W kluczowych kwestiach mówił to, czego się spodziewano. Że "nie był źródłem przecieku", że swoich decyzji nie żałuje, oraz że "nie podniecał się podsłuchami Mariusza Kamińskiego", bo zamieszanie wokół ustawy hazardowej było dla niego tylko "wycinkiem działalności". Donald Tusk na pytania komisji hazardowej odpowiadał przez 13 godzin. Według Polaków był wiarygodny, ale język strzępił sobie na próżno. Bo tak, jak premier nie podniecał się podsłuchami, tak wyborcy nie podniecili się tym, że jego zeznania w pracach śledczych cokolwiek zmienią.
PRZECZYTAJ, SŁOWO PO SŁOWIE, CO MÓWIŁ PREMIER

Jego przesłuchaniem opinia publiczna żyła od wielu tygodni. Długo nie było wiadomo, kiedy premier znajdzie na nie czas.

Zestresowany internautami
Będę chciał tę sprawę doprowadzić do końca. Przyszłość to potwierdzi -... czytaj więcej »


Komisja w końcu wezwała go na 4 lutego. Premier podkreślał, że nie przygotowywał się do przesłuchania w szczególny sposób. Podczas pierwszej przerwy zwierzał się nawet dziennikarzom, że bardziej stresuje się zaplanowaną na następny dzień debatą z internautami, niż najbliższymi godzinami wśród posłów komisji. Wcześniej Graś rozwiewał oczekiwania na ujawnienie przez premiera nowych, sensacyjnych faktów, bo "wszystko, co w sprawie miał do powiedzenia, powiedział na pierwszej konferencji po tych wydarzeniach".
Posłanka Kempa pyta premiera: - Czy była afera hazardowa?


I rzeczywiście. Podczas przesłuchania, choć długiego i męczącego, Donald Tusk nie wyciągnął z rękawa żadnego skrywanego wcześniej asa. Inaczej niż jego poprzednicy, nie uciekał jednak od hasła "afera hazardowa". - Przez wiele tygodni, wiele gorszących zachowań różnych ludzi, w tym urzędników państwowych, pozwala na używanie tego typu sformułowania – przyznał. Była to odpowiedź na pytanie posłanki Beaty Kempy o to, czy w świetle dymisji, na które zdecydował się premier, uważa, że była "afera hazardowa".

Notatka niezgody

Na początku drugiej serii pytań, między Kempą a Tuskiem doszło do, najostrzejszego jak się później okazało, spięcia.
"Głucha nie jestem"
Posłanka PiS usiłowała przekonać Donlada Tuska, że wspominając o jednej z ministerialnych notatek, użył słowa "tajna".

Chodziło o notatkę wiceministra finansów Jacka Kapicy ws. ustawy hazardowej i dopłat z 28 lipca 2008 r., której sporządzenie, za pośrednictwem ówczesnego szefa gabinetu politycznego Sławomira Nowaka, zlecił szef rządu.

- Czy pan ją czytał? - zapytała Kempa. - Na pewno się zapoznałem z konkluzją tej notatki – odpowiedział premier, podkreślając, że dowiedział się od Nowaka, iż wszystko w sprawie ustawy hazardowej jest w porządku i po myśli ministra finansów.
Kempa przeprasza premiera
- Notatka miała charakter urzędowy, ona nie była poufna, trafiła do kancelarii premiera i Komitetu Stałego (Rady Ministrów) - dodał.

- Skąd pan wiedział, że notatka była poufna. Ona taka nie była - ripostowała Kempa. - Jestem zdeprymowany, pani poseł kwestionuje, co mówiłem 10 sekund temu. Nie użyłem takiego sformułowania – nerwowo odparł premier i zażądał przerwy, żeby sprawdzić stenogram z jego przesłuchania. Okazało się, że miał rację. Kempa przeprosiła.

Pytanie o początek

Kilkanaście minut wcześniej premier tłumaczył posłom, że dla niego afera hazardowa zaczęła 14 sierpnia 2009 roku od spotkania z ówczesnym szefem CBA Mariuszem Kamińskim, kiedy ten poinformował go o zaangażowaniu polityków PO w proces legislacyjny nowelizacji ustawy. Dwa dni wcześniej analiza CBA z rozmowami biznesmenów od hazardu z Chlebowskim i Drzewieckim trafiła do kancelarii premiera, ale jego zdaniem "nie była wiarygodna".

Tusk działania Kamińskiego wokół całej sprawy określił jako "niestandardowe i nietypowe" i zaprzeczył jego wcześniejszym zeznaniom. Były szef CBA zeznał, że na spotkaniu z 14 sierpnia ostrzegł Tuska o tym, iż "kodeks karny będzie miał zastosowanie". – Powiedział, że on już nic, jako szef CBA, nie może zrobić – mówił tymczasem Tusk.
Donald Tusk o Mariuszu Kamińskim: Moje zaufanie było od początku bardzo ograniczone


Pytanie "o przepraszam"

Na odpowiedź premiera w sprawie tego, czy był źródłem przecieku z akcji CBA, trzeba było czekać do wieczora. Zapytał o to wprost Franciszek Stefaniuk z PSL. – Nie – odpowiedział krótko szef rządu.

Na koniec przesłuchania posłanka Kempa zapytała Tuska, czy uważa, że za aferę hazardową należy przeprosić Polaków. - To jest dla mnie sytuacja niełatwa, dotyczyła moich bliskich współpracowników. (...) To pytanie sam sobie zadaję, mam takie poczucie i sam czuję się rozczarowany. Wiem, ilu ludzi mogło się tak poczuć. (...) Ja tę sprawę naprawdę do końca rozwiążę - zapowiedział.

(NIE)Potrzebne
Donald Tusk po przesłuchaniu/TVN24


Przesłuchanie zakończyło się o 22, po trzynastu godzinach. - Nie mam poczucia, abym był jakoś szczególnie represjonowany. Niektóre pytania i zachowania mogły być męczące, ale taka praca. Nie będę narzekał – skomentował po wyjściu z sali premier. Dziennikarzom powiedział jeszcze, że jest przekonany, iż jego "wyjaśnienia mogą pomóc komisji i wszystkim zainteresowanym, aby sprawę wyjaśnić do końca".

Innaczej ocenili je wyborcy. W sondażu MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24 40 procent badanych uznało wprawdzie, że szef rządu był wiarygodny (według 24 procent nie), ale przesłuchanie w ogóle nie było potrzebne. Na pytanie, "czy uważasz, że wniosło ono coś nowego do wyjaśnienia afery hazardowej?" "nie" odpowiedziało aż 56 procent respondentów. 19 procent było innego zdania, ale tylko trzy procent z tej grupy wyrażało je "zdecydowanie".

Podobne wyniki przyniosły nasze sondy. W jednej z nich 56 procent internautów uznało przesłuchanie premiera za "czysto polityczne".

Było męcząco


ŁOs/ola
 
Informacje
Powiadom znajomego
Średnia waga:
Podyskutuj (21)
22.03.2010 | ~ksysioJa mam tego już dość!
chciałbym żeby wreszcie wrócił na ekrany -ale Kaczor Donald!
 
 
Informacje dnia
Sport
Biznes
Kursy walut  
USD/PLN0.0000-
EUR/PLN0.0000-
CHF/PLN0.0000-
EUR/USD0.0000-
Notowania
mWIG402245.61-0.29%
WIG36860.7+0.02%
WIG202037.18+0.07%
czytaj więcej z kategorii: biznes »
XTB
Dane dostarcza www.xtb.pl
Świat
czytaj więcej z kategorii: Świat »
Polska
czytaj więcej z kategorii: polska »
Meteo
Kultura
czytaj więcej z kategorii: kultura »
Michałki
czytaj więcej z kategorii: michałki »
Magazyny

FAKTY PO FAKTACH

„Fakty po Faktach” to program publicystyczny autorstwa prowadzących główne...
czytaj dalej »

KROPKA NAD I

„Kropka nad i” to autorski program Moniki Olejnik, w którym dziennikarka...
czytaj dalej »

POLSKA I ŚWIAT

Polska i Świat to codzienny autorski program informacyjny, podsumowujący najważniejsze...
czytaj dalej »

FAKTY LUDZIE PIENIĄDZE

Program, którego pomysłodawcą jest Roman Młodkowski, prowadzi Rafał Wojda.
czytaj dalej »

PROSTO Z POLSKI

Program poświęcony sprawom i problemom, którymi Polacy żyją na co dzień. Autorzy...
czytaj dalej »

JEDEN NA JEDEN

"Jeden na jeden" to autorski program Bogdana Rymanowskiego.

Dziennikarz...
czytaj dalej »

SUKCES PISANY SZMINKĄ

Program o tematyce biznesowej skierowany do kobiet, które realizują się zawodowo na...
czytaj dalej »

INNY PUNKT WIDZENIA

Program Grzegorza Miecugowa, w którym autor rozmawia z czołowymi postaciami świata nauki...
czytaj dalej »

SZKŁO KONTAKTOWE

Program, w którym w luźnej i żartobliwej formie komentowane są wydarzenia dnia.
czytaj dalej »