuszko. Życie trzeba godnie przeżyć, bo jest tylko jedno. Zachować godność człowieka, to pozostać wolnym, nawet przy zewnętrznym zniewoleniu. ks. Popiełuszko
"Ks. Jerzy - zwyczajny człowiek"
- Poznałam go w Prymasowskim Komitecie Pomocy Więzionym, Internowanym i ich Rodzinom. Siedział na stole, ubrany na sportowo, roześmiany, na absolutnym luzie. Nie wiedziałam kto to, więc spytałam Danusię Szaflarską. Pamiętam, jak się oburzyła: "No jak to, to ty nie wiesz? To przecież ksiądz Popiełuszko!" - wspominała w "Tygodniku Powszechnym" Anna Szaniawska.
Ks. Jan Sikorski, kolega księdza z lat 80., który po jego śmierci odprawiał msze za ojczyznę podkreślał, że ks. Popiełuszko był zwyczajnym człowiekiem. - Ludzie chodzili po jego pokoju jak po swoim mieszkaniu, nie pytali czy mogą to, czy tamto. Wielu mówiło mu po imieniu. Był jednym z nich - mówił. Dodał, że zaprzyjaźnieni księża nazywali go żartobliwie "Popiełuchem".
Inwigilowany i aresztowany przez SB
Komunistyczne władze drażniła rosnąca popularność mszy za ojczyznę. Pod koniec 1982 r. Wydział ds. Wyznań miasta stołecznego Warszawy dał temu wyraz w piśmie skierowanym do Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Msze ks. Popiełuszki jego przeciwnicy nazywali "mitingami antykomunistycznymi".
Kazanie księdza Popiełuszki (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
Ks. Jerzy był obserwowany przez SB już na dwa lata przed śmiercią. Założono mu podsłuch, próbowano też doprowadzić do wypadku samochodowego. W mieszkaniu przy ul. Chłodnej funkcjonariusze SB dokonali prowokacji, podrzucając kilkanaście tysięcy ulotek, farbę drukarską, granaty z gazem łzawiącym, naboje i materiał wybuchowy. Miały to być dowody do przygotowywanego procesu sądowego. Starano się go za wszelką cenę skompromitować.
Pracownicy Huty Warszawa zgłaszali do ówczesnego prymasa kard. Józefa Glempa sugestie, by dla bezpieczeństwa ks. Popiełuszki wysłać go na jakiś czas do Rzymu. Niepubliczny list prymasa w tej sprawie napisał inż. Karol Szadurski, ówczesny szef hutniczej Solidarności.
- To było spowodowane tym, że pełniąc całodobowe dyżury przy ks. Jerzym, towarzysząc mu przy wszystkich wyjazdach widzieliśmy, że zawisła nad nim groźba utraty życia. Zdarzały się takie przypadki, że samochód z cywilną rejestracją najeżdżał na Moście Gdańskim z przeciwnej strony tak blisko, że urwał lusterko. (...) Ksiądz zaczął jeździć do parafii w innych miastach, bo był proszony o wygłaszanie homilii, wówczas nie byliśmy w stanie go strzec - powiedział Szadurski. - To ks. Jerzego zdenerwowało, że myśmy z taką inicjatywą wystąpili. Mówiliśmy: Jerzy, tu się sytuacja ustabilizuje, władze "S" wyszły z więzienia, struktury zostaną odbudowane, odpoczniesz w Rzymie, wrócisz do Polski i będziemy dalej współpracowali - dodał.
W grudniu 1983 r. ks. Popiełuszko został aresztowany, wszczęto przeciwko niemu śledztwo. Prokuratura Wojewódzka w Warszawie zarzuciła mu "nadużywanie w okresie od 1982 r. wolności sumienia i wyznania na szkodę PRL przy sprawowaniu obrzędów religijnych". W lipcu 1984 r., po interwencji sekretarza generalnego Episkopatu Polski abp. Bronisława Dąbrowskiego, postępowanie zostało umorzone i ks. Jerzy został zwolniony. Gdy zawiodły próby nacisków, zdecydowano się na "bardziej radykalne" działania.
"Naród polski od tysiąca lat jest zjednoczony z Chrystusem" (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
"Był świadomy zbliżającej się śmierci"
Obecny proboszcz parafii św. Stanisława Kostki, ks. Zygmunt Malacki tak relacjonował rozmowę z ks. Jerzym odbytą na kilka dni przed jego śmiercią: - Zapytałem, czy jest świadom zagrożenia i czy boi się śmierci. Z powagą i ogromnym spokojem odpowiedział, że po tym wszystkim, co dotychczas przeżył, zdaje sobie sprawę z tego, że już niedługo może przyjść ostatni dzień w jego życiu. "Śmierci - mówił - nie boję się, bo już przeżyłem jej przedsionek. Pamiętam jego spokojną, uśmiechniętą i pełną zawierzenia twarz. Wydawało mi się, że patrzy w jakąś tajemniczą dal - wspominał Malacki.
- Pamiętam jego ostatnie dni, bo byłem z nim na plebani. Była świadomość nieuchronnie zbliżającej się śmierci, po pierwszym zamachu, kiedy wracał z Gdańska, gdy była próba rzucenia kamienia w pędzący samochód, ks. Jerzy wiedział, że jego życie może być przerwane. Pamiętam, że oglądał na taśmie wideo film o zamachu na Mahatmę Gandhiego i cofał ten film - mówił z kolei Karol Szadurski.
Pogrzeb ks. Jerzego (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
Tragiczna śmierć ks. Jerzego
Porwania ks. Popiełuszki dokonali trzej oficerowie SB z IV Departamentu MSW zwalczającego Kościół katolicki: Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski. 19 października 1984 r. wyjechali do Bydgoszczy służbowym fiatem 125p. Na trasie Toruń-Bydgoszcz zatrzymali samochód volksvagen-golf, którym jechali ks. Popiełuszko oraz jego kierowca Waldemar Chrostowski. Kierowcy funkcjonariusze założyli na ręce kajdanki i knebel na usta. Księdza, który nie chciał wejść do samochodu, oprawcy bijąc pozbawili przytomności i wrzucili do bagażnika. Chrostowskiemu w czasie jazdy udało się wyskoczyć z samochodu.
Kiedy oprawcy zatrzymali się w okolicy hotelu "Kosmos" w Toruniu i otworzyli bagażnik, ksiądz zaczął uciekać. Po kilku uderzeniach pałką stracił jednak przytomność i znów został umieszczony w bagażniku. Podczas dalszej jazdy porywacze, obawiając się blokady dróg, zdecydowali się zabić księdza. Przywiązali do jego nóg worek kamieni, usta zakleili plastrem, a następnie wrzucili go do Zalewu Wiślanego w pobliżu Włocławka.
Kult ks. Jerzego
3 listopada 1984 roku ks. Jerzy został pochowany na terenie kościoła parafialnego św. Stanisława Kostki w Warszawie. Pogrzeb zgromadził olbrzymie tłumy (ok. 800 tysiecy osób) i przekształcił się w wielką manifestację.
Pogrzeb ks. Jerzego (wykorzystano materiały Niezależnej Telewizji Mistrzejowice: ks. Kazimierz Jancarz Piotr Augustynek, Andrzej Jaskowski)
Przez kilka miesięcy po pogrzebie pielgrzymi przybywali tak licznie, że w kolejce do grobu stać trzeba było nawet kilka godzin, a kolejka sięgała aż do Dworca Gdańskiego. Od dnia pogrzebu aż do dziś przy grobie ks. Popiełuszki czuwają dzień i noc służby porządkowe. Tradycja ta trwa od dnia pogrzebu w 1984 roku. Kilka tysięcy ludzi zorganizowało się wtedy spontanicznie, gdy rozeszły się pogłoski, że SB chce wykraść ciało duszpasterza ludzi pracy.
Jak dotąd przy grobie ks. Popiełuszki modliło się 18 milionów pielgrzymów - w samych tylko zorganizowanych grupach, nie licząc pielgrzymów indywidualnych. Według rejestrów parafii w sumie - 24 mln ludzi. Wśród nich byli m.in. papież Jan Paweł II i Benedykt XVI, kardynałowie i biskupi z całego świata oraz przywódcy polityczni, m.in. prezydent USA George Bush, premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, prezydent Czech Vaclav Havel, premier Włoch Giulio Andreotti, premier Węgier Victor Orban i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering. Pamiętam jego ostatnie dni, bo byłem z nim na plebani. Była świadomość nieuchronnie zbliżającej się śmierci, po pierwszym zamachu, kiedy wracał z Gdańska, gdy była próba rzucenia kamienia w pędzący samochód, ks. Jerzy wiedział, że jego życie może być przerwane. Pamiętam, że oglądał na taśmie wideo film o zamachu na Mahatmę Gandhiego i cofał ten film. Karol Szadurski o ostatnich dniach ks. Popiełuszki
Morcerdcy zwolnieni
W procesie morderców księdza Popiełuszki (tzw. procesie toruńskim) Grzegorz Piotrowski został skazany na 25 lat więzienia, jego przełożony, wiceszef IV departamentu MSW Adam Pietruszka - także na 25 lat; Leszek Pękala - na 15 lat i Waldemar Chmielewski - na 14 lat. Wszyscy wyszli z więzienia przed upływem całej kary. Piotrowski opuścił więzienie po 16 latach (2001 r.), Pietruszka po dziesięciu (1995 r.) Pękala - po pięciu (1990 r.), Chmielewski - po ośmiu (1993 r.).
Do dziś nie wiadomo, czy za mordercami i ich bezpośrednim przełożonym z IV Departamentu MSW stali wyżej usytuowani mocodawcy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Instytut Pamięci Narodowej.
W 2006 roku ujawniono notatkę doradcy Jaruzelskiego, mjr. Wiesława Górnickiego. Wynika z niej, że politycznym inspiratorem porwania ks. Popiełuszki był ówczesny sekretarz KC PZPR Mirosław Milewski (już nieżyjący). Prasa pisała także o powiązaniach KGB z tym zabójstwem.
12-letni proces beatyfikacyjny
Proces beatyfikacyjny księdza Jerzego Popiełuszki, którego w październiku 1984 roku zabiły Służby Bezpieczeństwa, rozpoczął się dopiero po 12 latach od jego śmierci. Po kolejnych 12 latach - szczegółowego zbierania dowodów na świętość polskiego księdza przez Kościół - Papież Benedykt XVI podjął decyzję o jego beatyfikacji. Uroczystość beatyfikacji odbędzie się w niedzielę 6 czerwca w Warszawie.
nsz//mat
Kalendarium życia Sługi Bożego Ks. Jerzego Popiełuszki
14 września 1947
We wsi Okopy w województwie białostockim, Władysławowi i Mariannie Popiełuszkom urodził się syn, który dwa dni potem ochrzczony został imieniem Alfons.
1956
Popiełuszko przystępuje do Pierwszej Komunii świętej i Bierzmowania: przyjmuje imię Kazimierz – na cześć patrona Archidiecezji Wileńskiej.
1958
Alek Popiełuszko zostaje ministrantem. Do Mszy świętej służyć będzie aż do matury.
1965
Popiełuszko zdaje maturę w suchowolskim liceum.
24 czerwca 1965
Prymas Polski Stefan kard. Wyszyński decyduje o przyjęciu Alfonsa Popiełuszki do warszawskiego Wyższego Seminarium Duchownego. W seminarium alumn Popiełuszko przyjmuje imię Jerzy.
16 października 1966
Obłóczyny księdza Jerzego Popiełuszki.
24 października 1966
Powołanie Jerzego Popiełuszki do jednostki specjalnej Ludowego Wojska Polskiego w Bartoszycach, gdzie alumn Popiełuszko miał odwagę odmówić zdjęcia różańca i brać udział w zakazanych wspólnych praktykach religijnych. Do końca pobytu w jednostce będzie prześladowany. Za swoich prześladowców modlił się także w czasie odbywania kar.
1968
Po zakończeniu służby wojskowej Popiełuszko trafia do Instytutu Gruźliczego. W wojsku nabawił się ostrej anemii. Chorował będzie już do końca życia.
28 maja 1972
W Katedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie Ks. Jerzy przyjmuje święcenia kapłańskie z rąk Prymasa Wyszyńskiego. Do świeżo wyświęconych kapłanów Prymas mówi: „Idziecie w teren bardzo pracowity, gdzie trzeba będzie włożyć ogromnie dużo wysiłku, poświęcenia i ofiary. Życie wasze nie będzie miękkie”.
Ksiądz Popiełuszko odprawia Mszę świętą prymicyjną w kościele w Suchowoli. Na obrazku pamiątkowym umieszcza cytat z Ewangelii św. Łukasza: „Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię i leczył rany zbolałych serc”.
Czerwiec
Otrzymuje nominację na wikariusza parafii Trójcy Świętej w Ząbkach.
20 maja 1980
Zostaje rezydentem w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Zostanie tam aż do śmierci.
31 sierpnia 1980
Odprawia w Hucie Warszawa pierwszą w historii tego zakładu Mszę świętą.
Listopad 1981
Wspiera strajkujących studentów Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarnictwa. Po jej pacyfikacji 2 grudnia pomagać będzie relegowanym studentom. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia pomagać będzie także prześladowanym, zwalnianym z pracy, ściganym przez aparat terroru robotnikom i studentom. Jeździł będzie na procesy niewinnie oskarżanych pracowników i pomagał materialnie wszystkim potrzebującym i ich rodzinom.
17 stycznia 1982
Ks. Jerzy Popiełuszko odprawia pierwszą „Mszę świętą za Ojczyznę i tych, którzy dla niej cierpią” w kościele św. Stanisława Kostki. Od tej chwili w każdą ostatnią niedzielę miesiąca w Mszach za Ojczyznę uczestniczyć będą setki, a z czasem tysiące ludzi.
13 na 14 grudnia 1982
„Nieznani sprawcy” wrzucają w nocy do mieszkania księdza Jerzego cegłę z materiałem wybuchowym. Od tego czasu jest systematycznie nękany i inwigilowany przez SB i MO. Modli się za swych prześladowców; obserwującym jego mieszkanie funkcjonariuszom SB wynosi ciepłe napoje.
19 maja 1983
Po Mszy żałobnej w kościele św. Stanisława Kostki kilkadziesiąt tysięcy ludzi odprowadza w kondukcie na Powązki zamordowanego wcześniej maturzystę Grzegorza Przemyka. W czasie pogrzebu nie dochodzi do żadnych incydentów – o zachowanie absolutnej ciszy prosił ksiądz Jerzy.
16-23 czerwca 1983
W czasie drugiej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny Ks. Jerzy jest odpowiedzialny za organizację opieki medycznej w Warszawie.
Wrzesień 1983
Organizuje pierwszą pielgrzymkę ludzi pracy na Jasną Górę pod hasłem: „Bóg i Ojczyzna”.
12 grudnia 1983
Ksiądz Popiełuszko jest przesłuchiwany w Prokuraturze. Po rewizji w jego mieszkaniu i znalezieniu podrzuconych tam wcześniej materiałów wybuchowych, ksiądz zostaje przewieziony do aresztu i poddany rewizji osobistej. Umieszczony w celi z więźniami kryminalnymi spowiada jednego z nich – recydywistę.
Wrzesień 1984
Ksiądz Jerzy prowadzi drugą pielgrzymkę świata pracy do Częstochowy. Po raz ostatni odwiedza rodziców w Okopach. Do ojca mówi: „Tylko nie płaczcie po mnie, gdy zginę”.
13 października 1984
Ma miejsce pierwsza, nieudana próba zamordowania wracającego z Gdańska księdza Jerzego.
19 października 1984
Odprawia ostatnią Mszę świętą w bydgoskiej parafii Polskich Braci Męczenników. W czasie rozważań bolesnych tajemnic różańca mówi słowa, które uważane są za jego duchowy testament: „Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy”.
W czasie powrotu do Warszawy, nocą, zostaje uprowadzony i zamordowany przez Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękalę i Waldemara Chmielewskiego, funkcjonariuszy Departamentu IV MSW.
30 października 1984
Ciało porwanego kapłana zostaje odnalezione w wodach Wisły pod Włocławkiem.
3 listopada 1984
W pogrzebie i uroczystościach żałobnych przy kościele św. Stanisława Kostki uczestniczy blisko milion ludzi. Do dzisiaj grób księdza Jerzego odwiedziło ponad 18 milionów pielgrzymów z całego świata.
5 listopada 1984
Papież Jan Paweł II mówi do Polaków: „Modlę się za ks. Jerzego Popiełuszkę, a jeszcze bardziej się modlę o to, ażeby z tej śmierci wyrosło dobro, tak jak z Krzyża zmartwychwstanie... Niech ta śmierć będzie źródłem nowego życia”.
1985
W tzw. procesie toruńskim skazano tylko bezpośrednich sprawców zbrodni i ich bezpośredniego przełożonego Adama Pietruszkę. Nikogo z mocodawców zbrodni nie osądzono.
14 czerwca 1987
W czasie trzeciej pielgrzymki do Polski Ojciec Święty Jan Paweł II modli się przy grobie księdza Jerzego i spotyka z jego rodzicami.07.06.2010 | ~janekswietyi co? ochronil przed czym? ludizie zmilujcie sie mamy XXI ... |